GamingNews

Zanurz się w uniwersum H.P. Lovecrafta – zapowiedziano Arkham Horror: Mother’s Embrace

3 min czytania

Macki, kultyści, starożytni bogowie i badacze powoli tracący poczytalność – Arkham Horror: Mother’s Embrace to najnowsza adaptacja Mitów Cthulhu.

Najnowsza gra na podstawie prozy H.P. Lovecrafta to adaptacja znanej gry planszowej od Fantasy Flight Games. Stworzona przez Asmodee Digital, specjalistów od przenoszenia gier planszowych na ekrany komputerów, produkcja, Arkham Horror: Mother’s Embrace, pozwoli nam zmierzyć się ze Starymi Bogami, mrocznymi kultami i wieloma innymi zagrożeniami znanymi z opowiadań Samotnika z Providence.

Są pulpowe lata dwudzieste ubiegłego wieku. W ponurej posiadłości zostaje znalezione ciało profesor astronomii, która padła ofiarą krwawej zbrodni. Zadaniem graczy będzie pokierowanie czteroosobową grupą detektywów (z dostępnych dwunastu) o własnych umiejętnościach, współczynnikach zdrowia fizycznego, psychicznego i poczytalności etc. Karta postaci będzie przypominać tę znana z wersji planszowej.

Na przestrzeni dziewięciu rozdziałów, stworzonych przez scenarzystów planszowego uniwersum Cthulhu, będzie można zwiedzić znane z opowiadań miejsca – Uniwersytet Miskatonic, szpital psychiatryczny w Arkham czy zalewiska obok Nowego Orleanu. Pełne będą zagadek, możliwych do znalezienia wskazówek czy miejsc dochodzenia i oczywiście wrogów. Pojawi się plejada istot znanych z kosmicznego horroru – kultyści, zmutowane potwory rodem z filmu Coś Johna Carepentera, mieszkańcy Innsmouth i wiele innych niespodzianek. Walki toczyć będą się w systemie turowym, nie wiemy jednak jeszcze czy będzie on bardziej przypominać wersję stołową czy na przykład ostatnie gry XCOM, ale wygląda na to drugie.

Jak to w grach o Cthulhu i spółce bywa, każdy kontakt z elementami nadprzyrodzonymi będzie wpływał na poczytalność naszych postaci. Ubytki na zdrowiu psychicznym, nie tylko w formie bezpośrednich obrażeń, będzie wiązać się ze zmianami w statystykach, fabule i zakończeniu.

Niestety nie wiemy jeszcze jak długi będzie to tytuł, ani jakich rozmiarów będą poszczególne lokacje. Z jednej strony małe, skondensowane opowieści pasują do pulpowej stylistyki i późniejszych, dodatkowych scenariuszy, z drugiej rozgrywka może okazać się krótka i po pewnym czasie przewidywalna.

W grach, podobnie jak w filmach, bardzo trudno jest oddać ten sam klimat, który odczuwamy czytając teksty Howarda Phillipsa Lovecrafta. Jego bezpośrednie opisy istot były dość często szczątkowe, ale, jak nikt inny, potrafił oddać zapach, wygląd czy atmosferę panującą w ponurej posiadłości, grobowcu czy Krainie Snów. To potęgowało lęk przed nieznanym, które nagle wdzierało się do znajomej rzeczywistości. W Arkham Horror: Mother’s Embrace niestety tego nie czuję, ale wszystko sprowadza się do stylu rozgrywki. Ciężko zbudować odpowiedni klimat przy turowej rozgrywce ze sporą ilością walki. Nie każdy jest XCOM 2: War of the Chosen.

Data premiery planowana jest na 23 marca 2021 roku.

czytaj też: Disney Plus ruszył z nową platformą. Star zapewni kontent dla dorosłych. Tylko co z Polską?

Szymon Czaja
Gracz od czasów Amigi 500 i Desert Strike. Pasjonat Gwiezdnych Wojen i wszystkiego co science fiction - od kampowego pulpu w stylu ''Morderczych pomidorów z Marsa'' do hard science fiction. Nie pogardzi też dobrym i mrocznym fantasy. Warhammer 40000 to, według niego, najlepszy world building w historii gier. Nie lubi używać liczb ani gwiazdek do oceniania rzeczy. Wyznawca mantry ''for gamers by gamers'', nie napisze recenzji, póki nie skończy gry i powie wprost, jak mu się coś nie podoba. Dalej czeka na ekranizację Thorgala i Szninkla i porządną wersję legend arturiańskich, żeby chociaż na chwilę mógł zapomnieć o Excaliburze, którego widział setki razy.

    Mogą Ci się spodobać

    Więcej w kategorii Gaming