GamingNews

X-Wing i TIE Fighter gotowe do startu!

-

3 min czytania

X-Wing vs TIE Fighter 2020 czyli Star Wars Squadrons osiągnęło status gold, czyli gra jest gotowa i może udać do tłoczni nośników fizycznych.

Tytuł ten to spełnienie marzeń wielu fanów Star Wars, zarówno wyjadaczy, którzy złamali niejeden joystick grając w serię X-Wing z początku lat 90, jak i generacji graczy, która nigdy nie miała z tymi grami do czynienia.

Powrót do korzeni

EA Motive nie kieruje swojej najnowszej produkcji tylko do fanów symulacji. Wyżej wspomniany cykl wspierał tylko joysticki i, z często marnym skutkiem, gamepady. Z myszką i klawiaturą nie podchodź. Jak udowodnił nam Battlefront 2 z 2018 roku, da się zrobić przyjemny akcyjniak kosmiczny, który jest przystępny i nagradza umiejętności. Tryb ”Starfighter Assault” do teraz jest bardzo popularny i, kryminalnie wręcz, zaniedbany jeśli chodzi o nowe mapy etc.

Ten właśnie tryb był puntkem wyjściowym deweloperów, którzy postanowili pójść o krok dalej. Wzięli co najlepsze z X-winga, zmieszali razem i pyk. Mamy Eskadry. A co takiego dobrego wzięli? Mówiąc słowami Imperatora z ”Robot Chicken” – Well, im glad you ask!

Najbardziej widocznym elementem jest możliwość rozdzielania mocy pomiędzy różne systemy statku – możemy wzmocnić tarcze, jeśli nasz myśliwiec takie posiada (taki TIE Fighter ich nie ma, dostanie on więc dodatkowego boosta do pozostałych), działka albo silnik. W połączeniu z tymczasowym przyspieszeniem da nam to możliwość wykonywania skomplikowanych manewrów jak drifty, beczki etc.

Płacisz 179 złotych i ani grosza więcej! Czas na gry sportowe, EA!

EA, w niespotykanym dla siebie ruchu, całkowicie zrezygnowało z mikrotransakcji. A jest to typ gry, który idealnie nadaje się do monetyzacji. Tworzymy dwóch pilotów – dla Nowej Republiki i Imperium, akcja dziać się będzie po wydarzeniach z ”Powrotu Jedi” -, których będziemy mogli personalizować, tak samo jak statki. Wiecie do czego dążę – lootboxy, battlepass etc. Za nasze realne pieniążki kupowalibyśmy bezwartościowe kawałki kodu, przygotowane zawczasu przez twórców. Od czasu, wspomnianego wcześniej, Battlefronta 2 Electronic Arts poluzowała trochę skąpego pasa, jeśli chodzi o produkcje z uniwersum Gwiezdnych Wojen. Dobra sprzedaż Star Wars: Jedi Fallen Order jest dowodem na to, że tędy droga.

Kiedy premiera Star Wars Squadrons?

W tytuł będzie można zagrać już 2 października tego roku. Zastanawia mnie jedna rzecz – jak będzie rozwiązany matchmaking w tej grze? Gracze z joystickami będą mieli przewagę nad myszkującymi pilotami. Za to osoby, posiadające gogle VR, będą miały możliwość płynnego rozglądania się, co pomoże w namierzaniu przeciwników w znacznie wygodniejszy sposób niż pozostali.

Jako naczelny pilot redakcji i fan Gwiezdnych Wojen czekam na ten tytuł z wypiekami na twarzy, możecie zatem spodziewać się bardzo wyczerpującej recenzji. Do zobaczenia za sterami w bardzo odległej galaktyce!

PS. Jeśli zaintrygowało cię imperatorowe ”I’m glad you ask!” sprawdź to! Polecamy pozostałe skecze z tej produkcji.

https://www.youtube.com/watch?v=lpHVnPtGjA8&ab_channel=FrankFurt

Szymon Czaja
Gracz od czasów Amigi 500 i Desert Strike. Pasjonat Gwiezdnych Wojen i wszystkiego co science fiction - od kampowego pulpu w stylu ''Morderczych pomidorów z Marsa'' do hard science fiction. Nie pogardzi też dobrym i mrocznym fantasy. Warhammer 40000 to, według niego, najlepszy world building w historii gier. Nie lubi używać liczb ani gwiazdek do oceniania rzeczy. Wyznawca mantry ''for gamers by gamers'', nie napisze recenzji, póki nie skończy gry i powie wprost, jak mu się coś nie podoba. Dalej czeka na ekranizację Thorgala i Szninkla i porządną wersję legend arturiańskich, żeby chociaż na chwilę mógł zapomnieć o Excaliburze, którego widział setki razy.

    Mogą Ci się spodobać

    Więcej w kategorii Gaming