Film

Wszystkie pozostałe filmy Disneya w 2021 zadebiutują tylko na ekranach kin

-

2 min czytania

Amerykański gigant stwierdził, że ma już dość tego całego Disney+ i teraz wjeżdżamy w duży ekran.

Oczywiście jest to następstwo pozytywnego nastawienia firmy co do przyszłości świata i walki z pandemią. Chociaż w Stanach zachorowań jest coraz więcej – co wynika z wariantu Delta – Disney policzył i wyszło, że jednak możemy iść do kina.

Czytaj też: Alexander Skarsgard dołącza do obsady sequela “Królestwa” Larsa Von Triera

„Ponieważ nastawienie co do chodzenia do kina stale się polepsza, nie możemy się doczekać [aż zapewnim widzom więcej] rozrywki w kinach, jednocześnie zachowujemy elastyczność, aby dać naszym subskrybentom Disney+ prezent w okresie świątecznym” – powiedział Kareem Daniel, prezes Disney Media & Entertainment Distribution.

Prezentem będzie “Encanto” animowany film familijny o rodzinie mieszkającej w Kolumbii, do której muzykę napisał Lin-Manuel Miranda. Oficjalna premiera produkcji odbędzie się 24 listopada, ale już 24 grudnia posiadacze Disney+ obejrzą go na swoim koncie.

Pozostałe zaplanowane na ten rok premiery będą ekskluzywnie dostępne w kinach przez 45 dni. „Eternals” Marvela pojawi się w kinach 5 listopada, a remake „West Side Story” zadebiutuje 10 grudnia. Inne filmy, które w tym roku trafią do kin, to „Ostatni pojedynek”, „Ron’s Gone Wrong” i „The King’s Man”.

„Shang-Chi” Marvela, który miał premierę wyłącznie w kinach, pobił rekord kasowy w dzień amerykańskiego Święta Pracy. Pierwszy film Marvela z azjatyckim amerykańskim superbohaterem zarobił na całym świecie 247,6 miliona dolarów od czasu jego premiery dwa tygodnie temu, pozostając na szczycie kasy również w drugim tygodniu od premiery. Wiele osób postrzegało jego udane otwarcie jako zachęcający znak dla teatrów stacjonarnych – i widać do tych osó należą szefowie Disneya.

Może cię zainteresować: The Matrix Resurrections – mamy pierwszy trailer [WIDEO]

Mogą Ci się spodobać

Więcej w kategorii Film