GamingNews

Wiedźmin GO – najnowszy tytuł z uniwersum Sapkowskiego zapowiedziany

-

2 min czytania

Wczoraj wieczorem świat obiegła informacja, że uniwersum wiedźmińskie dostanie nowy tytuł do ogrania. Nie do końca taki, jaki byśmy chcieli, ale nie jest to też jakiś tam mobilniak zrobiony na kolanie. Oj nie, najnowszy Wiedźmin to gra podobna Pokemon GO i zabierze nas na spacer po swojsko wyglądającym Kontynencie.

Jak widać będzie to tzw. AR game czyli augmented reality. Przy pomocy telefonu i tego co widzimy naokoło siebie tytuł przeniesie nas do innej krainy. Względnie innej – na ekranie głównym gry zobaczymy naszą postać, z widoku izometrycznego, stojącą na mapie. Oparta jest ona o rzeczywiste dane z prawdziwego świata. Jeśli pojawi się w naszej okolicy quest albo ciekawe miejsce to musimy faktycznie tam pójść. Nie ma siedzenia na kanapie, chcesz ten skarb? To zabieraj tyłek z kanapy i marsz z domu! Po dojściu na miejsce poszukiwań gra zaczyna korzystać z aparatu w telefonie. Nakłada w tym momencie elementy cyfrowe na obraz widziany na ekranie – na trailerze widzimy jak w lesie z ziemi wyrasta Wielki Leszy. Będąc w drodze np. na zakupy, na mapie non stop będziemy widzieć punkty zainteresowania, które są w okolicy. Nie zawsze to będzie potwór – te znajdziemy w odpowiednich dla nich miejscach, Babę Wodną i Utopce przy rzece, wilki w lesie etc., spotkamy też handlarzy czy postaci dające nam questy. Oj tak, w porównaniu do wersji z Pokemonami, będzie to rpg z questami, rozwijaniem postaci i głównym wątkiem fabularnym. 

Pokemon GO to dalej jest hit. Pod koniec 2019 roku gra miała prawie 150 milionów aktywnych w przeciągu miesiąca i ponad miliard pobrań ogólnie. Marka jednak nie jest dla każdego. The Witcher: monster slayer ma szansę trafić w gusta znacznie większej ilości osób – gra nie będzie za bardzo spłycona ani ugrzeczniona pod względem zawartości. Nie będzie co prawda wizyt w zamtuzach ale możemy spodziewać się czegoś na poziomie Wojny Krwi. Gra, przyznam, wygląda bardzo ciekawie i chyba po raz pierwszy skuszę się na taki tytuł. A ty co wolisz? Biegać po mieście za kolorowymi stworkami czy polować wieczorem na strzygi i utopce?

 

Szymon Czaja
Gracz od czasów Amigi 500 i Desert Strike. Pasjonat Gwiezdnych Wojen i wszystkiego co science fiction - od kampowego pulpu w stylu ''Morderczych pomidorów z Marsa'' do hard science fiction. Nie pogardzi też dobrym i mrocznym fantasy. Warhammer 40000 to, według niego, najlepszy world building w historii gier. Nie lubi używać liczb ani gwiazdek do oceniania rzeczy. Wyznawca mantry ''for gamers by gamers'', nie napisze recenzji, póki nie skończy gry i powie wprost, jak mu się coś nie podoba. Dalej czeka na ekranizację Thorgala i Szninkla i porządną wersję legend arturiańskich, żeby chociaż na chwilę mógł zapomnieć o Excaliburze, którego widział setki razy.

    Mogą Ci się spodobać

    Więcej w kategorii Gaming