CyklOd redakcji

Warhammer 40.000 – przewodnik po uniwersum, cz.2: Historia Terry przed pojawieniem się Imperatora

5 min czytania

W czterdziestym milenium istnieje tylko wojna i cierpienie! Poznaj w naszym cyklu mroczne i fascynujące uniwersum Warhammer 40.000!

W poprzednim odcinku naszego cyklu o uniwersum Warhammer 40.000 dowiedzieliście się o Imperatorze Ludzkości. Kim jest, skąd pochodzi oraz jaka była jego droga do czasu objawienia się światu. W dzisiejszym odcinku poznacie historię Terry (planety Ziemi) do momentu, kiedy Imperator postanowił bardziej zaangażować się w historię naszej cywilizacji. Dzięki temu lepiej zrozumiecie, dlaczego ujawnił się światu jako nadczłowiek.

Historia Terry przed pojawieniem się Imperatora

  • Era Terry (lata 0-15,000)

W katakumbach pod Pałacem Terry znajduje się biblioteka, ciągnąca się przez tysiące mil i zawierająca całą znaną historię ludzkości. Na próżno jednak w niej szukać jakichkolwiek zapisków na temat początków naszej cywilizacji i jej drogi w gwiazdy. Wszystko zginęło w trakcie niezliczonych wojen i tyranicznych rządów, jakie pojawiły się na raczkującej wtedy Ziemi. Zaczęliśmy od kroku jednego człowieka na Księżycu, potem kroki zmieniły się w susy prowadzące nas na Marsa. Czerwona Planeta, wraz z technologicznie zaawansowaną Ziemią, stały się symbolem ludzkiej wielkości, naukowych zdolności i innowacji. Fragmenty informacji sugerują też, że spotkaliśmy też wtedy inne rasy. Z niektórymi doszliśmy do porozumienia, z innymi, na przykład wiecznie agresywnymi Orkami, toczyliśmy krwawe wojny.

Jedyne co pozostało po tym okresie przygody i nadziei, to echa w najciemniejszych zakamarkach Imperialnej Biblioteki.

  • Era Technologii (lata 15,000-25,000)

Jest to zarazem okres największego rozkwitu ludzkości, jak i jej powolnego upadku. To w zapiskach z początku tego okresu można odkryć wzmianki o pierwszych podróżach ludzi przez Osnowę (ang. Warp), pozwalającą na szybkie podróżowanie na ogromne odległości. Pierwsze próby kończyły się katastrofami, jasno jednak wynika z dostępnych danych, że technologię w pewnym momencie opanowano do perfekcji. Zaczęto kultywować geny Nawigatorów, z których powstały całe Klany specjalistów od podróży międzywymiarowej. Pozwoliło to naszej cywilizacji na bezproblemowe pokonywanie gigantycznych odległości i stworzenie prawdziwego imperium wśród gwiazd. Nie trwało to jednak długo, ludzka natura ponownie wygrała i powstały niezależne i wojujące ze sobą imperia, frakcje i sojusze. Wszyscy jednak jednoczyli się w obliczu zagrożenia ze strony ras obcych.

Naukowcy, inżynierowie i wynalazcy stali się nowymi bogami. Łączyli technologie obcych ras z naszą, nie patrząc na ryzyko. Bawili się ludzkim genomem, tworząc przy tym wyspecjalizowane, zmutowane poza granice człowieczeństwa armie. Powstały też specjalne maszyny korzystające z szablonów (ang. Standard Template Contructs, inaczej STC), które pozwalały kolonistom na szybkie stworzenie wszystkiego, co potrzebne do zdominowania niezliczonych światów. W ręce ludzi trafiły też świadome nano-plagi, bronie zdolne niszczyć całe światy czy armie złożone z Ludzi z Żelaza, mechanicznych konstruktów nieznających zmęczenia ani bólu. Ludzie mieszkali w rajskich utopiach, zarządzanych przez myślące maszyny o niespotykanej dotąd inteligencji.

W okolicach 22 tysiąclecia pojawiają się pierwsze wzmianki o tzw. psykerach, czyli ludziach posiadających zdolności psychiczne. Pod koniec roku 23,000 byli oni normą wśród każdej społeczności. Niedługo potem absolutny chaos i anarchia ogarnęły wszystkie znane ludzkości światy.

Apokaliptyczna katastrofa pochłonęła przestrzeń ludzi błyskawicznie i bez ostrzeżenia. W całych systemach znikało wszelkie życie. Armie mechanicznych żołnierzy zbuntowały się przeciwko stwórcom i wymordowały miliardy osób. Przestano mieć kontrolę nad mutacjami, które zaczęły pojawiać się same i wszędzie szaleli psykerzy, udając bogów. Dochodziło do coraz częstszych demonicznych opętań czy załamań w rzeczywistości, nie dających się wyjaśnić (jeszcze) w jakikolwiek sposób.  Pojawiły się też gigantyczne Burze Osnowy, łączące świat materialny z Immaterium (inna nazwa Osnowy) i pozwalające siłom Bogów Chaosu na przedostanie się do naszego wymiaru.

Później przyjęto się nazywać ten okres upadku ludzkości Mrocznym Wiekiem Technologii.

  • Era Wojny (lata 25,000-30,000)

Jeśli poprzednia era była okresem oświecenia i postępu, tak Era Wojny była jej kompletnym przeciwieństwem. Z tych zapisków, które pozostały, ciężko jest odróżnić prawdę od szaleństwa i profetycznych wizji. Jedno jest pewne – cała ludzka przestrzeń ogarnięta była najgorszymi wojnami, jakie do tej pory dotknęły naszą cywilizację. Całe planety znikały wraz z mieszkańcami, a te, które pozostały, na zawsze zostały odcięte od reszty galaktyki przez szalejące wszędzie Burze Osnowy. Ludzkość była w rozsypce, powoli zmierzając ku zagładzie.

W tym długim okresie izolacji i cierpienia wiele kolonii i światów przeszło mutacje, bezpośrednio spowodowane wpływem wszechobecnej energii z Immaterium lub przez adaptacje do ciągle zmieniających się warunków na poszczególnych planetach. Tak powstali późniejsi Ogryni, Ratlingi i Zwierzoludzie. Większość znanych technologii przepadło, albo zostało zniszczonych, a społeczności cofnęły się wręcz do poziomu barbarzyńców, w tym na Ziemi.

Legenda o nadejściu Imperatora opowiada o Ziemi targanej, nieustającym przez setki lat, konflikcie. Frakcje techno-barbarzyńców walczyły między sobą i z Ludźmi z Żelaza, których jedynym celem było zniszczenie całego biologicznego życia. Terra pełna była wtedy najgorszych degeneratów w historii – kanibale z psychicznymi mocami, watażki, demagodzy i pseudobogowie. Każdy z takich przywódców co jakiś czas zagrażał istnieniu naszej rodzimej planety, która, z każdym takim większym wydarzeniem, powoli wpadała w kleszcze Sił Chaosu.

Wtedy, w naszej najczarniejszej godzinie, pojawił się on, zwany później Imperatorem. Na czele swoich Wojowników Grzmotu (ang. Thunder Warriors), prekursorów późniejszych Kosmicznych Marines, przypominał boga, który nagle zstąpił z niebios z anielską armią, aby uratować ludzkość przed wieczną ciemnością. Rozpoczęły się Wojny Unifikacyjne.

Koniec części drugiej, w następnym odcinku: Wojny Unifikacyjne i zjednoczenie Terry

Cykl powstaje w oparciu o 9 edycję podręcznika Warhammer 40.000, książek fabularnych i opisujących armie oraz oficjalne informacje dostępne Internecie.

W tekście wykorzystano pracę artysty: Orniris (Primaris Marines w zajawce), którego profil na DeviantArt gorąco polecamy.

czytaj też:

Szymon Czaja
Gracz od czasów Amigi 500 i Desert Strike. Pasjonat Gwiezdnych Wojen i wszystkiego co science fiction - od kampowego pulpu w stylu ''Morderczych pomidorów z Marsa'' do hard science fiction. Nie pogardzi też dobrym i mrocznym fantasy. Warhammer 40000 to, według niego, najlepszy world building w historii gier. Nie lubi używać liczb ani gwiazdek do oceniania rzeczy. Wyznawca mantry ''for gamers by gamers'', nie napisze recenzji, póki nie skończy gry i powie wprost, jak mu się coś nie podoba. Dalej czeka na ekranizację Thorgala i Szninkla i porządną wersję legend arturiańskich, żeby chociaż na chwilę mógł zapomnieć o Excaliburze, którego widział setki razy.

    Mogą Ci się spodobać

    Więcej w kategorii Cykl