Komiksy

W najnowszej komiksowej serii okazuje się, że jest ktoś straszniejszy od Xenomorpha

-

3 min czytania

Seria Alien to właściwie synonim Xenomorphów czających się w zakamarkach, opuszczonych stacji i statków kosmicznych. Nadaje to grozę każdemu miejscu, w które zapuszczą się ludzie. Dodatkowym problemem jest sposób, w jaki się rodzą ci niesamowici zabójcy. Czy są oni jednak największym złem czyhającym na ludzi w zimnym i niedostępnym kosmosie?

Phillip Kennedy Johnson i Salvador Larroca tworząc serię Alien Marvela, zdaje się idealnie wykorzystali wspomniane cechy Xenomorphów i pozwolili im przejąć Stację Kosmiczną Epsilon, zanim dotarł tam główny bohater, Gabriel Cruz. Jednak to, co wydarzyło się w Alien #3 sprawia, że Obcy zachowują się naprawdę rozsądnie w porównaniu z korporacją Wayland-Yutani.

Najpierw trochę o głównym bohaterze, a jest nim Gabe Cruz, emerytowany szef ochrony, który kiedyś pracował na wspomnianej stacji Epsilon. Jest on zmuszony do powrotu w przestrzeń kosmiczną po tym, kiedy jego syn wraz z grupą buntowników antykorporacyjnych włamuje się na stację i nieumyślnie uwalnia Xenomorphy. Byli szefowie Gabe’a z Wayland-Yutani zlecają mu, aby odzyskał on okaz alfa ze stacji. Jest to samobójcza misja, ale zarazem jedyna szansa, aby uratować syna.

Podczas całej przygody Xenomorphy szaleją po stacji i polują na ludzi. Kiedy jeden z towarzyszących Gabe’owi agentów umiera, drugi sugeruje ucieczkę. Okazuje się, że stary weteran nie bierze takiej ewentualności pod uwagę, bo powrót z pustymi rękoma do Wayland-Yutani byłby gorszy niż śmierć z ręki Obcych. Już wcześniej jego mocodawcy sugerowali mu więzienie, jeżeli nie podejmie się misji, ale strach głównego bohatera przed powrotem oznacza poważniejsze konsekwencje.

W tej serii okazuje się, że okaz alfa, to broń biologiczna, a Wayland-Yutani nie zajmuje się tylko i wyłącznie badaniami Xenomorphów. Firma rozmnaża je, aby używać przeciwko innym ludziom. Chociaż jak zwykle nie planowali, że ktoś będzie na tyle nierozważny, aby wypuścić obcych na stacji, to zniszczenie, jakie pokazały, jest dokładnie tym, co chcieli. Choć morderczy obcy są przerażający, bledną w porównaniu z horrorem korporacji, która celowo produkuje potwory dla zysku.

Ten krótki opis serii daje nam wgląd w to, jakimi zasobami dysponuje korporacja Wayland-Yutani, a stacja Epsilon na pewno nie jest jedyną stacją kosmiczną, na której przeprowadzane są eksperymenty na tych niebezpiecznych stworzeniach. Najgorsze jest to, że prawdziwy zakres ich badań i ich ogólne zamiary pozostają nieznane, co czyni je jeszcze bardziej przerażającymi.

Czytaj też: 10 najlepszych odcinków Z archiwum X spoza mitologii obcych (sezony 1-5)

Marcin Krzemień
Marcin Krzemień — kolekcjoner, fascynat gier Indie i niszowych systemów RPG. Pasjonuje się podbojem kosmosu. Prowadzi cykle: Blast from the Past, IndieDev, Supervillain Origins i inne. Znaleźć możecie go na Twitchu jako Redaktor_Krzemien.

    Mogą Ci się spodobać

    Więcej w kategorii Komiksy