GamingNewsOd redakcjiV.TV

Brawo Sony – wszystkie zapowiedzi z Playstation State of Play, wrzesień 2021 [WIDEO]

-

7 min czytania

Sony ponownie pozamiatało – najnowsze State of Play pełne było ogłoszeń nowych tytułów i w końcu pokazano jak będzie wyglądać powrót Ojca Roku 2018.

Japoński gigant tym razem nie zawiódł i zaprezentował nam panel State of Play, który równie dobrze mógłby być konferencją Sony na normalnych targach E3. W trwającym prawie 40 minut streamie mogliśmy obejrzeć kilka znajomych tytułów oraz całkiem sporo nowości, których kilka okazało się niezłym zaskoczeniem.

Cały panel był skoncentrowany tylko i wyłącznie na grach. Sony zdaje się doskonale wiedzieć, czego chcą gracz i rozpoczęło wrześniowe State of Play z ogromnym przytupem:

Star Wars: Knights of the Old Republic Remake

Co tu dużo mówić – Star Wars: Knights of the Old Republic to jeden z najlepszych komputerowych RPG-ów i, dla tych którzy nie latają za sterami myśliwców, najlepsza gra w uniwersum Gwiezdnych Wojen. W czasach, kiedy praktycznie każdy element starego kanonu Star Wars koncentrował się na okresie bliskim oryginalnych trylogii, prequeli oraz przyszłości, studio Bioware postanowiło nam przedstawić Odległą Galaktykę dziesięć tysięcy lat przed wydarzeniami z Nowej Nadziei. Na dodatek scenarzysta, Drew Karpyshyn, stworzył opowieść, która spokojnie może rywalizować poziomem z filmami.

Jeśli lubicie Gwiezdne Wojny, a nie znacie jeszcze Revana, Bastilli i Hk-47, to Star Wars: Knights of the Old Republic powinno się znaleźć na szczycie waszej listy najbardziej oczekiwanych gier najbliższych lat. Zaufajcie nam. I na Teutatesa, nie czytajcie strzeszczeń!

Project EVE

Project EVE jest wyzywające, głośne i bardzo widowiskowe. Gra koreańskiego studia ShiftUp czerpie inspiracje z Bayonetty i Devil May Cry i nawet się tego nie wstydzi. Detali na temat szerszej rozgrywki, poza emocjonującą i bardzo szybką walką, jak na razie brak, nie wiemy więc jak bardzo otwarty jest to tytuł czy będziemy po prostu podążać od bossa do bossa po bardzo liniowych korytarzach.

Tiny Tina’s Wonderlands

Tiny Tina’s Wonderlands to spin off serii Borderlands, w którym to nieograniczonej wręcz ilości broni z wieloma modyfikatorami dołączą czary, broń biała i wiele innych elementów wyposażenia żywcem wziętego z high fantasy. Powód? Nie będziemy w nim zwiedzać, jak dotychczas, Pandory i innych planet, a wyimaginowany świat, stworzony przez Tiny Tinę podczas sesji RPG. Absurdalne momenty, zmieniająca się rzeczywistość i wszechobecne komentarze naszej małej Mistrzyni Gry są więc gwarantowane.

Forspoken

W końcu poznaliśmy więcej detali na temat Forspoken, najnowszej gry Square Enix i Luminous Productions – opowiadać będzie ona o Frey Holland, która, w pewnym mrocznym momencie swojego życia, trafia do tajemniczej krainy o nazwie Athia.

Pierwsze, co rzuca się w oczy, to poziom detali i jakość wyświetlanej grafiki, nawet podczas bardzo szybkiego i dynamicznego poruszania się. Po przerywnikach widać co prawda, że tytuł ten jest jeszcze na etapie produkcji, ale już teraz można o nim powiedzieć, że Square Enix ma tu hit. I nie jest to Final Fantasy XVI, którego niestety na tym State of Play brakowało.

Rainbow Six: Extraction

Jedyne, co ma ten tytuł wspólnego z serią Rainbow Six i Tomem Clancy, to nazwa oraz operatorów i system niszczenia otoczenia, który znamy z Rainbow Six: Siege. Ma być to typowy hordziak z jedynie kilkoma nowościami – wspomniane niszczenie ścian (i nie tylko) oraz system ratowania towarzyszy z możliwością trwałej utraty naszych awatarów. Gatunek ten przeżywa w tym momencie renesans i ciężko powiedzieć czy Rainbow Six: Extraction zatrzyma ludzi na dłużej. Powiązanie z franczyzą na pewno graczy w momencie premiery przyciągnie.

Alan Wake Remastered

Niedawne przecieki okazały się prawdą – zremasterowana wersja gry studia Remedy, Alan Wake, ukaże się na pecetach i konsolach nowej generacji już 5 października tego roku. Więcej na temat tej produkcji znajdziecie w tym miejscu.

Grand Theft Auto 5

Najlepiej sprzedający się produkt rozrywkowy w historii naszej cywilizacji powróci po raz trzeci, tym razem na konsole nowej generacji.

Ghostwire Tokyo

Ghostwire Tokyo wygląda zachwycająco dziwnie – połączenie japońskiego folkloru, legend miejskich i motywów znanych z horrorów zapowiada się na jedną z najbardziej oryginalnych gier ostatnich lat. Za cały projekt odpowiada między innymi Shinji Mikami, twórca między innymi serii Resident Evil oraz Dino Crisis. Już sam ten fakt sprawia, że tytuł ten jest w pierwszej piątce najbardziej oczekiwanych tytułów w naszej redakcji.

Guardians of the Galaxy

Square Enix ma naprawdę sporo win do odkupienia po premierze Marvel’s Avengers. Tamta produkcja była ogromnym rozczarowania, która na dodatek była typową grą live service, nastawioną na zarabianie pieniędzy przez znaczne spowolnianie postępów graczy i zmuszanie ich do wielokrotnego powtarzania takich samych misji. Na szczęście Guardians of the Galaxy jest grą akcji tylko i wyłącznie dla jednego gracza, w którym wcielimy się jedynie w Star Lorda. Pozostałym towarzyszom będziemy mogli wydawać rozkazy, a na fabułę będziemy mieli wpływ poprzez decyzje w trakcie misji i wielu dialogów. Oby tym razem się udało.

Vampire: The Masquerade – Bloodhunt

Cały czas się zastanawiamy czemu w uniwersum Świata Mroku powstał tytuł battle royale, zwłaszcza jak weźmiemy pod uwagę jego odnogę, Wampir: Maskarada. Życie wampirów w tym świecie opiera się na tytułowej Maskaradzie, czyli życiu w ukryciu. Rozgrywka znana z Warzone kłóci się trochę ze wszystkimi założeniami i powoduje ogromny dysonans, zwłaszcza u fana. Jesteśmy właśnie w trakcie ogrywania wczesnego dostępu, nasze wrażenia pojawią się więc już niedługo.

Deathloop

Widzieliśmy ten tytuł już tyle razy, że istnieje możliwość, że w momencie premiery się nam szybko znudzi. Na szczęście premiera już w przyszłym tygodniu.

Deathloop, gra autorstwa studia Arkane, twórców serii Dishonored, ma połączyć typowe dla nich mechaniki całkowicie otwartego podejścia do wykonywania misji z pętlą czasową i asymetrycznym multiplayerem 1 vs. 1.

Tchia

Tchia to eksploracyjna gra bez walki, mocno inspirowana Legend of Zelda: Breath of the Wild. Da nam ona możliwość wcielenia się w każde zwierzę żyjące w okolicy i swobodnego eksplorowania archipelagu wysp. Wszędzie, gdzie dotrzemy, znajdziemy zagadki oraz zagramy na ukulele czy pożeglujemy naszym statkiem.

Uncharted 4 Collection

Kolejna plotka okazała się prawdziwa – jedna z najlepszych gier przygodowych, opowiadająca o awanturniku Nathanie Drake’u, godnym następcy Indiany Jonesa, trafi nie tylko na konsole nowej generacji, ale i pecety. Koniecznie miejcie ten tytuł na swoim radarze.

Marvel Wolverine

Tego tytułu nie spodziewał się absolutnie nikt – studio Insomniac Games, odpowiedzialne za rewelacyjną grę Spider Man na Playstation 4, pracuje nad tytułem o Loganie, jednej z najbardziej kultowych postaci z uniwersum Marvela. Na pewno możemy się spodziewać rewelacyjnego systemu poruszania, walki oraz dużego otwartego świata i pierwszorzędnie dopracowanej rozgrywki. Czy możemy tylko prosić o Hugh Jackmana podkładającego głos i odrobinę brutalności? Rosomak tego wymaga.

Gran Turismo 7

Gran Turismo 7, czyli kolejna odsłona legendarnej serii realistycznych gier wyścigowych, jest idealnym przykładem jak daleko poza resztą gier stoją tego typu produkcje pod względem jakości grafiki. Przyczyną jest co prawda inna konstrukcja świata gry i związane z nią ułatwienia, ale i tak ciężko, nawet nie będąc fanem takich tytułów, nie być pod ogromnym wrażeniem.

Marvel Spider Man 2

Jakby wam było mało Wolverine’a i gier od Insomniac, to przygotujcie się na kolejną odsłonę przygód dwóch Pająków. Fani od razu poznają kto jest narratorem, a ostatnia scena mówi sama za siebie – Insomniac Games nie zwalnia tempa.

God of War: Ragnarok

Just watch it, boy!!!

czytaj też: The Matrix Resurrections – mamy pierwszy trailer [WIDEO]

Szymon Czaja
Gracz od czasów Amigi 500 i Desert Strike. Pasjonat Gwiezdnych Wojen i wszystkiego co science fiction - od kampowego pulpu w stylu ''Morderczych pomidorów z Marsa'' do hard science fiction. Nie pogardzi też dobrym i mrocznym fantasy. Warhammer 40000 to, według niego, najlepszy world building w historii gier. Nie lubi używać liczb ani gwiazdek do oceniania rzeczy. Wyznawca mantry ''for gamers by gamers'', nie napisze recenzji, póki nie skończy gry i powie wprost, jak mu się coś nie podoba. Dalej czeka na ekranizację Thorgala i Szninkla i porządną wersję legend arturiańskich, żeby chociaż na chwilę mógł zapomnieć o Excaliburze, którego widział setki razy.

    Mogą Ci się spodobać

    Więcej w kategorii Gaming