KulturaLifestyle

Stashing to kolejny sposób na wykorzystywanie ludzi w związku – ale czym dokładnie jest?

-

3 min czytania

W świecie randkowania co chwila pojawiają się nowe sformułowania, które opisują chamskie i egoistyczne zagrywki. Pewnie słyszeliście o ghostingu czyli o zrywaniu z kimś kontaktu poprzez udawania, że osoba ta nie istnieje. Breadcrumbing to zostawianie komentarzy, like’owanie zdjęć osób, którymi jesteście zainteresowani, ale nie wystarczająco, aby w pełni się zaangażować. Jednak stashing to nowa forma męczenia ludzi w związku.

„Stashing” jest określeniem w miarę nowym. Polega on na spotykaniu się z osobą, która chce przebywać z tobą jeden na jeden, ale nie chce, abyś poznał lepiej bliskiej jej osoby, czy to przyjaciół, czy rodzinę.

Może cię zainteresować: Movember – czyli w listopadzie zapuść wąsy w trosce o swoje jaja

Stashing więc łatwo ukrywać przed drugą osobą. W końcu chce z tobą spędzać każdy dzień, chce chodzić do knajp, oglądać filmy i ogólnie przebywać z tobą tak dużo jak tylko się. Jednak gdy dochodzi do sytuacji, w której musieliby się przyznać do waszego istnienia przed innymi ludźmi. Tutaj zaczyna się problem.

Załóżcie, że idziecie wspólnie coś zjeść. Siadacie w waszej ulubionej knajpie (w czasach gdy to było możliwe) i wasz partner robi fotę jedzenia. Oznacza miejsce gdzie jest, opisuje co zamówił, ale robi zdjęcie tak, abyście nie byli na nim widoczni i was nie taguje. W ten sposób pokazuje znajomym, że prowadzi interesujące życie (bo żyjemy w czasach gdy chodzenie do dobrych knajp jest cechą charakteru), ale nie przyznaje się, że jest zajęty. Albo że jego życie jest w jakiś sposób ograniczone przez innego człowieka.

Dlaczego ludzie korzystają ze stashingu? Odpowiedź jest prosta, mogą sobie pozwolić na wszystko co chcą poza związek bez oceniającego wzroku innych osób. Tworząc oficjalny związek poprzez przedstawienie kogoś bliskiego znajomym czy pisaniem o nim na mediach społecznościowych powodujemy, że ludzie mają w stosunku do nas pewne oczekiwania.

W końcu jeśli jesteś w związku, a twoi znajomi widzą, że próbujesz poderwać dziewczynę w barze co najmniej część z nich uzna cię za palanta. Gdy wykorzystujesz stashing jedyna osoba, która uzna cię za gnojka to twoja partnerka, która być może nigdy się nie dowie.

Osoby, które uwielbiają stashować to ludzie, którzy chcą korzystać z pozytywów bycia w związkach, ale nie chcą musieć spełniać oczekiwań, które ktoś mógłby mieć w stosunku do nich. Oczywiście jak zwykle w takich sytuacjach nie warto dochodzić do pochopnych wniosków. To że twoja dziewczyna albo chłopak nie przedstawia cię znajomym może po prostu oznaczać, że nikt go nie lubi i nie chce się z nimi spotykać.

Ale jest też opcja, że stara się zostawić sobie otwarte opcje w stosunku do innych potencjalnych partnerów i partnerek. A widoczne zdjęcia na Instagramie „ja i moja dziewczyna” ograniczyłyby jego możliwości podrywu.

Jeśli macie poczucie, że ktoś może was stashować zastanówcie się czy faktycznie macie powody, aby to podejrzewać. I jeśli tak to nie szukajcie porad w internecie. A porozmawiajcie ze swoim partnerem.

Z moich wielu nieudanych związków nauczyłem się jednego. Rozmawianie z ludźmi to podobno dobra rzecz. Bo jeśli się okaże, że osoba, na której wam zależy jest palantem to będziecie wiedzieli, że warto dać sobie spokój wcześniej. A jeśli coś wam nie pyknie zawsze możecie potem napisać posta o tym na fejsie. Albo na stronie, w której pracujecie.

Czytaj też: Alexander Skarsgard dołącza do obsady sequela “Królestwa” Larsa Von Triera

Mogą Ci się spodobać

Więcej w kategorii Kultura