NewsPodróże

Ryanair nie chce wpuszczać na pokład pasażerów, którzy korzystali wcześniej z refundacji kosztów biletów

-

3 min czytania
Ryanair został oskarżony o zakazanie wejścia na pokład pasażerom, którzy wcześniej domagali się zwrotu kosztów lotów z powodu Covid-19 na swoje karty kredytowe. Warunkiem wejścia na pokład miało być natychmiastowe zwrócenie pieniędzy przewoźnikowi.

Do niecodziennej sytuacji doszło na lotniskach w Wielkiej Brytanii, wśród pasażerów podróżujących liniami Ryanair. Trzy osoby, które wcześniej otrzymały zwrot kosztów nieodbytych lotów na swoje karty kredytowe, poinformowano, że mogą ponownie latać Ryanairem tylko wtedy, gdy zwrócą odzyskaną kwotę. Jednemu pasażerowi postawiono to ultimatum zaledwie na kilka godzin przed odlotem.

Może cię zainteresować: Czy faktycznie nadchodzi era cyfrowych nomadów?

To jest absolutnie oburzające zachowanie Ryanaira. Zasadniczo miał tych pasażerów w garści na krótko przed ich wakacjami w punkcie, który zmienił podekscytowanie w stres i niepokój. Pozwolenie im na rezerwacje wakacji i przekazanie tej wiadomość w ostatniej chwili, to brak szacunku nie tylko dla klienta, ale i człowieka.

Komentuje Guy Anker, zastępca redaktora naczelnego MoneySavingExpert.

Podczas blokad związanych z pandemią linia lotnicza nadal kontynuowała loty na wielu swoich trasach. Mimo że większości podróży zakazano przez przepisy rządowe przed podróżowaniem. Firma odmówiła wtedy zwrotu kosztów pasażerom, którzy nie mogli podróżować. Doprowadziło to do tego, że wielu z nich z powodzeniem domagało się obciążenia zwrotnego od swojej firmy obsługującej karty kredytowe. W szczególności dotyczyło to kart od American Express.

Ryanair broni swojego stanowiska, twierdząc, że zawsze był linią lotniczą bezzwrotną. W maju zeszłego roku poinformowano, że niektórzy pracownicy Ryanair zagrozili wręcz umieszczeniem na czarnej liście pasażerów, którzy skorzystali z obciążenia zwrotnego. Firma zaprzeczyła wtedy, jakoby takie sytuacje miały miejsce.

Poprosiliśmy o komentarz polski oddział Ryanair. W odpowiedzi dostaliśmy ich oficjalne oświadczenie.

Nowe procedury nie będą miały wpływu na miliony klientów Ryanaira, których loty zostały odwołane podczas pandemii Covid-19 i którzy zwrócili się o zwrot bezpośrednio do Ryanair i otrzymali pieniądze bezpośrednio od Ryanair. Ograniczenie dotyczy niewielkiej liczby pasażerów (mniej niż 850 osób), którzy kupili bezzwrotne bilety na loty Ryanair, które odbyły się zgodnie z rozkładem podczas pandemii Covid-19, ale pasażerowie ci zdecydowali się nie podróżować, a następnie bezprawnie przetworzyli obciążenia zwrotne za pośrednictwem swojej firmy obsługującej karty kredytowe. Ci pasażerowie będą musieli uregulować zaległy dług, zanim będą mogli ponownie latać liniami Ryanair. Ograniczenie dotyczy minimalnej części ze 150 milionów pasażerów Ryanaira (rocznie), którzy zdecydowali się bezprawnie zerwać warunki umowy rezerwacyjnej.

Czekamy także na odpowiedź UOKiK-u, jaka będzie reakcja, jeśli podobne sytuacje będą miały miejsce w Polsce.

Czytaj też: Gdzie pojechać zanim rozpocznie się 4 fala?

Małgorzata Chuchel
Memy to jej pasja, a jej życie pisze najlepsze pasty. W wolnym czasie jeździ autostopem, jest dj’ką w duecie Typiary Niepokorne i tworzy na Spotify playlisty, których nikt nie słucha. Nadal poszukuje zarówno stylu pisania, jak i życia.

    Mogą Ci się spodobać

    Więcej w kategorii News