EkologiaLudzieNauka

Rosyjscy i Amerykańscy naukowcy planują wskrzesić prehistorycznego mamuta!

-

4 min czytania

Nikt dokładnie nie wie, w jaki sposób prehistoryczne mamuty wyginęły. Wiele źródeł naukowych uważa, że przodek współczesnego słonia stał się ofiara okropnej pandemii lub katastrofy klimatycznej. Jednak za kilka lat możemy stać się świadkami powstania tego gatunku na nowo.

Naukowcy z Rosji i USA postanowili połączyć siły, by przywrócić wymarły gatunek mamuta włochatego do życia. Jak podają zagraniczne media – ta dość niecodzienna współpraca może ocieplić nieco relacje pomiędzy krajami, przynajmniej na linii naukowej. 

Przywrócenie  wygonionego gatunku jest naprawdę skomplikowanym procesem. Badacze zamierzają wykorzystać do tego DNA  krewnych mamutów – słonia indyjskiego. Po modyfikacji kodu genetycznego naukowcy powinni otrzymać nowy gatunek mamuta włochatego, który będzie mógł przetrwać surowe warunki mroźniej Syberii. Jak przekonują badacze – tylko w ten sposób możliwe jest dokładne odtworzenie wymarłego gatunku, czyli produkcja i adaptacja do środowiska, w którym pierwotnie się wychowywał i rozmnażał. 

Skąd powstał pomysł na podjęcie się próby wskrzeszenia gatunku, który żył kilka tysięcy lat temu? Przenieśmy się do roku 1996, kiedy to rosyjski biolog-  Siergiej Zimow założył rezerwat przyrody o powierzchni 140 km2. Nazwał go ,,Parkiem Plejstoceńskim” i (według biologa) jest on idealnym miejscem do utworzenia specjalnego ekosystemu dla współczesnego gatunku mamuta. Co, ciekawe zdaniem Zimowa badanie nad ,,wskrzeszeniem gatunku mamuta włochatego” może być kluczowy w walce ze zmianami klimatycznymi, oraz tym, co dzieje się obecnie na Syberii.

Siergiej Zimow

Biolog wyjaśnia także, że w okresie epoki lodowcowej na terenie rezerwatu znajdował się bardzo bujny ekosystem. Zawierał on połacie wysokich traw, przypominające te z afrykańskiej sawanny. Te idealne warunki stały się przyjazne dla różnorodnych ssaków i roślinożerców, w tym mamutów, które tratowały ziemię, umożliwiając znaczący rozwój lasów. Niestety, kiedy gatunek całkowicie zniknął z powierzchni ziemi, wysokie trawy zanikły, a w ich miejsca pojawiły się drzewa iglaste.

Może cię zainteresować: Kaczka nauczyła się przeklinać i naśladować dźwięk trzaskania drzwiami [nagranie]

Trzeba powiedzieć wprost – świat czeka globalna katastrofa! Naukowcy już biją na alarm. Na Syberii występuje tzw. wieczna zmarzlina. Pod jej powierzchnią zachowały się szczątki prehistorycznej fauny i flory. Pośród nich zatrzymane są wielkie bąble gazów cieplarnianych, które mogą doprowadzić do globalnej katastrofy ekologicznej. Jeżeli ludzkość nie zredukuje do zera emisji gazów to, czeka nas realny koniec świata. Według Siergieja Zimowa naszym jedynym ratunkiem są właśnie ,,wielkie, owłosione ssaki z gruba warstwą tłuszczu”. Kiedy mamuty istniały, ich aktywność wystawiała wieczną zmarzlinę na ochładzanie się, a obecnie zauważamy znaczącą ingrediencję wysokich temperatur na tę połać terenu.

Jeżeli naukowcom powiedzie się ,, wskrzeszenie mamuta włochatego”, to istnieje cień szansy na uratowanie ekosystemu Syberii, jak i całego świata przed zmianami klimatu. Te naprawdę poważne badania są już przeprowadzane w amerykańskim laboratorium – Harvard Medical School, prowadzony przez genetyka George’a Churcha, który współpracuje z rosyjskimi zespołem naukowców z północno-wschodniej Syberii, a także sztabem ekologów z Kalifornii. Genetyk głęboko wierzy w wagę powierzonej mu misji i uważa, że pierwsze młode osobniki ,,nowych mamutów włochatych” mają pojawić się na świecie już w ciągu dwóch najbliższych dekad.

Czytaj też: Mężczyzna testował nowy wykrywacz metali. Odkrył skarb sprzed 1500 lat!

 

Mogą Ci się spodobać

Więcej w kategorii Ekologia