Lifestyle

Dlaczego Rosjanie zakazali gry w szachy na swojej stacji badawczej?

-

3 min czytania

W 1959 roku na rosyjskiej stacji badawczej Wostok doszło do zbrodni, która doprowadziła do wprowadzenia tam zakazu gry w szachy. Co się tam wydarzyło?

Życie na stacji badawczej jest dość specyficzne. Codziennie ci sami ludzie, brak możliwości wyjścia do sklepu i zero rozrywek na mieście. Jeśli jesteś jedną z tych osób, które przeszły domową kwarantannę, to zapewne właśnie dostałeś flashbacków. Trzeba jednak przyznać, że osobom na stacji żyje się dużo ciężej. Przede wszystkim, wyprawy badawcze trwają nieco dłużej niż przeciętna kwarantanna. Zwykle mają one długość około roku. Załogi mierzą się tam z wieloma niedogodnościami. Głównie są to czynniki klimatyczne – silne wiatry, których prędkość może dochodzić do ponad 250 kilometrów na godzinę, niska odczuwalna temperatura i skoki ciśnienia. Dochodzi do tego brak psychicznego komfortu. Badacze przebywają w zamkniętej grupie ludzi, z dala od bliskich. Nie jest tu trudno o powstawanie konfliktów, które zwykle kończą się pokojowo. Zwykle, ale nie zawsze.

Zbrodnia na rosyjskiej stacji Wostok

Stacja Wostok znajduje się w głębi Antarktydy Wschodniej. Stąd też pochodzi jej nazwa – Wostok, czyli po rosyjsku Восто́к oznacza po prostu “wschód”. Położona jest 1260 km od najbliższego wybrzeża, na lądolodzie o grubości 3700 m, na wysokości 3488 m n.p.m. Krajobraz jest monotonny i nie występują tu żadne, nawet najmniejsze wzniesienia.

panoramiczny widok na stacje Wostok na Antarktydzie

Panoramiczny widok na stację Wostok. (fot. Todd Sowers LDEO)

W czasach, kiedy jeszcze nie było telefonów komórkowych, czy laptopów badacze musieli szukać sobie innych rozrywek niż oglądanie seriali. Czytali więc książki lub na przykład grali w szachy. Nikt nie spodziewał się, że zwykła gra może przeistoczyć się w tragedię. Był rok 1959, dopiero drugi od rozpoczęcia działalności radzieckiej stacji badawczej. Dwóch naukowców rozgrywało między sobą partię szachów. Jak to w życiu już bywa, jeden z nich przegrał. Nie przyjął tego jednak zbyt dobrze. Rozsierdzony porażką zaatakował swojego przeciwnika czekanem. Według niektórych źródeł było to morderstwo, inne źródła podają, że atak nie był śmiertelny. Niemniej, w następstwie tego wydarzenia gra w szachy została zakazana na rosyjskich stacjach Antarktyki.

Co by nie było, można powiedzieć, że szalony naukowiec zabił najlepszego szachistę na Antarktydzie i tym samym przejął jego tytuł. Ewidentnie nie liczyły się dla niego środki, a efekt. Czy jednak było warto?

Czytaj też: Z cyklu Rosja to stan umysłu: policjant skazany za branie łapówek w gruzińskich pierogach

Małgorzata Chuchel
Memy to jej pasja, a jej życie pisze najlepsze pasty. W wolnym czasie jeździ autostopem, jest dj’ką w duecie Typiary Niepokorne i tworzy na Spotify playlisty, których nikt nie słucha. Nadal poszukuje zarówno stylu pisania, jak i życia.

    Mogą Ci się spodobać

    Więcej w kategorii Lifestyle