GamingNews

Remaster Alan Wake może pojawić się bardzo niedługo

-

2 min czytania

Przygody pisarza Alana Wake’a, rodem z powieści Kinga lub Koontza, mogą ukazać się w odnowionej wersji na konsole nowej generacji już w przyszłym miesiącu.

Nie ma chyba tygodnia, który byłby pozbawiony jakichkolwiek przecieków na temat nowych gier, filmów czy innych oczekiwanych bądź nowych produkcji. Część z nich, nawet tych najbardziej absurdalnych, okazuje się potem prawdą, inne możemy włożyć do teczki pełnej fanowskich teorii.

Najnowszy z przecieków, tym razem z japońskiego sklepu internetowego, jest na temat zremasterowanej wersji gry studia Remedy, Alan Wake.

Alan Wake opowiada o tytułowym pisarzu, który w miasteczku Bright Falls spotyka tajemniczą siłę, zdolną do manipulowania mrokiem i rzeczywistością, która ma cel bezpośrednio związany z głównym bohaterem. Cała historia opowiedziana jest w formie odcinków telewizyjnego serialu z własnymi napisami, zwrotami akcji, przypomnieniem fabuły i czołówkami.

Jak się niedawno okazało gra ta jest częścią większego uniwersum, które studio Remedy postanowiło stworzyć już jakiś czas temu. Cały wątek główny Dodatek AWE do Control, ostatniej produkcji studia opowiadającej o organizacji badającej zjawiska paranormalne, jest powiązany z Alanem i jego perypetiami w Bright Falls. Zakończenie AWE wspomina również o możliwej kontynuacji nie tylko Control, ale i Alan Wake.

Powstanie odnowionej wersji oryginalnych przygód Alana Wake’a nie powinno więc być niczym dziwnym. Obydwie gry dzieli prawie 10 lat, więc skoro Remedy chce mieć swoje uniwersum, to warto odświeżyć grę, która je rozpoczęła i przybliżyć ją młodszym graczom. Zdecydowanie jest tego warta.

Oficjalne informacje poznamy zapewnie dziewiątego września na ponad czterdziestominutowej konferencji Playstation, State of Play, która ma przybliżyć nam sporo nie widzianych wcześniej gier.

czytaj też: AI Facebooka zrównała czarnoskórych mężczyzn na nagraniu z naczelnymi

Szymon Czaja
Gracz od czasów Amigi 500 i Desert Strike. Pasjonat Gwiezdnych Wojen i wszystkiego co science fiction - od kampowego pulpu w stylu ''Morderczych pomidorów z Marsa'' do hard science fiction. Nie pogardzi też dobrym i mrocznym fantasy. Warhammer 40000 to, według niego, najlepszy world building w historii gier. Nie lubi używać liczb ani gwiazdek do oceniania rzeczy. Wyznawca mantry ''for gamers by gamers'', nie napisze recenzji, póki nie skończy gry i powie wprost, jak mu się coś nie podoba. Dalej czeka na ekranizację Thorgala i Szninkla i porządną wersję legend arturiańskich, żeby chociaż na chwilę mógł zapomnieć o Excaliburze, którego widział setki razy.

    Mogą Ci się spodobać

    Więcej w kategorii Gaming