GamingNews

REDzi nie przestają nas rozpieszczać! Znowu dają za darmo!

-

2 min czytania

Wszyscy gracze na świecie kochają CD Projekt RED, nawet jeżeli dla niektórych zachwyt nad Wiedźminem 3 jest niezrozumiały.

Nasza rodzima firma, będąca w tym momencie numerem jeden w Europie, jest najbardziej prokonsumencką w branży gier. Jest tak już od dawna. Normalne edycje sklepowe wypchane po brzegi fizyczną zawartością to u nich norma, nigdy nie zapomnę jak otworzyłem pudełko z trzecim Wiesiem i moim oczom ukazała się płyta po prawej, a po lewej uroczy liścik z podziękowaniami. Która firma tak robi? Co jeszcze? Liczne, darmowe dlc (Wiedźmin 3 dostał ich 16!) plus duże, płatne dodatki, porównywalne długością do wielu pełnoprawnych gier. Wisienką na torcie są liczne riposty w kierunku korporacyjnych deweloperów czy wydawnictw jak np. EA typu ”czemu nikt nie daje naklejek, plakatów etc. gratis do gier jak koszty wykonania czegoś takiego to sprawy groszowe”.

Komunikacja ze społecznością jest częsta, nie boją się przyznać do błędów. Wzajemny szacunek i zaufanie jest tu takie, że REDzi od samego początku zrezygnowali z zabezpieczeń antypirackich. Sprzedaż ich gier mówi sama za siebie – jak robisz coś dobrze i szanujesz swoich klientów, to samo dostaniesz od nich z powrotem. I nie wygląda na to, aby miało się cokolwiek zmienić.

Wiedźmin jak Skyrim? No prawie.

Dzisiaj obiegła świat informacja o next-genowym ulepszeniu do najlepszego RPG-a ostatnich lat. Podobna taktyka co Bethesda z ich milionem wersji Skyrima? No nie do końca. Toddowi Howardowi trzeba płacić 16 razy aby zagrać w każdą wersję.

REDzi, jak to REDzi, udostępnią nam ten upgrade kompletnie za darmo jeśli posiadamy poprzednią wersję. Nieważne czy samą podstawkę, z jednym dodatkiem, z dwoma czy Edycję Gry Roku.

A co w tej łatce dostaniemy? High Dynamic Range – obraz o porównywalnym zakresie jasności, do tego co widzimy naszymi oczami -, Ray Tracing, szybsze czasy ładowania etc. Wszystko to wyląduje też na pecetach.

Szymon Czaja
Gracz od czasów Amigi 500 i Desert Strike. Pasjonat Gwiezdnych Wojen i wszystkiego co science fiction - od kampowego pulpu w stylu ''Morderczych pomidorów z Marsa'' do hard science fiction. Nie pogardzi też dobrym i mrocznym fantasy. Warhammer 40000 to, według niego, najlepszy world building w historii gier. Nie lubi używać liczb ani gwiazdek do oceniania rzeczy. Wyznawca mantry ''for gamers by gamers'', nie napisze recenzji, póki nie skończy gry i powie wprost, jak mu się coś nie podoba. Dalej czeka na ekranizację Thorgala i Szninkla i porządną wersję legend arturiańskich, żeby chociaż na chwilę mógł zapomnieć o Excaliburze, którego widział setki razy.

    Mogą Ci się spodobać

    Więcej w kategorii Gaming