GamingNews

PSA – wykryto krytyczny błąd w Cyberpunk 2077

-

3 min czytania

Studio CD Projekt RED właśnie ma bardzo zły tydzień. A będzie coraz gorzej. 

Oj Cyberpunk 2077. Pamiętam, jak w zapowiedziach pisałem, że twórcy obiecują śladową ilość błędów, którą ledwo zauważymy, albo że gra po prostu działa. Nie zestarzało to się dobrze, wręcz przeciwnie. Podobnie jak pozostałe 8 milionów osób, które zamówiły grę w preorderze, czuję się strasznie oszukany. Tak, okrzyknąłem grę arcydziełem ale tylko kiedy działa, na dodatek byłem jednym z tych szczęśliwców, którzy nie mieli za dużo błędów w wersji pecetowej. Do czasu…

W zeszłą niedzielę zaczęły pojawiać się komunikaty o bardzo krytycznym błędzie w kodzie najnowszej produkcji CD Projekt RED, która w pewnym momencie dotknie wszystkich użytkowników na każdej platformie, nawet tych streamingowych jak Stadia czy Geforce Now. Mowa o ograniczeniu rozmiaru wczytywanych stanów gry do 8 megabajtów. Jeśli ich rozmiar przekroczy tę granicę, to staną się one całkowicie bezużyteczne.

Wyobraźcie to sobie, gracie ponad 100 godzin, zapisując grę tylko na bieżąco. I nagle dotyka was ten błąd – 100 godzin zmarnowane bezpowrotnie! Czy jest jakiś sposób, aby temu zapobiec? Tak, jak najbardziej. Po prostu nie możecie wytwarzać sobie przedmiotów, ani przechowywać ich za dużo zarówno w ekwipunku, jak i prywatnej skrytce. Czyli nie można aktywnie brać udziału w jednym z najważniejszych elementów gier RPG.

Jak można było coś takiego pominąć w beta testach? Nikt nie ogrywał tego tytułu od początku do końca? Cyberpunk 2077 zaliczył bardzo dużo zwrotów, zgadza się, ale sporo ludzi, zdolnych założyć klapki na oczy, została przy tytule i dobrze się przy nim bawi. Ja również rozpocząłem swoją drugą rozgrywkę, tym razem planując wymaksowanie wszystkiego. Wiadomości o, aż tak krytycznym dla rozgrywki, błędzie skutecznie pozbawiły mnie jakiejkolwiek chęci do grania. Wczoraj uruchomiłem grę jedynie, aby sprawdzić poprawki ostatniej łatki jeśli chodzi o płynność rozgrywki na PS4 – jest bardzo dobrze, nawet podczas szybkiej jazdy, jednak dalej dużo graficznie jest do poprawy. Pograłem dosłownie pół godziny.

Na dodatek odpowiedź wsparcia technicznego jedynie dolewa oliwy do ognia tego stosu, który z każdym dniem wyrasta pod nogami CD Projekt SA:

cp2077

źródło: GOG.com

”Użyj starych zapisów, aby kontynuować i nie trzymaj za dużo przedmiotów i składników do wytwarzania” (czyli nie baw się wytwarzaniem, aby skutecznie zarobić na cokolwiek) to jedyna pomoc, jakiej nam udzielono. Na dodatek ostatnie zdanie to jakieś nieporozumienie – ”Limit rozmiarów zapisów MOŻE zostać zwiększony w przyszłych łatkach, ale zepsutych plików nie będzie można już naprawić”. Przepraszam bardzo, jak to ”może”? Serio, CD Projekt?

Szymon Czaja
Gracz od czasów Amigi 500 i Desert Strike. Pasjonat Gwiezdnych Wojen i wszystkiego co science fiction - od kampowego pulpu w stylu ''Morderczych pomidorów z Marsa'' do hard science fiction. Nie pogardzi też dobrym i mrocznym fantasy. Warhammer 40000 to, według niego, najlepszy world building w historii gier. Nie lubi używać liczb ani gwiazdek do oceniania rzeczy. Wyznawca mantry ''for gamers by gamers'', nie napisze recenzji, póki nie skończy gry i powie wprost, jak mu się coś nie podoba. Dalej czeka na ekranizację Thorgala i Szninkla i porządną wersję legend arturiańskich, żeby chociaż na chwilę mógł zapomnieć o Excaliburze, którego widział setki razy.

    Mogą Ci się spodobać

    Więcej w kategorii Gaming