GamingNewsTech

PS5 sprzedaje się jak ciepłe bułeczki

-

2 min czytania

Od momentu premiery PS5 wiadome było, że konsola będzie hitem. Praktycznie wszystkie wyprodukowane sztuki się sprzedały. Na dodatek spora część sprzedaje się poprzez tak zwanych scalperów.

Sony zapowiadało swoją konsolę nowej generacji z wielką pompą. Czy przeliczyli się jednak z możliwościami produkcyjnymi? Wpływ na pewno na taki stan rzeczy miała pandemia i częściowe zamykanie fabryk, wydłużenie procesu logistycznego. Duża ilość osób zamknięta w domu też mogła się przełożyć na zwiększenie popytu na nowy sprzęt. W tym samym czasie Microsoft także wydał swoją konsolę jednak ani jedna, ani druga firma nie były w stanie nasycić rynku swoimi produktami. Co więcej, czas oczekiwania na nową konsolę PS5 w tym momencie wynosi trzy miesiące. Trochę tak jak z kupnem nowego samochodu.

Sony to nie jedyna firma technologiczna, która miała problem z produkcją i łańcuchem dostaw. Już pisaliśmy o pewnym znalezisku w porcie w Korei Południowej. Znalazło się tam pół miliona kart graficznych GeForce RTX serii 3000. Wszystko to za sprawą błędu przy wprowadzaniu danych. W firmie produkującej PS5 nie doszło do błędu, ale raczej zwykłego nieoszacowania zapotrzebowania. W ciągu pierwszych czterech tygodni od rozpoczęcia sprzedaży sprzedano 3,4 miliona sztuk konsol. Jest to rekord jak do tej pory w firmie Sony na premierę. Opinie internautów mówią jednak, że spora część tych urządzeń trafiła do scalperów. Rzeczywiście w drugim obiegu widać, że sprzęt jest dostępny na serwisach aukcyjnych po dosyć wygórowanych cenach, sięgających nawet  kilku dziesięciu tysięcy złotych.

Japońska firma zapowiedziała, że w zaplanowane jest wysłanie pomiędzy 16,4, a 18 mln sztuk i tej dostawie spora część zarezerwowana zostanie dla krajów azjatyckich. Są to dobre wiadomości jednak informacja pochodzi z dziennika Digitimes, który miewał wpadki co do przedstawianych danych. Trzymajmy jednak kciuki, aby wszystko poszło sprawnie.

Czytaj też: Wciąż czekasz na swojego RTX? Może już nie będziesz musiał.

Marcin Krzemień
Marcin Krzemień — kolekcjoner, fascynat gier Indie i niszowych systemów RPG. Pasjonuje się podbojem kosmosu. Prowadzi cykle: Blast from the Past, IndieDev, Supervillain Origins i inne. Znaleźć możecie go na Twitchu jako Redaktor_Krzemien.

    Mogą Ci się spodobać

    Więcej w kategorii Gaming