Gaming

Przestańcie płakać o SBMM. Po prostu grajcie w grę

-

5 min czytania

Od premiery Call of Duty: Warzone spędziłem przy tej grze wiele, ale to wiele godzin. Wcześniej nigdy żadna gra multiplayer nie przyciągnęła mnie na tak długi okres. Z czego to wynikało? Zapewne z braku czasu, chęci i możliwości.

Call of Duty: Warzone trafiło do nas w idealnym momencie. W marcu 2020 roku zostaliśmy zamknięci w domach. Nie było imprez, nie było wychodzenia z domu, nie było spotykania się ze znajomymi, wielu z nas więc siedziało przez konsolami i komputerami i grało. Oznaczało to, że wielu graczy, którzy tak jak ja wcześniej nie wykazywało zainteresowania CoD-em, teraz nagle miało na niego czas.

Czytaj też: Jak zniszczyć swoją karierę w 5 sekund? Gracz Miami Heat okazał się antysemitą w trakcie grania w Warzone

Napływ “normików” i “noobów” do Warzone’a był więc naprawdę duży. Oznaczało to, że wielu z nas, którzy nie umiemy grać, zaczęliśmy czerpać przyjemność z produkcji Activision. Spoceńcy, którzy w CoDa grają od dekad mieli nadzieję, że zapewni im to napływ słabych graczy, których będą musieli gnoić dzień po dniu.

SBMM występuje w grach Call of Duty od lat, ale dopiero w ostatnich miesiącach gracze zaczęli coraz chętniej i głośniej go atakować. SBMM to system, który dobiera graczy na podstawie ich umiejętności. Oznacza to, że im jesteś lepszy, tym częściej trafiasz do gier wypełnionych osobami o wysokim skillu.

Jak działa SBMM w Warzone i Call of Duty, nie mamy pewności. Jedną z głównych statystyk, które się w nim wykorzystuje, jest KD Ratio. Czyli stosunek zabójstw do śmierci w trakcie gry. Im zawodnik lepszy tym KD jest wyższe. A im wyższe KD tym w grach, w których bierzecie udział, pojawiają się twardsi przeciwnicy o podobnym KD.

Dlaczego SBMM to zło, według graczy Call of Duty

Call of Duty nigdy nie był grą, której celem było stworzenie wyrównanej walki. Zawsze chodziło o to, aby gnoić słabszych graczy. W końcu im większą miałeś serię, tym mogłeś liczyć na usprawnienia, które pomagały ci zabijać coraz więcej osób.

Z perspektywy słabego gracza taki design gry jest bez sensu. W końcu oznacza on, że jeśli już jesteś dobry w grę, ta automatycznie nagradza cię ułatwieniem dalszej rozgrywki, upupiając graczy, którzy dopiero zaczynają.

Może cię zainteresować: Activision kontra SBMM Warzone – kto wygra?

Gdy SBMM stało się bardziej widoczne, a raczej częściej wspominane w sieci, wielu starych wyjadaczy COD-a doszło do wniosku, że zasada ta jest nie fair. Dlaczego? Ponieważ zabija ducha Call of Duty. Gdy kiedyś mogli grać i zbierać po 30 killi pod rząd, teraz taka opcja jest dla nich utrudniona.

Wydaje się czymś komicznym, że gracze, którzy chcą pokazać jak bardzo dobrze grają w grę, irytują się na myśl o tym, że muszą grać przeciwko ludziom o podobnych umiejętnościach.

W sieci znajdziecie wiele wypowiedzi osób, które podkreślają, że najlepszym sposobem, aby stać się lepszym graczem, jest stawanie naprzeciwko lepszych graczy. Jednak gdy oni sami są wrzucani do lobby spoceńców, dostają szału, ponieważ nie są w stanie niszczyć noobów.

Call of Duty i płacz graczy

Społeczność wokół Call of Duty jest specyficzna. Chyba tylko Fifa może się pochwalić ludźmi, którzy tak bardzo narzekają na grę, ale nie przestają w nią nigdy grać.

SBMM jest wspaniałym rozwiązaniem. Dla takich graczy jak ja. Oczywiście zdarza mi się, że dostaję po tyłku, ale często idzie mi całkiem dobrze. Ponieważ gra stara się dobrać do mojej gry ludzi o podobnych umiejętnościach.

Głównym powodem nienawiści do SBMM jest fakt, że ludzie nie chcą grać z osobami o podobnym skillu. Zależy im jedynie na wygrywaniu.

Jest to podobny sposób myślenia do tego, który prezentują cziterzy. Uważają, że powinni wygrywać, więc oszukiwanie jest ok. W wypadku osób nienawidzących SBMM, wynika to z tego, że nie trafiają do lobby, w których mogliby kosić słabych graczy. A przecież przez lata tak było.

A teraz zdarza się, że to nagle oni są koszeni albo muszą się faktycznie starać, aby nie przegrać.

Oczywiście nie uważam, że SBMM w CoDzie jest zaimplementowany w idealny sposób. Ale trudno mi jest go atakować, bo tak naprawdę nie jesteśmy pewni w jaki sposób działa.

Jedno wiem na pewno. Zdarzają się gry, w których wygrywam, a zdarzają się gry, w których dostaję po tyłku. I na tym polega granie. SBMM dla wielu graczy jest usprawiedliwieniem na wszystko. Tak jak wasz znajomy ze szkoły, który grając w Fifę zawsze mówił “Przecież NACISNĄŁEM STRZAŁ”. Przestańcie więc płakać na SBMM i zajmijcie się graniem.

Czytaj też: Cziterzy w “Outriders” nie będą banowani. Ale trafią do lobby dla cziterów i będą oznaczeni jako oszuści

Mogą Ci się spodobać

Więcej w kategorii Gaming