FoodPodróże

Poznajcie najbardziej niedocenione kulinarnie kraje

-

5 min czytania

Podróżujemy nie tylko dla pięknych widoków, krajobrazów czy pięknych plaż. Wyjazdy kulinarne to coraz większa gałąź przemysłu turystycznego. Francja, Hiszpania czy Indie znane są jako stolice dobrego smaku, ale o jakich krajach najczęściej zapominamy kierując się właśnie żywością? Poznajcie listę najbardziej niedocenionych kulinarnie krajów.

 

Ciekawi smaków świata coraz częściej wybieramy swoje wakacyjne destynacje poszukując egzotycznych i unikalnych dań. Polowanie na trufle na południu Europy czy przygoda z sushi w Japonii – te miejsca przyciągają smakoszy z całego globu. Są jednak kraje, które pozostały poza radarem światowych foodies. Magazyn Chef’s Pensil przeprowadził ankietę wśród 250 chefów kuchni i dziennikarzy gastro, pytając ich o najbardziej niedocenione kulinarnie miejsca. Wyniki mogą Was zaskoczyć.

Oto kilka miejsc z czołówki tego nietypowego zestawienia:

Filipiny

Na pierwszym miejscu tego rankingu znajdują się Filipiny. Kuchnia tego kraju to kulinarny tygiel smaków z różnych części świata. Tradycyjnie, potrawy Fillipin wypełnione są smakami tradycyjnymi dla Indonezji. Rozwój handlu z Indiami i Chinami przyniósł dania oparte na ryżu i makaronie naleśnikowym czy tofu oraz sajgonki czy wieprzowinę. Zdominowane przez Hiszpanię, a potem Stany, Filipy zaczerpnęły kolejnych wpływów gastro z tych krajów jak np. sofrizo czy popularne hot dogi i hamburgery. Jeśli szukacie trochę adrenaliny, to właśnie tutaj możecie spróbować jednego z najbardziej kontrowersyjnych przysmaków czyli „balut”. To gotowane, zapłodnione jajko, które chrupie podczas gryzienia.

źródło: Lyman Gerona

Peru

Zastanawiacie się co jest podstawą kuchnie peruwiańskiej? To cztery, na pierwszy rzut oka dosyć nudne składniki czyli  kukurydza, ziemniaki, komosa ryżowa i fasola. Takie tam przeciętne warzywka, ale Peru to ponad 60 różnych rodzajów kukurydzy i 3000 odmian ziemniaków. To właśnie ta obfitość produktów sprawia, że ​​ta kuchnia jest tak wyjątkowa.
Próbując poznać smaki danego kraju czy regionu warto znać jego historię. Szlaki handlowe, wojny, kolonie, zmiany granic- to wszystko sprawia, że w danym miejscu pojawiają się nowe tradycje, przyprawy i techniki. W Peru, Hiszpanie zostawili po sobie ryż, pszenicę, wołowinę, kurczaka i wieprzowinę. Połączcie to z technikami i przyprawami zaczerpniętymi z Chin i Japonii. ​​ To miks po który warto podróżować, nawet na inny kontynent.

źródło: Julian Mora

Peru to też oczywiście ukochane ceviche – surowa ryba marynowana w soku z limonki, chili i przyprawach.

Australia

Jakie są nasze kulinarne skojarzenia z Australią? Chyba tylko grillowanie i kontrowersyjna pasta Marmite. A tylko przecież tylko kropla w morzu współczesnej kuchni z tej dalekiej wyspy.  Mod Oz-  bo tak nazywana jest nowoczesna kuchni Australii, to połączenie wpływów imigrantów z całego świata. Znajdziecie tutaj wyjątkową mieszankę kuchni anglo-celtyckiej, śródziemnomorskiej, azjatyckiej i bliskowschodniej. Australia przechodzi teraz dużą zmianę w podejściu do tego tematu. Najnowszym i bardzo potrzebnym trendem jest poszukiwanie i odkrywanie długo ignorowanych lokalnych składników. Ten kraj jest prawdopodobnie jednym z najbardziej ekscytujących odkryć kulinarnych, jakie istnieją w tej chwili.

Źródło: Benjamin Ashton, Queen Victoria Market, Melbourne, Australia

Jamajka

Gastro przygoda na Jamajce może Was zaskoczyć. Nie chodzi mi tutaj wcale o świeżo złapane homary jedzone na hotelowych plażach. Kulinaria tego kraju to perełka dzięki różnorodności lokalnych produktów i promowaniu zrównoważonego rozwoju rolnictwa. Na Całej wyspie znajdziesz restauracje, które swoje produkty pozyskują od pobliskich rolników i małych producentów.

Jamajka to kolejne miejsce na tej liście, gdzie wykształcił się wyjątkowy mix smaków kuchni angielskiej, francuskiej, portugalskiej , indyjskiej, chińskiej i bliskowschodniej, ale z silnymi afrykańskimi tradycjami, które odzwierciedlają historię niewolnictwa na wyspie. To też skarbiec przepysznych produktów, jak świeże ryby, homary i krewetki czy egzotyczne owoce i lokalne przyprawy. Oczywiście nie ważne czy zajadacie się smażonymi pierożkami, curry z koźliną czy zielonymi bananami, wszystko popijacie wybornym rumem.

źródło: Kal Visuals

Pandemia nie jest najłatwiejszym czasem na podróże, także te kulinarne, ale na pewno jest świetnym czasem na planowanie takich wypraw. Zasiądźcie wygodnie przed Waszą komputerem lub wybierzcie się w odwiedziny do ulubionej księgarni. Czas zaplanować kulinarną wyprawę po całkiem nowe przyprawy i aromaty.

Mogą Ci się spodobać

Więcej w kategorii Food