FilmGamingNews

Powstaje gra w uniwersum filmu A Quiet Place

-

2 min czytania

Będzie to oparty na fabule survival horror dla jednego gracza, który ma zapewnić oryginalną fabułę i te same rozwiązania znane z filmu.

Wydawca Saber Interactive, odpowiedzialny między innymi za World War Z, zapowiedział właśnie nową produkcję studia Illogika, która zabierze nas do uniwersum znanego z horroru A Quiet Place:

Niesamowity sukces filmów „A Quiet Place” jasno pokazuje, że widzowie są spragnieni kolejnych przygód w tym uniwersum. Studio Illogika tworzy własne, naprawdę wciągające doświadczenie, które zasługuje na nazwę tej ukochanej serii. Jesteśmy dumni mogąc w końcu ujawnić, że A Quiet Place jest pierwszą grą, którą wydamy przez zewnętrzne studio rozwijającej się wytwórni Sabre.

A Quiet Place opowiada historię inwazji istot pozaziemskich na naszą planetę w dość niespotykany do tej pory sposób. Zamiast zaawansowanej technologicznie rasy, na Ziemię trafiają wraz meteorytem krwiożercze stworzenia, które podczas polowania posługują się niezwykle wyczulonym słuchem. Potrafią usłyszeć głos człowieka z ogromnej odległości, dlatego też, jak sam tytuł wskazuje, w filmie jest bardzo mało dialogów mówionych. Dodatkowo bohaterowie są stawiani w takich sytuacjach, że główne założenia uniwersum dodatkowo budują napięcie, którego na próżno było szukać przez lata w tym gatunku.

Na razie nie wiemy, jak gra A Quiet Place będzie wyglądać. Studio Illogika składa się z weteranów Behaviour Interactive, Eidos Montreal i Ubisoftu, ale do tej pory znani są głównie z gier VR i tytułów na urządzenia mobilne (między innymi Lara Croft GO Hitman GO). Rozgrywka oparta na dźwięku, skradaniu i unikaniu istot, których nie możemy pokonać (na początku) wymagać będzie dopracowanych mechanik, aby uczynić grę interesującą. Ciekawe więc, jak wywiąże się z tego Illogika, bo A Quiet Place ma naprawdę spory potencjał.

Szymon Czaja
Gracz od czasów Amigi 500 i Desert Strike. Pasjonat Gwiezdnych Wojen i wszystkiego co science fiction - od kampowego pulpu w stylu ''Morderczych pomidorów z Marsa'' do hard science fiction. Nie pogardzi też dobrym i mrocznym fantasy. Warhammer 40000 to, według niego, najlepszy world building w historii gier. Nie lubi używać liczb ani gwiazdek do oceniania rzeczy. Wyznawca mantry ''for gamers by gamers'', nie napisze recenzji, póki nie skończy gry i powie wprost, jak mu się coś nie podoba. Dalej czeka na ekranizację Thorgala i Szninkla i porządną wersję legend arturiańskich, żeby chociaż na chwilę mógł zapomnieć o Excaliburze, którego widział setki razy.

    Mogą Ci się spodobać

    Więcej w kategorii Film