GamingIndie GamingNews

Pojawił się nowy trailer Lovecraftowego “The Shore”

-

2 min czytania

Od jakiegoś już czasu o grze „The Shore” mówiono w internecie. Przede wszystkim pierwsze zwiastuny pokazywały gigantyczne stworzenia rodem ze świata i mitologii starożytnych.

Sam jestem fanem gier przygodowych, ale jeśli o horrory to przyznam, że omijam je, bo po prostu się boję. Jeszcze na PlayStation grając w Silent Hill 2, pamiętam jak dziś strach towarzyszący rozgrywce. Z drugiej strony nie chciałem, aby było za przyjemnie, więc siadałem na środku ciemnego pokoju przy zgaszonym świetle. Byłem szczęściarzem, bo do telewizora podłączone miałem kino domowe, a powiedzmy sobie, dźwięk w horrorach to połowa sukcesu.

Gry typu horror są bardzo specyficzne. Często, jeśli nie są dobrze zbalansowane otrzymujemy strzelankę albo przydługą przygodówkę z zagadkami, gdzie można się pogubić, jeśli nie gramy w nią cały czas. Jeszcze w The Shore nie miałem przyjemności/ nieprzyjemności grać, jednak zwiastuny wyglądają zachęcająco. W sieci można było zobaczyć też early acces gameplay. Ta gra wydaje się dobrze zbalansowana pod względem walki i dochodzenia.

The Shore to produkcja niezależnego studia Ares Dragonis. Głównym źródłem inspiracji dola twórców była mitologia Cthulhu, na podstawie opowiadań H.P.Lovecrafta. W grze wcielamy się w rozbitka na dziwnej wyspie. W pierwszych momentach dowiadujemy się, że na tę wyspę zaprowadziły nas poszukiwania zaginionej córki. Traf sprawia, że wyspa znajduje się na granicy światów i zamieszkana jest przez dziwne gargantuiczne stworzenia. W czasie naszych poszukiwań coraz bardziej rozwikłujemy zagadkę zniknięcia córki, ale przy okazji miejsca, w którym się znajdujemy. Teraz pozostaje nam uratować nie tylko najbliższą nam osobę, ale i własną poczytalność.

Co do rozgrywki to mamy tutaj część zagadkową gdzie musimy przeszukiwać wyspę w poszukiwaniu wskazówek. Poprzez nie dowiadujemy się historii miejsca i starszych bogach. Bardzo ważne jest to, że wszystko, co się dzieje, jest niby logiczne, zarazem wymykające się pojęciu ludzkiemu (specyfika świata wymyślonego przez Loevecrafta). W grze jest też walka, nie w klasycznym tego rozumieniu. Do dyspozycji mamy magiczne artefakty, a za przeciwników monstra, które zdają się niewrażliwe na nasze ataki i poczynania.

Przyznam szczerze, to pomimo że jest to horror, to czekam z niecierpliwością na tę grę, która będzie miała swoją premierę 19 Lutego 2021 na Steam.

Czytaj też: Indie Devs: Rave, projekt dwóch chłopaków zza oceanu

Marcin Krzemień
Marcin Krzemień — kolekcjoner, fascynat gier Indie i niszowych systemów RPG. Pasjonuje się podbojem kosmosu. Prowadzi cykle: Blast from the Past, IndieDev, Supervillain Origins i inne. Znaleźć możecie go na Twitchu jako Redaktor_Krzemien.

    Mogą Ci się spodobać

    Więcej w kategorii Gaming