GamingNews

Piekielne hordy zbliżają się do Doom Eternal

-

2 min czytania

Tryb hordy w zbliżającej się aktualizacji do Doom Eternal ma być ostatecznym sprawdzianem naszych umiejętności.

Doom Eternal to jeden z najlepszych FPS-ów ostatnich lat. Nie dość, że wszystkie klasyczne rozwiązania, obecne w serii od pierwszej jej odsłony, były dopieszczone do granic możliwości, to i udało się id Software wprowadzić do tego tytuły sporo nowości, które uczyniły z Doom Eternal najbardziej taktyczny odcinek sagi o Doom Marine. Kiedy użyć miotacza płomieni, aby uzyskać pancerze? Kiedy przeciąć przeciwnika piłą łańcuchową w celu odnowienia życia? Którego przeciwnika zabić najpierw? Na wszystkie te pytania musimy odpowiadać błyskawicznie, bo sama rozgrywka w trakcie walki nie daje nam dłuższej chwili na zastanowienie. Nie wspominając o sytuacji, jak na arenę wkracza Marauder. Albo najlepiej dwóch i Arachnotrony ze świtą na dokładkę.

Aktualizacja 6.66, która ma ukazać się 26 października, wprowadzi do gry tryb hordy, w którym, aż do naszej ewentualnej śmierci, będziemy się zmagać z coraz to trudniejszymi grupami wrogów. Biorąc pod uwagę możliwe kompozycje hord przeciwników, zwłaszcza tych z pierwszej części dodatku The Ancient Gods, to nietrudno sobie wyobrazić, czego będzie wymagał od nas ten tryb na późniejszych etapach.

Kilka zmian i dodatków dostanie również tryb sieciowy, Battlemode – pojawi się nowa arena, poprawki obecnych, kill streaki rodem z Call of Duty czy nowe poziomy mistrzostwa.

Więcej detali na temat łatki 6.66 poznamy w dniu premiery.

Szymon Czaja
Gracz od czasów Amigi 500 i Desert Strike. Pasjonat Gwiezdnych Wojen i wszystkiego co science fiction - od kampowego pulpu w stylu ''Morderczych pomidorów z Marsa'' do hard science fiction. Nie pogardzi też dobrym i mrocznym fantasy. Warhammer 40000 to, według niego, najlepszy world building w historii gier. Nie lubi używać liczb ani gwiazdek do oceniania rzeczy. Wyznawca mantry ''for gamers by gamers'', nie napisze recenzji, póki nie skończy gry i powie wprost, jak mu się coś nie podoba. Dalej czeka na ekranizację Thorgala i Szninkla i porządną wersję legend arturiańskich, żeby chociaż na chwilę mógł zapomnieć o Excaliburze, którego widział setki razy.

    Mogą Ci się spodobać

    Więcej w kategorii Gaming