GamingNews

Otwarta beta Call of Duty: Vanguard okazała się pełna oszustów

-

3 min czytania

Nic nowego – otwarte testy beta Call of Duty: Vanguard były pełne oszustów, którzy mogli nawet kończyć rozgrywki przedwcześnie, a w Sieci już można kupić programy przygotowane pod ten tytuł.

Oszustwa w grach to nie jest rzecz nowa. I nie mówimy tu wcale o umilaniu sobie gier jednoosobowych, jak na przykład Grand Theft Auto, opcjami typu słaba grawitacja czy nieskończona amunicja. Programy celujące za nas czy pozwalające nam widzieć przez ściany istnieją tak długo, jak gry sieciowe i będą obecne w życiu graczy do końca świata i jeden dzień dłużej. Dlatego to w rękach deweloperów i wydawców leży przygotowanie odpowiedniego ekosystemu bezpieczeństwa nie tylko pod postacią niezależnych zabezpieczeń (BattleEye etc.), ale i podczas programowania gier, w których podobne zabezpieczenia też powinny się pojawić.

Najbardziej przez ostatnie lata cierpią na tym uczciwi gracze w Call of Duty: Warzone, grze battle royale, w której pełno jest nie tylko ciągle powracających i nowych exploitów (błędów w grze, które można wykorzystać na swoją korzyść), ale i oszustów, radośnie biegających po mapie i czerpiących przyjemność z bezmyślnego strzelania z autocelowaniem do innych.  Activision, wraz z poszczególnymi kuratorami konkretnych odsłon serii Call of Duty, w tym i Warzone, ciągle walczy z kolejnymi programami, ich twórcami oraz samymi graczami. Co miesiąc praktycznie dowiadujemy się o dziesiątkach tysięcy zbanowanych kont, twórcach programów pozywanych do sądu czy nowych obietnicach deweloperów, że z następną aktualizacją będzie lepiej.

Jak jest doskonale wiedzą sami użytkownicy – poszczególne patche jedne rzeczy naprawiają, inne psują, a, pomimo wszystkich poprawek, system przeciwko oszustwom dalej pozostaje ten sam i dalej posiada furtki, przez które mogą przedostać się nowe nielegalne modyfikacje. Sytuację ma zmienić premiera Call of Duty: Vanguard. Już 5 listopada do całego ekosystemu Call of Duty ma zostać wprowadzony całkowicie nowy system bezpieczeństwa, który ma zapewnić całkowitą ochronę przeciwko programom zmieniającym kod gry na korzyść użytkownika.

Niestety na czas otwartych testów beta, które odbyły się w ostatni weekend, nie był on jeszcze uruchomiony, przez co dochodziło nawet do sytuacji, w której niektórzy gracze mogli, za pomocą jednego klawisza, kończyć rozgrywki przedwcześnie dla wszystkich obecnych. Aimboty, czyli programy celujące za nas (które na dodatek są bardzo łatwe do zauważenia podczas oglądania meczu z perspektywy spektatora), były standardem w praktycznie każdej rozgrywce.

Bardzo odbiło się to na odbiorze tytułu, który, według zapowiedzi twórców, ma wprowadzić wiele nowości zarówno do Warzone, jak i standardowych trybów rozgrywek sieciowych w Call of Duty. Niestety ciągłe borykanie się ze śmiercią od kuli przelatującej przez całą mapę, w tym i ściany oraz widok, jak celownik innego gracza błyskawicznie przeskakuje w momencie strzału pomiędzy wieloma przeciwnikami, skutecznie przeszkadza w pełnej ocenie powrotu serii do Drugiej Wojny Światowej.

Przyczyna, czemu nowy system nie był już teraz aktywny, jest bardzo prosta – gdyby Activision uruchomiło ten system już teraz, twórcy oszustw i programów mieliby prawie dwa miesiące, aby rozpracować jego kod źródłowy. A tak gracze będą mieli te kilka tygodni spokoju.

czytaj też: Denzel Washington i Frances MacDormand w pierwszym trailerze “Tragedii Makbeta” [WIDEO]

Szymon Czaja
Gracz od czasów Amigi 500 i Desert Strike. Pasjonat Gwiezdnych Wojen i wszystkiego co science fiction - od kampowego pulpu w stylu ''Morderczych pomidorów z Marsa'' do hard science fiction. Nie pogardzi też dobrym i mrocznym fantasy. Warhammer 40000 to, według niego, najlepszy world building w historii gier. Nie lubi używać liczb ani gwiazdek do oceniania rzeczy. Wyznawca mantry ''for gamers by gamers'', nie napisze recenzji, póki nie skończy gry i powie wprost, jak mu się coś nie podoba. Dalej czeka na ekranizację Thorgala i Szninkla i porządną wersję legend arturiańskich, żeby chociaż na chwilę mógł zapomnieć o Excaliburze, którego widział setki razy.

    Mogą Ci się spodobać

    Więcej w kategorii Gaming