Serial

Neil Gaiman twierdzi, że “Amerykańscy Bogowie” nie są martwi, mimo oficjalnego skasowania serialu

-

2 min czytania

Dwa dni temu trafiła do nas informacja, że serial Amerykańscy Bogowie nie otrzyma czwartego sezonu. Nie powinno to nikogo dziwić, ponieważ mam wrażenie, że po żenującym początku drugiego sezonu nikomu już się nie chciało oglądać trzeciej serii.

Ostatni odcinek trzeciego sezonu miał premierę trochę ponad tydzień temu, ale mimo że oficjalnie Amerykańscy Bogowie zostali skasowani projekt być może otrzyma zakończenie.

Neil Gaima w odpowiedzi na tweet jednego z fanów, wyjawił, że projekt nie jest martwy.

[Ten projekt] nie jest na pewno martwy. Jestem wdzięczny zespołowi @Starz za dotychczasową podróż Amerykańskich Bogów. Fremantle (którzy tworzą AM) są zobowiązani do dokończenia historii, która rozpoczęła się w odcinku 1, a teraz wszyscy tylko czekamy, aby zobaczyć, która droga jest najlepsza i z kim zostanie skończona.

Amerykańcy Bogowie kasowani, ale to nie koniec

Odnośnie początkowego anulowania serialu, rzecznik sieci powiedział: „Wszyscy w Starz są wdzięczni oddanej obsadzie i ekipie, a także naszym partnerom z Fremantle, którzy ożywili historię autora i producenta wykonawczego Neila Gaimana, która przemawia do klimatu kulturowego naszego kraj.”

Ricky Whittle, który grał w serialu głównego bohatera zapewnił fanów, że zespół nadal pracuje, aby kontynuować historię.

„Jak dotąd była to niesamowita podróż i jestem bardzo wdzięczny moim kolegom z obsady i ekipie, którzy tak ciężko pracowali nad tym serialem” – napisał w poście na Twitterze.

„Mamy najlepszych fanów na całym świecie i dziękujemy każdemu z was za waszą pasję i wsparcie. Wiedzcie, że Neil Gaiman, Fremantle, ja i obsada nadal jesteśmy oddani dopełnieniu docenionej przez krytyków historii Neila Gaimana.”

Amerykańscy Bogowie to genialna powieść. Jednak z jakiegoś powodu twórcy postanowili przenieść 400 stron powieści do telewizji i zamienić je w kilkadziesiąt odcinków.

Koniec końców historia była tak cienka i rozwodniona, że nawet najwięksi fani zaczęli odcinać się od produkcji. Pozostaje mieć nadzieję, że potencjalny film, który miałby dokończyć historię nie będzie tak samo marny jako ostatnie dwa sezony.

Czytaj też: Monsterverse w końcu odnalazło właściwą drogę – recenzja Godzilla vs. Kong

Mogą Ci się spodobać

Więcej w kategorii Serial