ListaOd redakcjiSerial

Najciekawsze seriale 2021 roku

-

6 min czytania

Równie dużo czasu, co na graniu, spędziliśmy na oglądaniu filmów i seriali. Przyszły rok zapowiada się równie wyśmienicie.

Osobiście w kinie byłem dwa razy w tym roku, nad czym ogromnie ubolewam, dlatego też jestem ”szczęśliwym” posiadaczem kilku abonamentów na platformach streamingowych. Z racji pracy zdalnej mogłem nadrobić zaległe seriale, odświeżyć klasyki (Z archiwum X w ogóle się nie zestarzało!) czy na bieżąco śledzić aktualne seriale. Rok 2020 był pod tym względem obfity. Biorąc pod uwagę niedawne rewelacje z odległej galaktyki i plany pewnego studia o komiksowym pochodzeniu, rok 2021, jeśli chodzi o seriale, zapowiada się pod tym względem jeszcze lepiej.

Oto kilka z produkcji, na które, moim zdaniem, powinniście zwrócić uwagę:

WandaVision (15 stycznia)

Światy Marvela i DC Comics, oprócz poważnych i dramatycznych historii, pełne są dziwactw i zakręconych historii. Podczas gdy DC obstaje przy serialach rodem z tasiemców (uczcijmy minutą ciszy świetne Swamp Thing) lub w sam raz dla alternatywek, Marvel kontynuuje dobrą passę.

Jako swoisty wstęp do pełnometrażowego Dr. Strange in the Multiverse of Madness Sama Raimiego, na którego czekam ogromnie, serial opowiadać będzie o tym, co stało się z Scarlett Witch po Avengers: Endgame. Biorąc pod uwagę wydarzenia tego filmu, będziemy mieli do czynienia z alternatywną rzeczywistością wykreowaną przez główną bohaterkę. Zapowiada się oryginalna i zakręcona jazda bez trzymanki, podrasowana hołdem w stronę amerykańskich sitcomów.

Wiedźmin, sezon 2

Najciekawsze seriale 2021 roku

fot by Netflix

Ma być bardziej krwawo i liniowo. Showrunnerka Lauren S. Hissrich wykonała kawał solidnej roboty, przenosząc opowiadania Sapkowskiego na ekran. Strach Polaków okazał się niepotrzebny – Wiedźmin od Netflixa to bardzo dobry Herkules dla dorosłych. Ogromna w tym zasługa najbardziej znanego nerda na świecie, Henryka Cavilla, który bez problemu wszedł w skórę.

Drugi sezon bierze już na warsztat sagę Sapka, dodając przy tym elementy z niektórych opowiadań. Twórcy zapewniają, że tym razem fani nie znający twórczości autora nie będą mieli problemu z chronologią wydarzeń. Odwiedzimy m.in. Kaer Morhen i poznamy resztę ostatnich Wiedźminów z cechu Wilka. Co tu dużo mówić, jest czekanko. Zwłaszcza na pewną fraszkę.

Mandalorianin, sezon 3 i Book of Boba Fett (październik/21 grudnia)

Najciekawsze seriale 2021 roku

fot by Lucasfilm

Co tu dużo mówić? Najsłynniejszy łowca nagród w tym kwadrancie galaktyki dostaje w końcu swój materiał. Niedowiarki w końcu będą mogli przestać marudzić, że dał się wrzucić jak amator do Jamy Sarlacca. Finał drugiego sezonu Mandalorianina zostawił Bobę Fetta w bardzo ciekawym miejscu.

Podobną sytuację mamy z Mandalorianinem – wątek na sezon 3 jest jasno w zakończeniu określony i ogromnie czekam na rozwój sytuacji. Nie chcę tu nic spoilerować.

Za oba projekty odpowiedzialni są ponownie Jon Favreu i Dave Filloni, o poziom produkcji nie musimy się więc martwić. Gwiezdne Wojny przeżywają renesans.

Loki (maj)

Kolejny serial Marvela, który zapowiada się na jedną z oryginalniejszych produkcji z Marvel Cinematic Universe. Przypuszczenia fanów okazały się słuszne – Loki zostanie wplątany w wątek z TVA (Time Variance Authority) – agencją w stylu Men In Black, zajmującą się ochroną i prowadzeniem wielu rzeczywistości w Multiwersum.

Temat biurokacji, piękne zdjęcia i jedna z najlepszych rzeczy w MCU, czyli Loki w wykonaniu Toma Hiddelstona, którego można oglądać i oglądać. Czy będzie sukces? Raczej tak, to Marvel. Poza tym serial ma rewelacyjny marketing – trailer nie zdradza nic, za to genialnie wzbudza apetyt.

Justice League (marzec)

https://www.youtube.com/watch?v=XIOU_k4mwDw&ab_channel=HBOMax

W lutym stało się niemożliwe i Zack Snyder dostał szansę naprawy, kryminalnie poćwiartowanego przez wytwórnię Warner Bros. i Jossa Whedona, Justice League. Biorąc pod uwagę ostatnie rewelacje na temat złego traktowania obsady przez Whedona, który zastąpił na stołku reżysera Zacka Snydera po jego odejściu z powodów osobistych, wszystkie plotki na temat procesu produkcji wydają się bardziej prawdziwe. Powstał potworek Frankensteina, gdzie specyficzny klimat Snydera i DC Comics kłócił się z dowcipami rodem MCU. Brakowało też zrozumienia u producentów, że historie z tego uniwersum właśnie takim cięższym klimatem się odróżniają od opowieści Marvela.

Produkcje Zacka Snydera zyskują przy dłuższym czasie ekranowym – wersja reżyserska Watchmen jest o niebo lepsza od i tak dobrej kinówki, podobnie Batman V Superman ma więcej sensu z dodatkowymi scenami. Liga Sprawiedliwych ukaże się na HBO Max w postaci 4 godzinnych odcinków. Bardzo ciekawy jestem co tam Snyder upichci. Mówcie sobie co chcecie, ale nie ma innego reżysera, który tak potrafi na filmie przedstawić komiksowe kadry. Niech to będzie chociaż na przeciętnym poziomie, i tak będzie lepiej niż poprzednia wersja.

Atlanta, sezon 3 (najprawdopodobniej druga połowa roku) 

Jeśli nie znacie tego serialu, to koniecznie go nadróbcie. Napisana przez Donalda Glovera, czyli Childisha Gambino (gra też główną rolę) produkcja to bardzo dobry komediodramat opowiadający o dwóch kuzynach nawigujących po scenie hiphopowej w Atlancie. Scenariusz i aktorstwo grają tu pierwsze skrzypce – dowcip jest cięty i zawsze siada, a Donald Glover jako scenarzysta ma tyle samo do powiedzenia, co jako piosenkarz.

Atlanta otrzymała dwie nagrody Emmy, za najlepszego komediowego aktora i reżyserię. Obydwie zgarnął Glover, za reżyserię otrzymał ją jako pierwszy Afro-Amerykanin w historii. Koniecznie!

Jest jeszcze mnóstwo innych produkcji jak He-Man Kevina Smitha, Fundacja na podstawie epopeji science fiction autorstwa Isaaca Asimova czy finałowy sezon Expanse. Daty premier są jednak nie znane albo nie potwierdzone, dlatego też nie wspominałem o nich w tekście.

Podzielcie się z nami w komentarzach na co jeszcze czekacie.

Szymon Czaja
Gracz od czasów Amigi 500 i Desert Strike. Pasjonat Gwiezdnych Wojen i wszystkiego co science fiction - od kampowego pulpu w stylu ''Morderczych pomidorów z Marsa'' do hard science fiction. Nie pogardzi też dobrym i mrocznym fantasy. Warhammer 40000 to, według niego, najlepszy world building w historii gier. Nie lubi używać liczb ani gwiazdek do oceniania rzeczy. Wyznawca mantry ''for gamers by gamers'', nie napisze recenzji, póki nie skończy gry i powie wprost, jak mu się coś nie podoba. Dalej czeka na ekranizację Thorgala i Szninkla i porządną wersję legend arturiańskich, żeby chociaż na chwilę mógł zapomnieć o Excaliburze, którego widział setki razy.

    Mogą Ci się spodobać

    Więcej w kategorii Lista