GamingNews

Lider Eskadry Tytan w akcji! – krótkometrażowa animacja komputerowa we współpracy Motive Studios, Industrial Light & Magic i Lucasfilm

-

3 min czytania

Wycofanie się Imperium po ataku z zaskoczenia to kolejne niepowodzenie po zniszczeniu drugiej Gwiazdy Śmierci. Ale dla jednego członka Eskadry Tytan bitwa jest daleka od zakończenia. Dowódca eskadry Varko Grey zostaje ostatnim pilotem TIE na polu bitwy i jest nieustępliwie ścigany przez samotnego X-winga Nowej Republiki w tej samodzielnej historii ze STAR WARS: Squadrons.

Taki opis czytamy pod najnowszym materiałem promocyjnym z, nadchodzącej coraz to żwawszymi krokami gry z uniwersum Gwiezdnych Wojen. I jest to jeden z najlepszych contentów z nowego kanonu, jakie dane nam było ostatnio zobaczyć. Ale od początku…

Varko Grey to lider eskadry Tytan, do której dołączymy jako nowy pilot po stronie Imperium. Kampania dla pojedynczego gracza zabierze nas w ostatnie momenty Wojny Domowej już po śmierci Imperatora Palpatine. Rebelia to już Nowa Republika, a wojska imperialne są w rozsypce. Nie wcielimy się tylko w imperialistę, oj nie. Fabuła będzie działała naprzemiennie, na początku gry stworzymy dwóch pilotów. Będą oni także naszymi awatarami w trybach dla wielu graczy.

Sam tytuł to gra akcji, która pozwoli nam zasiąść za sterami myśliwców gwiezdnych znanych z uniwersum stworzonego przez George’a Lucasa. Oprócz rozbudowanej kampanii fabularnej dostaniemy pojedynkowe zmagania drużyn pięcioosobowych oraz tzw. Bitwy Flot. Główne danie Squadrons to wieloetapowa bitwa, w której do graczy dołączą piloci sterowani przez A.I. Ma to dać nam wrażenie ogromnych zmagań. Jest to świetne rozwiązanie, dzięki któremu tryb Starfighter Assault z Battlefronta 2 (2018) stał się taki popularny. Walcząc z botami poczujemy się jak asi danej frakcji aby, w momencie spotkanie gracza drużyny przeciwnej, rozpocząć emocjonujący pojedynek z równym sobie. W trakcie takiej rozgrywki każda drużyna będzie miała do wykonania zadania, które powoli przewyższać będą szale zwycięstwa na ich stronę. Celem ostatecznym jest zniszczenie głównego krążownika drużyny przeciwnej.

Na szczególną uwagę zasługują elementy ulepszania naszych statków, zarówno pod względem wizualnym, jak i wydajnościowym. Oprócz elementów czysto wizualnych, jak ozdoby do kokpitu czy malowania kadłuba (puryści będą mieli możliwość wyłączenia ich wyświetlania), do naszej dyspozycji oddane zostanie ponad 50 ulepszeń, z których wybierzemy kilka w zależności od naszego stylu rozgrywki – różnego rodzaju rakiety, zakłócacze, czy dopalacze. W filmie animowanym widać w pewnym momencie, jak Grey odsyła rakietę w stronę nadawcy – to przykład jednej z umiejętności, którą będziemy mogli sobie wybrać.

Najlepsza gra Star Wars od lat?

Wszystko na to wygląda. Starsi fani dostają to, na co czekali od połowy lat 90. Młodsi w końcu będą mieli szansę zobaczyć o co tyle szumu z serią X-Wing, która do dziś uznawana jest za jedną z najlepszych produkcji dających nam możliwość pilotażu w kosmosie. O tym, czy Star Wars Squadrons będzie czymś więcej, niż grą na kilka wieczorów i początkiem czegoś wspaniałego przekonamy się już 2 października tego roku.

Ku chwale Imperium!

Szymon Czaja
Gracz od czasów Amigi 500 i Desert Strike. Pasjonat Gwiezdnych Wojen i wszystkiego co science fiction - od kampowego pulpu w stylu ''Morderczych pomidorów z Marsa'' do hard science fiction. Nie pogardzi też dobrym i mrocznym fantasy. Warhammer 40000 to, według niego, najlepszy world building w historii gier. Nie lubi używać liczb ani gwiazdek do oceniania rzeczy. Wyznawca mantry ''for gamers by gamers'', nie napisze recenzji, póki nie skończy gry i powie wprost, jak mu się coś nie podoba. Dalej czeka na ekranizację Thorgala i Szninkla i porządną wersję legend arturiańskich, żeby chociaż na chwilę mógł zapomnieć o Excaliburze, którego widział setki razy.

    Mogą Ci się spodobać

    Więcej w kategorii Gaming