KulturaMuzykaNewsWydarzenia

Koncert na 5000 osób w czasach pandemii? W Barcelonie odbyło się wydarzenie testowe

-

3 min czytania

5000 osób uczestniczyło w koncercie rockowym w hiszpańskiej Barcelonie. Wejście na teren imprezy gwarantował negatywny wynik szybkiego testu na Covid-19.

Chodzenie na koncerty wydaje się w tej chwili czymś, co robiliśmy w zupełnie innym życiu. Życiu bez maseczek, bez zachowania dystansu społecznego i strachu, że możemy się zarazić jakimś wirusem, innym niż grypa. Życiu, w którym nie zamykano lasów i można było pójść do restauracji, a najczęściej wypowiadanymi słowami nie było “kurrrr, maseczki zapomniałem!”. Mój bilet na Toma Rosenthala leży w szufladzie już od 1,5 roku i do tej pory szczerze wątpiłam, że przeniesione na listopad wydarzenie się odbędzie. Ale właśnie pojawiła się mała iskierka nadziei. W miniony weekend w Barcelonie, fani muzyki na żywo przytulali się, tańczyli i śpiewali razem na wyprzedanym koncercie rockowym!

Około 5000 fanów znalazło się na koncercie hiszpańskiego zespołu Love of Lesbian. Wszyscy musieli nosić maski, ale na terenie areny Palau Sant Jordi dystans społeczny nie był wymagany. Co jest całkiem ważną informacją, bo na koncercie nie tak łatwo o zachowanie dystansu, szczególnie jeśli poniosą nas emocje.

To było spektakularne. Przez cały czas czuliśmy się bezpiecznie. Siedzieliśmy w pierwszym rzędzie. Bardzo nam tego brakowało. Jesteśmy bardzo dumni, że mogliśmy w tym uczestniczyć. Mamy nadzieję, że będzie to pierwsza z wielu takich okazji.

Powiedział po koncercie 29-letni dziennikarz Salvador.

Po roku społecznego dystansu taki koncert wyglądał dosyć surrealistycznie. Choć ludzie bawili się blisko siebie, to morze zakrytych maseczkami twarzy zdradzało, że życie nie wróciło jeszcze do normy.

Organizacja koncertu

Aby wejść na teren imprezy, każdy z uczestników musiał poddać się obowiązkowemu szybkiemu testowi na covid-19. Kontrole zdrowia przy wejściu co prawda opóźniły nieco rozpoczęcie koncertu, ale nie stłumiło to świątecznego ducha.

Witamy na jednym z najbardziej ekscytujących koncertów naszego życia!

Mówił wokalista Santi Balmes, wśród okrzyków publiczności.

Zatwierdzony przez rząd koncert posłużył jako sprawdzian, czy podobne wydarzenia będą mogły się wznowić.

Bezpieczniej będzie znaleźć się w Palau Sant Jordi niż spacerować ulicą.

Powiedział jeden ze współorganizatorów koncertu, Jordi Herreruela.

Testy przedkoncertowe przeprowadziło 80 pielęgniarek, w trzech lokalizacjach. Do południa trzy z 2400 osób, które zostały poddane badaniu przesiewowemu, uzyskały niestety pozytywny wynik. Jedna miała również kontakt z pozytywnym przypadkiem. Osoby te nie mogły uczestniczyć w koncercie i otrzymały zwrot pieniędzy za swoje wejściówki.

Uczestnicy otrzymywali wyniki testów antygenowych w ciągu 10-15 minut za pośrednictwem aplikacji na telefon. Test i maska ​​były wliczone w cenę biletu.

Trzeba przyznać, że całe wydarzenie było bardzo dobrze zorganizowane. Jeśli w najbliższych dniach nie okaże się, że koncert stał się nowym ogniskiem koronawirusa, to da nam to nadzieję, że jeszcze będzie normalnie. No bo będzie, prawda?

Czytaj też: Na co można przerobić bunkier z czasów zimnej wojny? Na przykład na nowoczesne, lustrzane krematorium dla zwierząt

Małgorzata Chuchel
Po latach namawiania przez przyjaciół postanowiła zająć się pisaniem zawodowo. Memy to jej pasja, a jej życie pisze najlepsze pasty. W wolnym czasie jeździ autostopem, jest dj’ką w duecie Typiary Niepokorne i tworzy na Spotify playlisty, których nikt nie słucha. Nadal poszukuje zarówno stylu pisania, jak i życia.

    Mogą Ci się spodobać

    Więcej w kategorii Kultura