ActinaGamingOd redakcji

Jest potencjał na coś naprawdę dobrego – wrażenia z pierwszych 10 godzin New World

-

11 min czytania

W końcu się udało – New World to pierwsza wysokobudżetowa gra studia Amazon Games, która ma szansę zatrzymać graczy na dłużej.

Studio deweloperskie Amazon Games nie ma łatwego życia od kiedy przerzuciło się z gier mobilnych na produkcje wysokobudżetowe. Pierwszy zapowiedziany tytuł, Breakaway, jest w tej chwili w stanie wiecznego limbo, a arena shooter Crucible i MMORPG osadzone w świecie Władcy Pierścieni zostały całkowicie anulowane.

Z czterech planowanych gier pozostała więc deweloperom jedna – New World, MMORPG o wielkich ambicjach. Zapowiedziany już w 2016 roku tytuł nie ominął klątwy pozostałych produkcji studia. Nowy Świat na samym początku swojego istnienia miał być połączeniem sieciowej gry survivalowej i MMO – mieliśmy dbać o nasze pragnienie, głód i schronienie, a walka miała toczyć się głównie z innymi graczami i bardzo okazjonalnie z przeciwnikami sterowanymi przez komputer. Jak się okazało taka forma nie do końca graczom przypadła do gustu. Doszło więc do gruntownego przemodelowania rozgrywki, aby bardziej przypominała typowe MMORPG. Nie pozbyto się jednak głównych założeń gry – każdy region na mapie może być pod kontrolą konkretnej kompanii graczy (tutejszej gildii), której dowódca jest jednocześnie gubernatorem miejscowego miasteczka. Może on ustalać podatki i  wybierać co i kiedy zostanie zbudowane. Do niego i jego kompanów będzie też należeć wstępna organizacja obrony przed innymi graczami i potworami.

Wczoraj, 20 lipca 2020 roku, ruszyły zamknięte testy beta New World. Co prawda potrwają one do 2 sierpnia, ale już teraz chciałbym się podzielić z wami swoimi wrażeniami z pierwszych dziesięciu godzin gry. Zanim jednak przejdę do omówienia pozytywnych i negatywnych aspektów gry, muszę zaznaczyć, że wersja testowa uruchamia się przez innego klienta niż finalna wersja. Nie wiemy jaki okres dzieli obydwie wersje, może się więc okazać, że niektóre minusy związane z optymalizacją będą w momencie premiery naprawione.

Jest potencjał na coś naprawdę dobrego - wrażenia z pierwszych 10 godzin New World

Wyspa Aeternum jest tak piękna i zróżnicowana, że aż chce się ją eksplorować.

Spójrzmy najpierw na to, co najbardziej przypadło mi do gustu podczas mojej wycieczki po Nowym Świecie:

  • Świat i otoczka fabularnaNew World naprawdę się wyróżnia pod tym względem na tle innych gier, zwłaszcza MMORPG. Zamiast do high fantasy lub science fiction trafiamy do uniwersum inspirowanego epoką wczesnego kolonializmu. Na wstępie dowiadujemy się jedynie, że na Oceanie Atlantyckim odkryto tajemniczą wyspę, na której znajdują się ruiny starożytnej cywilizacji i źródło energii zwanej Korupcją. Nazwano ją Aeternum – nazwa ta pochodzi od faktu, że wszyscy przebywający na niej ludzie mogą się odradzać (wytłumaczenie mechaniki zmartwychwstania). Trafiamy na nią jako członkowie jednej z kolejnych ekspedycji, której zadaniem jest odnalezienie poprzednich. Jak się okazuje z wyspy nie da się odpłynąć, a dotychczasowi koloniści zdążyli już zbudować całe społeczności.
  • Grafika, design i efekty – inspiracje wspomnianą epoką są widoczne na każdym kroku. Mundury, pancerze i broń czy domostwa i konstrukcje fortów – wszystko przywodzi tu na myśl XV wiek i to, co znamy z filmów na przykład o Kolumbie czy konkwistadorach. Również krajobraz całej wyspy tworzy wrażenie przybycia do nowego świata. Lasy są bujne i pełne drzew różnych rodzajów i rozmiarów. Absolutnie wszędzie rośnie trawa, zioła i krzaki. Co krok trafiamy na niesamowity widok, nieważne czy jest to skąpany we mgle mały zagajnik pośród świerków czy klif, który pozwala nam spojrzeć w głąb wyspy. Widziałem zaledwie dwa regiony z dziesięciu, ale już w tych dwóch jest wystarczająco geograficznego zróżnicowania, aby podróżowanie po nich się nie nudziło. Wszystko to sprawia, że świat gry chce się eksplorować i pomimo, że jakościowo nie jest tutaj tak ładnie, jak w Black Desert Online to, biorąc pod uwagę całokształt, New World jest najładniej wyglądającą gra MMORPG ”obecnie na rynku”.
  • System walki – nie ma tu znanego z innych tego typu gier TABowania i ciągłego wciskania cyferek od 1 do 0 i wielu innych makr. Jest za to system znany z normalnych gier action rpg z perspektywy trzeciej osoby. Atakujemy za pomocą myszki – kliknięcie lewego przycisku to cios lekki, przytrzymanie mocny a prawy to blok. Dodatkowo mamy do dyspozycji unik, zależny od wagi naszego wyposażenia – lekka waga to przewrót, średnia to zwinny odskok a ciężka to żwawszy krok. Rozwój postaci jest bezklasowy, wszystko więc zależy od broni (do dwóch na raz) i przypisanych do nich umiejętności, które znajdziemy w dwóch różnych drzewkach na każdą z nich. Na skille aktywne mamy tylko trzy sloty, trzeba więc się zastanowić jak chcemy aby nasza broń funkcjonowała. Tych do wyboru mamy całkiem sporo – miecz i tarcza, włócznia, rapier, toporek, łuk, muszkiet, dwie magiczne laski plus rękawica, topór i młot. Każdy na pewno znajdzie tu coś dla siebie – ja, jak na razie, zostałem przy połączeniu toporka i rapiera. Pierwszym mogę rzucać na odległość, a jak tylko wróg się do mnie zbliży szybko mogę przełączyć się na ostry rapier i nałożyć ciosami kłującymi na przeciwnika krwawienie, które dodatkowo mogę wykorzystać innymi umiejętnościami.
  • Hitboxy i detekcja kolizji ciosów –  po wcześniejszych opiniach osób, które miały okazję zaznajomić się z tym tytułem podczas specjalnych pokazów, bardzo obawiałem się o ten aspekt produkcji. Płynność walki w grach sieciowych dla wielu graczy bardzo zależy od dobrego połączenia i komunikacji naszego komputera z serwerami. Wykorzystanie systemu rodem z gier akcji wiąże się w takim wypadku z pewnymi problemami i takie też raportowali wcześniej gracze – unik był bardzo często bezużyteczny bo serwery za późno na niego reagowały i cios wroga zawsze dochodził, uderzenia graczy również dość często  zaliczały trafienie uderzając w powietrze obok innej postaci. Można by jeszcze delikatnie przymknąć na coś takiego oko (ale nie do końca) w grze czysto PvE, ale w tytule nastawionym na walki pomiędzy graczami takie sytuacje nie powinny mieć miejsca. Na szczęście moje obawy były bezpodstawne – jak na dłoni można zauważyć kiedy nasz cios faktycznie mija się z celem, nawet o centymetry. Pierwszy raz to zauważyłem, jak ostrze mojej włóczni trafiło w powietrze pod pachą przeciwnika. Od tego momentu zacząłem eksperymentować i faktycznie hitboxy i detekcja kolizji są tu naprawdę dopracowane. Nie wiem jeszcze do końca jak sprawa się ma podczas PvP, bo zaliczyłem dosłownie dwa takie pojedynki, ale jest to jeszcze do sprawdzenia. Jak na razie jest bardzo dobrze i dzięki temu system walki jest jeszcze bardziej przyjemny.
  • Crafting i system ekonomiiNew World całkowicie zrywa ze standardowym systemem handlu w grach MMO. Nie ma tu handlarzy, cała ekonomia jest zależna więc od graczy. Potrzebujesz eliksirów leczących? Idź w pole, nazbieraj ziół, czystej wody i sobie uwarz albo udaj się do najbliższej osady i skorzystaj z placówki handlowej. Tam , jak cała ekonomia ruszy w kilka dni po uruchomieniu serwerów, znajdziesz wszystko, co tylko zapragniesz – zasoby surowe i przetworzone, bronie, pancerze i wiele innych. Bardzo mi się podoba taki system – rzeczy do stworzenia jest bardzo dużo i są one od siebie zależne, warto jest więc się specjalizować, jeśli chce się liczyć na szybszy zarobek. Jeśli czegoś w placówce nie znajdziemy, to wystarczy złożyć zamówienie, które będzie widoczne w specjalnej zakładce. Inni gracze w tym momencie będą mogli je dla nas wykonać. Aby w pełni ocenić ten system będę musiał trochę dłużej przy nim posiedzieć, ale już teraz powiem, że jest świetny – nic nie stoi na przeszkodzie w stworzeniu kompanii nastawionych tylko na zbieranie konkretnych surowców, przetwarzanie czy po prostu handel. Jeśli będzie to dalej rozwijane i takie pomysły graczy będą wspierane przez twórców również w mechanikach gubernatorstwa, to może być z tego coś specjalnego.
  • Nagrane wszystkie główne dialogi – na dodatek w kilku językach, także po polsku. Widać pieniądze, jakie włożono w tytuł, zwłaszcza podczas przemodelowania i po anulowaniu Władcy Pierścieni. Angielski dubbing jest świetny, polski niestety jest typowy – przesadzony i momentami kreskówkowy.
Jest potencjał na coś naprawdę dobrego - wrażenia z pierwszych 10 godzin New World

Tkaniny i olej same się nie zrobią.

Po pozytywach czas na negatywy – o dziwo nie ma ich zbyt dużo. Oto one:

  • Optymalizacja – komputer od Actiny, na którym testujemy i recenzujemy gry, to nie przelewki. Radzi on sobie perfekcyjnie przy Cyberpunku 2077 i Star Citizen (oczywiście na tyle, na ile te gry na to pozwalają, wiecie jak jest), ale tutaj naprawdę musiałem obniżyć efekty z bardzo wysokich na wysokie aby w pełni komfortowo cieszyć się z grania. Oczywiście największe problemy są w miastach przy dużej ilości graczy. Nie jest to nowość w grach MMO, ale tutaj było to uciążliwe. Zwłaszcza jak wraca się z bardzo płynnej wycieczki po pięknych lasach i nagle dostajesz po oczach dwudziestoma klatkami na sekundę. O dziwo problem ten nie jest tak duży poza osadami. Wtedy nawet przy sporej ilości graczy, odpalanych czarów i umiejętności gra trzymała się minimum 50 klatek na sekundę. Nie wiem jeszcze, jak duże bitwy i zorganizowany tryb PvPvE. Pogramy, zobaczymy.
  • Interfejs użytkownika – część z was może pamiętać wygląd menu jeszcze sprzed roku. Było ładne i tematyczne. Teraz pozostały po nim zaledwie szczątki. Tworzy to ogromny dysonans. Niektóre elementy dalej wpisują się w klimat gry, jednak zdecydowana większość zawiera w sobie proste tabele z nazwami bez wyrazu. Jak dla mnie większość obecnego UI, poza mapą i ekranem umiejętności, nie ma charakteru. Zresztą oceńcie sami. Wolicie coś wpisującego się w uniwersum gry…
Jest potencjał na coś naprawdę dobrego - wrażenia z pierwszych 10 godzin New World

Stara wersja ekranu wytwarzania.

… czy coś bardziej windowsowego?

Jest potencjał na coś naprawdę dobrego - wrażenia z pierwszych 10 godzin New World

Nowa wersja ekranu wytwarzania.

  • Polskie tłumacznie – mogę się tu już czepiać, ale naprawdę niepotrzebnie tłumaczono dosłownie nazwy miast na język polski. Spowodowało to u mnie natychmiastowe przełączenie na język angielski, jak tylko usłyszałem Everleen Hamlet przetłumaczone na Jesieniowieś. Kompletnie psuje to jakąkolwiek imersję w przedstawiony świat. Może to być kwestia gustu, oczywiście, ale jak dla mnie jest po prostu niepotrzebnie śmieszne. Niestety w testowej wersji nie da się ustawić osobno języka napisów i dialogów mówionych.

I to tak naprawdę tyle. Ledwo co liznąłem najnowszą produkcję Amazon Games, ale muszę przyznać, że przez 10 godzin bawiłem się naprawdę przednio. Pierwsze wrażenie New World robi naprawdę dobre – ten tytuł naprawdę ma swój własny charakter i może to być coś, czego fani tego gatunku mogą teraz potrzebować, zwłaszcza biorąc pod uwagę burzliwy okres dla World of Warcraft i nagły wzlot dla Final Fantasy XIV Online.

Do sprawdzenia i ogrania mam jeszcze sporo – trzeba sprawdzić jak działa w pełni funkcjonująca ekonomia, jak wyglądają aktywności dla grup czy zorganizowane tryby PvP. Najważniejszy jednak jest endgame, czyli wszystkie aktywności, którymi zajmujemy się po wymaksowaniu naszej postaci i skończeniu kampanii fabularnej. Ich jakość potrafi zabić MMORPG już w zalążku i od tego będzie zależeć przyszłość New World.

Do tematu powrócę po zakończeniu zamkniętych testów beta.

czytaj też: “Tha Last of Us” będzie jednym z najdroższych seriali w historii. Pobije “Grę o Tron”

Szymon Czaja
Gracz od czasów Amigi 500 i Desert Strike. Pasjonat Gwiezdnych Wojen i wszystkiego co science fiction - od kampowego pulpu w stylu ''Morderczych pomidorów z Marsa'' do hard science fiction. Nie pogardzi też dobrym i mrocznym fantasy. Warhammer 40000 to, według niego, najlepszy world building w historii gier. Nie lubi używać liczb ani gwiazdek do oceniania rzeczy. Wyznawca mantry ''for gamers by gamers'', nie napisze recenzji, póki nie skończy gry i powie wprost, jak mu się coś nie podoba. Dalej czeka na ekranizację Thorgala i Szninkla i porządną wersję legend arturiańskich, żeby chociaż na chwilę mógł zapomnieć o Excaliburze, którego widział setki razy.

    Mogą Ci się spodobać

    Więcej w kategorii Actina