GamingNews

Hitman 3 – już jutro Agent 47 będzie czujny!

-

2 min czytania

Dołącz do nas podczas ostatnich przygód Agenta 47, najsłynniejszego zabójcy w historii gier. 

Moja historia z serią Hitman zaczęła się w 2000 roku, wraz z premierą pierwszego tytułu, w którym pojawił się słynny łysol z kodem kreskowym na potylicy – Hitman: Codename 47. Była to moja pierwsza gra oparta głównie na skradaniu i planowaniu, przechodziłem ją więc w bólach. Można powiedzieć, że to właśnie pierwsza część przygód klona z Karpat nauczyła mnie cierpliwości do wykonywanych zadań. Otworzyła ona też dla mnie drogę do innych gatunków, gdzie ważniejsze był spokój i opanowanie, niż sprawne klikanie.

Przyznam, że pierwszym tytułem z serii, który skończyłem w całości, był dopiero Hitman: Blood Money (2006). I od tej pory wsiąkłem w serię i skradanki na dobre. Sięgnąłem nie tylko po wcześniejsze odsłony, ale i inne produkcje z tego gatunku, m.in. Metal Gear Solid, Thief czy Splinter Cell. Bardzo polubiłem powolne planowanie, wybieranie stosownych gadżetów i ryzyko, że nawet najmniejszy błąd oznaczał wykrycie i, zazwyczaj, śmierć.

Premiera najnowszej części, a zarazem wieńczącej trylogię World of Assassination, już jutro, czyli 20 stycznia. Chciałbym więc was zaprosić na streama, który odbędzie się na naszym kanale na Twitchu, w ten sam dzień o godzinie 20. Zwiedzimy m.in. Dubaj, angielską posiadłość, Argentynę czy miejsce urodzenia Agenta 47.

Egzemplarza gry nie otrzymaliśmy od wydawcy, będzie to więc granie w ciemno do mojej recenzji. Embargo skończyło się dzisiaj, pierwsze opinie na temat gry zaczęły się więc już pojawiać. Osobiście trzymam się od nich z daleka, aby nie psuć sobie zabawy ani niespodzianek. Zwłaszcza jeśli chodzi o zadanie w Anglii, jeśli chcemy, to możemy próbować rozwiązać zagadkę kryminalną rodem z powieści Agathy Christie. Osobiście mam nadzieję, że będzie takich motywów w grze więcej. W połączeniu z rewelacyjnymi umiejętnościami twórców, jeśli chodzi o projektowanie poziomów, to Hitman 3 może być idealnym zakończeniem przygód Agenta 47 i dobrym wstępem przed Projektem 007, czyli przygodami Jamesa Bonda według studia IOI Interactive. Przyznam, że będzie mi łysego zabójcy brakować.

czytaj też: Jak Hitman 3 rozbudowuje rozgrywkę poprzedniczek?

Szymon Czaja
Gracz od czasów Amigi 500 i Desert Strike. Pasjonat Gwiezdnych Wojen i wszystkiego co science fiction - od kampowego pulpu w stylu ''Morderczych pomidorów z Marsa'' do hard science fiction. Nie pogardzi też dobrym i mrocznym fantasy. Warhammer 40000 to, według niego, najlepszy world building w historii gier. Nie lubi używać liczb ani gwiazdek do oceniania rzeczy. Wyznawca mantry ''for gamers by gamers'', nie napisze recenzji, póki nie skończy gry i powie wprost, jak mu się coś nie podoba. Dalej czeka na ekranizację Thorgala i Szninkla i porządną wersję legend arturiańskich, żeby chociaż na chwilę mógł zapomnieć o Excaliburze, którego widział setki razy.

    Mogą Ci się spodobać

    Więcej w kategorii Gaming