GamingNews

Hideo Kojima w duecie z Microsoftem

-

2 min czytania

Jeden z najbardziej legendarnych twórców gier, Hideo Kojima, najprawdopodobniej współpracuje z Microsoftem nad swoją nową grą.

Hideo Kojima to dla jednych totalny i przereklamowany wariat, dla innych wizjoner i geniusz gamedesignu. Jedno jednak trzeba przyznać, jakiekolwiek informacje związane z tym człowiekiem, Kojima Productions i nową grą są od razu wychwytywane przez wszystkich. Nawet pojedyncze zdjęcia Japończyka i jego biurka na Twitterze są dogłębnie analizowane przez fanów w poszukiwaniu jakichkolwiek informacji na temat tego, nad czym obecnie pracuje. A że pracuje, to każdy doskonale wie. I czeka z niecierpliwością, nawet jak ostatnia produkcja Kojimy, Death Stranding, nie przypadła mu do gustu.

Wszystko zaczęło się od transmisji Phila Spencera, wiceprezesa sekcji Microsoftu zajmującej się gamingiem i szefa marki Xbox. Znany jest on z umieszczania wielu smaczków za swoimi plecami, związanych z jeszcze niezapowiedzianymi produktami, grami czy współpracami. To na jego półce można było pierwszy raz zauważyć konsole Xbox Series X i S. Znikają one, gdy dane informacje zostaną oficjalnie ujawnione. Jakiś czas temu pojawił się tam Ludens, czyli maskotka i symbol Kojima Productions, studia deweloperskiego Hideo Kojimy. Fani obydwu od razu zaczęli spekulować. Czas mijał, żadne informacje się nie pojawiły, temat więc przycichł.

Aż tu nagle Jeff Grubb, jeden z najbardziej wiarygodnych dziennikarzy gamingowych, jeśli chodzi o wszelkie plotki i przecieki, poinformował w swoim artykule dementującym informacje, jakoby oczekiwany horror Sony Abandoned miałby być tworzony przez Kojimę, że Japończyk jest w trakcie prowadzenia rozmów z Microsoftem na temat wydania swojej następnej gry. Tak przynajmniej twierdzi jego informator znający sprawę.

Wszystkiego, w tym o najnowszej grze Kojima Productions, dowiemy się zapewne podczas tegorocznego E3 w wersji online.

czytaj też: Mamy nowy klip z “Ghostbusters: Afterlife”! Zobaczcie pierwsze duszki

Szymon Czaja
Gracz od czasów Amigi 500 i Desert Strike. Pasjonat Gwiezdnych Wojen i wszystkiego co science fiction - od kampowego pulpu w stylu ''Morderczych pomidorów z Marsa'' do hard science fiction. Nie pogardzi też dobrym i mrocznym fantasy. Warhammer 40000 to, według niego, najlepszy world building w historii gier. Nie lubi używać liczb ani gwiazdek do oceniania rzeczy. Wyznawca mantry ''for gamers by gamers'', nie napisze recenzji, póki nie skończy gry i powie wprost, jak mu się coś nie podoba. Dalej czeka na ekranizację Thorgala i Szninkla i porządną wersję legend arturiańskich, żeby chociaż na chwilę mógł zapomnieć o Excaliburze, którego widział setki razy.

    Mogą Ci się spodobać

    Więcej w kategorii Gaming