GamingNews

Halo Infinite nie zapomni o pecetowcach

-

2 min czytania

Halo Infinite jest pierwszym tytułem z serii, który od podstaw powstał z myślą także o pecetach. Microsoft zapewnia, że to nie będzie zwykły port.

W dzisiejszym poście na własnym blogu Microsoft zapewnił użytkowników pecetów, że o nich pamięta – Halo Infinite w wersji pecetowej nie będzie zwykłym portem wersji konsolowej. Od podstaw zbudowaną ją pod komputery, zawierać więc będzie ona mnogość opcji dostępnych jedynie na tej platformie.

Tytuł będzie wspierał monitory Ultra i Super Ultra Wide, lista ustawień graficznych ma być bardzo duża a kąt widzenia będzie można podnieść aż do 120. Dodatkowo dostępny będzie crossplay z konsolami Xbox, co pozwoli również na wspólną progresję dla obydwu ekosystemów. Będzie można też ustawić sobie rodzaj wyszukiwanych lobby względem tego czy gramy na klawiaturze i myszce czy kontrolerze. Skończy się frustracja konsolowców kiedy raz po raz giną od idealnego headshota i pecetowców na autocelowanie. Halo Infinite nie będzie też posiadać zabezpieczeń opartych na agresywnej ingerencji w system operacyjny.

To nie jedyne obietnice, o których wspomina w poście Microsoft:

… myślę, że dla nas idea „gracza” zaczęła oznaczać kogoś, kto gra w wiele rodzajów gier na wielu różnych urządzeniach. Gry na PC to część tego; „Gracz przede wszystkim” również musi dotyczyć się krainy pecetów. W tym celu dokonaliśmy inwestycji w całym ekosystemie gier komputerowych, aby upewnić się, że komputer jest kluczowym elementem sposobu, w jaki ludzie mogą grać w gry.

Wspomniano też o grach skierowanych tylko do pecetów i ich użytkowników. Za przykład podano Age of Empires, Gear Tactics i Microsoft Flight Simulator, które na tej platformie czują się jak ryba w wodzie. Microsot zapewnia, że ma w planach kilka takich tytułów, nie wspomina jednak o żadnej nowej marce, a o nowych odsłonach znanych franczyz. Jak widać technologiczny gigant dalej kontynuuje swoją politykę z poprzedniej generacji – koncentruje się na tworzeniu jednego ekosystemu dla graczy (PC, Xbox, cloud gaming) i kontynuacji znanych franczyz.

Przyznajcie sami, kiedy ostatnio słyszeliście o wysokobudżetowym, oryginalnym IP, które jest tytułem ekskluzywnym dla konsoli Xbox? Bo ja nie pamiętam.

czytaj też: Zmarł hiszpański komik El Risitas, był twarzą emotki KEKW

Szymon Czaja
Gracz od czasów Amigi 500 i Desert Strike. Pasjonat Gwiezdnych Wojen i wszystkiego co science fiction - od kampowego pulpu w stylu ''Morderczych pomidorów z Marsa'' do hard science fiction. Nie pogardzi też dobrym i mrocznym fantasy. Warhammer 40000 to, według niego, najlepszy world building w historii gier. Nie lubi używać liczb ani gwiazdek do oceniania rzeczy. Wyznawca mantry ''for gamers by gamers'', nie napisze recenzji, póki nie skończy gry i powie wprost, jak mu się coś nie podoba. Dalej czeka na ekranizację Thorgala i Szninkla i porządną wersję legend arturiańskich, żeby chociaż na chwilę mógł zapomnieć o Excaliburze, którego widział setki razy.

    Mogą Ci się spodobać

    Więcej w kategorii Gaming