GamingNews

Gracz odkrył sposób, aby GTA Online ładowało się 70% szybciej!

-

3 min czytania

Gdyby nie źle napisany kod źródłowy, nikt nie miał by problemu z długim czasem ładowania GTA Online. Serio Rockstar?

Jest pewna gra, której nawet dysk SSD nie straszny i jej proces ładowania pozwala nam na spokojne przyrządzenie herbaty, kanapki czy sprawne wyjście do toalety. Mowa oczywiście o trybie sieciowym Grand Theft Auto 5, GTA Online.

Pamiętam początki wieloosobowej wersji Wielkiej Kradzieży Samochodów – ładowanie po 15 minut, aby potem wyskoczył błąd logowania, restarty gry, przenikanie przez mapę etc. Wtedy można to było tłumaczyć słabą optymalizacją czy ogólnym startem usługi. Teraz, 7 lat od premiery na konsolach przedpotopowej generacji (Playstation 3 i XBOX 360), taka sytuacja jest niedopuszczalna. Zwłaszcza jak posiadamy, wspomniane wcześniej, dyski SSD, które pozwalają na bardzo szybki przesył danych. Ostatnio próbowałem odpalić GTA Online na moim nowym pececie i ponownie mogłem pójść zrobić sobie coś do picia i jedzenia. Czas wczytywania jest znacznie lepszy, jednak dalej odstaje od nowych produkcji.

Jak się okazuje, cała wina leży po stronie programistów studia Rockstar, odpowiedzialnego za serię GTA i ich niechlujnie przygotowanego kodu gry. Obyty z programowaniem gracz, o nicku tostercx,  postanowił zerknąć w bebechy gry i zobaczyć co się dzieje. Grzebiąc w kodzie udało mu się zredukować czas ładowania o 70 procent. Całość opublikował w formie opisu całego procesu i możliwych do ściągnięcia plików. Ostrzegł jednak, że nie nadaje się on do normalnego użytku (nie wiadomo jeszcze, jak wpływa na pozostałe elementy gry) i jest bardziej dowodem na to, że dałoby się to naprawić.

Wszystko sprowadza się do niepoprawnego procesu sprawdzania plików, ich kompilacji i wykorzystywanej do tego ilości rdzeni procesora. W momencie ładowania silnik gry musi sprawdzić ponad 63,000 plików. Problem w tym, że w momencie natrafienia na nowy plik, cały system zaczyna wszystko sprawdzać od nowa, przykład: rozpoczynamy od pliku pierwszego, system go sprawdza i natrafia na drugi. W tym momencie następuje sprawdzanie plików numer jeden i dwa, system trafia na trzeci i sprawdza pliki od pierwszego do trzeciego, i tak dalej. Zamiast tych ponad 63,000 testów, jest ich prawie 2 miliardy! Jakby tego było mało, to gra przeprowadza cały proces wykorzystując do tego tylko jeden rdzeń procesora, niezależnie od modelu.

Według tostercx naprawa całego problemu powinna zająć jednemu, zawodowemu programiście maksymalnie jeden dzień. 

Zastanawiające, że studio Rockstar, tak bardzo przykładające się do najmniejszych nawet detali w swoich grach, jak odpowiednie reagowanie klapek na stopach na kąty podłoża, może tak bardzo zaniedbać pozostałe elementy. Brak czasu? Możliwe, szkoda tylko, że nigdy do tego problemu nie wrócono. 

czytaj też: Grimes sprzedała swoje prace w zamian za tokeny NFT o wartości 6 milionów dolarów

Szymon Czaja
Gracz od czasów Amigi 500 i Desert Strike. Pasjonat Gwiezdnych Wojen i wszystkiego co science fiction - od kampowego pulpu w stylu ''Morderczych pomidorów z Marsa'' do hard science fiction. Nie pogardzi też dobrym i mrocznym fantasy. Warhammer 40000 to, według niego, najlepszy world building w historii gier. Nie lubi używać liczb ani gwiazdek do oceniania rzeczy. Wyznawca mantry ''for gamers by gamers'', nie napisze recenzji, póki nie skończy gry i powie wprost, jak mu się coś nie podoba. Dalej czeka na ekranizację Thorgala i Szninkla i porządną wersję legend arturiańskich, żeby chociaż na chwilę mógł zapomnieć o Excaliburze, którego widział setki razy.

    Mogą Ci się spodobać

    Więcej w kategorii Gaming