CyklGaming

Gierki z Gazetki – Painkiller

-

3 min czytania

W dzisiejszym wydaniu cyklu powspominamy polską produkcję, w którą grał praktycznie każdy zapaleniec gier z gatunku FPS. Gra wielokrotnie była dołączana do popularnych gazetek za  20zł. Przed wami piekielny Painkiller.

Painkiller  to propozycja z gatunku FPS, ukazana z perspektywy pierwszej osoby. Została stworzona przez polskich deweloperów – People Can Fly, autorów gry Bulletstorm. Premiera tej kultowej produkcji odbyła się  9 kwietnia 2004 roku na PC, a dwa lata później, dokładnie 25 lipca 2006 roku, tytuł doczekał się portu konsolowego na platformę Xbox.

Fabuła gry opowiada o nieumarłym wojowniku, który kiedyś był człowiekiem o imieniu Daniel Garner. Za życia funkcjonował jak większość dorosłych mężczyzn: miał żonę, pracę, dom i stabilizację finansową. Jednak z niewiadomych przyczyn umarł. Co więcej, jako ,,nieboszczyk” nie trafił do nieba, piekła lub czyśćca. Bóg wybrał Daniela jako wojownika, którego zadaniem będzie zniszczenie armii samego Lucyfera. Kiedy dopełni swojego zadania, w nagrodę (odkupując swoje grzechy) trafi do upragnionego raju.

Tytuł oferuje do przejścia kilkanaście poziomów, które składają się z sześciu rozdziałów, połączonych z główną linią fabularną. Podczas piekielnej przygody grający morduje hordy demonów za pomocą wielofunkcyjnych broni z niespotykanymi dotąd możliwościami, np.: Shotgun, Stakegun, ChainGun/ Rocket launcher czy Shuriken-do gun. Dodatkowym atutem tego arsenału są tzw. powerupy i perki w formie kart, które zapewniają podczas potyczek niezłą ,,rozwałkę”. Bez tych udoskonaleń eksterminacja Saphathoraél, Zombie Knight, Psychonun byłyby nudne i nieefektowne.

Polska strzelanka stała się pierwszą grą tego gatunku na rodzimym rynku, która wykorzystywała silnik fizyczny Havok 2. Użyty również (w nowej wersji) w grze Bordeland 3.

Mechanika produkcji jest dynamiczna i bardzo wymagająca. Podczas walki z przeciwnikami, grający musi non stop się poruszać, jeżeli stanie w miejscu to zginie. Twórcy, kreując swoją strzelankę czerpali inspirację z pierwszych legendarnych serii, które spopularyzowały ten gatunek. Mowa tutaj o serii Quake i Unreal Tornament.

Grafika charakteryzuje się brudną i okultystyczną oprawą wizualną. Mocne akcenty szarości, czerwieni i czerni przykuwają uwagę i zachęcają do dalszej eksploracji świata przedstawionego.

Muzyka została skomponowana tak, aby wzbudzić w graczach dużą liczbę emocji. Mocne, metalowe brzmienia doskonale adaptują się do imersji tak dobrego tytułu, jak i do tego co w danej chwili dzieje się na ekranie.

Painkiller oferuje dwa tryby rozgrywki: tryb singleplayer i multiplayer, który przedłuża żywotność gry. Nadal możliwe jest zagranie ,,po sieci” z kolegami, gdyż serwery tej produkcji nadal są otwarte dla wszystkich chętnych graczy.

W chwili obecnej gra jest dostępna do kupienia na platformie GOG i Steam za kilka złotych. Jeżeli ktoś z was miał dawno styczność z tą produkcją, zachęcam was do ponownego wkroczenia w mroczny świat gry Painkiller.

Kolejna odsłona cyklu już za tydzień.

Czytaj też: Nowa funkcja Instagrama pozwala użytkownikom decydować, ile zobaczą treści kontrowersyjnych

Mogą Ci się spodobać

Więcej w kategorii Cykl