FilmGamingKulturaNaszym zdaniemPlanszówkiSerial

Games Workshop znowu kazał fanom Warhammera pocałować się w zadek

-

2 min czytania

Warhammer to niewątpliwe fenomen na skalę światową i niesamowite community, które wiernie gra w gry bitewne, jak i komputerowe. Co się jednak dzieje w umysłach włodarzy z Games Workshop, że nie szanują jednego z najwierniejszych i fajniejszych fandomów?

25 sierpnia ma pojawić się nowa platforma streamingowa o nazwie Warhammer+. Za część produkcji będą odpowiadać ludzie, którzy już do tej pory robili swoje fanowskie filmy. Tym bardziej polityka GW jest niezrozumiała.

Parę dni temu firma zmieniła wytyczne dotyczące własności intelektualnej, aby ograniczyć  animacje tworzone przez fanów (sic!). No ewidentnie kogoś tam do reszty powaliło. No dobra zgodzę się, że większości przypadków zmiany w wytycznych są słuszne i mają sens. W końcu Games Workshop zajmuje się modelami/figurkami i sensowna jest walka z ludźmi, którzy drukują projekty 3D. W przypadku animacji sprawa ma się inaczej, bo w nowej polityce zasada napisane jest tak:

Osoby fizyczne nie mogą tworzyć fanowskich filmów ani animacji opartych na naszym świecie i postaciach. Można je tworzyć wyłącznie na licencji Games Workshop.

Podobna klauzula dotyczy gier stworzonych przez fanów, jednak grafiki, opowiadania i strony internetowe są dozwolone o ile autor, na nich nie zarabia i wyraźnie jest zaznaczone, że nie jest to oficjalne dzieło GW.

Oczywiście te zmiany to wynik pracy nad Warhammer+, nowej usługi subskrypcyjnej z serialami animowanymi i innymi bliżej nieokreślonymi formatami. Duży nacisk kładzie ona oczywiście na oficjalne animacje Warhammera, które jak wspomniałem wcześniej wzięto z fanowskich projektów, ot choćby Astartes.

Jest to niezła hipokryzja Games Workshop, bo biorą pomysły fanów, jednocześnie nie pozwalając społeczności się rozwijać. Taka polityka może być zrozumiała z punktu biznesowego, to jednak jest to strzał w kolano, jeżeli chodzi o kreatywność. Przyznać trzeba, że GW kolejny raz uderza w bardzo wiernych fanów, najgorzej, że w swoich.

Czytaj też: Bethesda aktualizuje starego Dooma 1 i2 o nową zawartość! Earthless: Prelude już dostępne na konsolach!

 

 

Marcin Krzemień
Marcin Krzemień — kolekcjoner, fascynat gier Indie i niszowych systemów RPG. Pasjonuje się podbojem kosmosu. Prowadzi cykle: Blast from the Past, IndieDev, Supervillain Origins i inne. Znaleźć możecie go na Twitchu jako Redaktor_Krzemien.

    Mogą Ci się spodobać

    Więcej w kategorii Film