GamingNews

Fan tworzy pierwszoosobową wersję Resident Evil 1 w stylu Playstation 1

-

2 min czytania

Pasja fanów nie zna granic – jedni lubią krzyczeć w Internecie o tym, co im się nie podoba, inni za to tworzą modyfikacje bądź nowe wersje kultowych tytułów. Richard Aiken jest jednym z nim.

Trzeba przyznać, że od jakiegoś czasu pojawia się w świecie gier dużo niskobudżetowych horrorów, tworzonych przez pasjonatów, którzy omijają realistyczną grafikę szerokim łukiem i kładą nacisk przede wszystkim na atmosferę i straszenie graczy.

Najbardziej popularna wśród niezależnych twórców jest ostatnio stylizacja na produkcje z konsoli Playstation 1. Kwadratowa grafika, mdłe i niewyraźne tekstury, czasem koślawe animacje – trzeba przyznać, że dziś dla młodszych odbiorców takie gry mogą wydawać się archaiczne, ale trzeba tutaj też pamiętać, że tamte czasy, a szczególnie same konsoli od Sony, były złotą erą elektronicznego horroru i największe klasyki czy kultowe serie, których kolejne odsłony ogrywamy nawet dziś, pochodzą właśnie z tamtego okresu i sprzętu. I dalej potrafią straszyć.

Doskonale pamięta o tym Richard Aiken, który podjął się zadania stworzenia pierwszoosobowej wersji Resident Evil 1.

Produkcja ta nie jest co prawda jeszcze ukończona ale już teraz możecie pograć sobie w pełni funkcjonalne demo gry, które zapewni wam chwilę zabawy. Znajdziecie je na oficjalnej stronie projektu na portalu itch.io. Standardowo sterujemy WSAD-em i strzelamy myszką. Całość zrobiona jest na silniku Unity i jest jeszcze na bardzo wczesnym etapie rozwoju, dlatego aby opuścić grę musicie skorzystać z klasycznej kombinacji ALT+F4.

Co ciekawe nie jest to jedyna fanowska wersja kultowego survival horroru. Jest jeszcze Resident Evil RERemake, który powstaje w oparciu o silnik Unreal Engine 4. Ten jednak prezentuje się znacznie bardziej realistycznie.

czytaj też: CD Projekt RED szuka osób do prac nad (nową?) grą z otwartym światem

Szymon Czaja
Gracz od czasów Amigi 500 i Desert Strike. Pasjonat Gwiezdnych Wojen i wszystkiego co science fiction - od kampowego pulpu w stylu ''Morderczych pomidorów z Marsa'' do hard science fiction. Nie pogardzi też dobrym i mrocznym fantasy. Warhammer 40000 to, według niego, najlepszy world building w historii gier. Nie lubi używać liczb ani gwiazdek do oceniania rzeczy. Wyznawca mantry ''for gamers by gamers'', nie napisze recenzji, póki nie skończy gry i powie wprost, jak mu się coś nie podoba. Dalej czeka na ekranizację Thorgala i Szninkla i porządną wersję legend arturiańskich, żeby chociaż na chwilę mógł zapomnieć o Excaliburze, którego widział setki razy.

    Mogą Ci się spodobać

    Więcej w kategorii Gaming