MuzykaNews

Dziecko z okładki albumu “Nevermind” Nirvany pozywa zespół za dziecięcą pornografię

-

4 min czytania

W krainie politycznej i moralnej poprawności, świecącej nieskazitelnym przykładem całemu światu, doszło do niezwykłego wydarzenia – zespół Nirvana został pozwany za dziecięcą pornografię.

(Ten wątek jest aktualizowany w trakcie zbierania kolejnych informacji)

We wtorek Spencer Elden, którego portret w wieku niemowlęcym ozdobił jedną z najsłynniejszych okładek w historii muzyki, pozwał zespół Nirvana twierdząc, że owe nagie zdjęcie było pornografią dziecięcą.

Dorosłe dziecko z okładki albumu "Nevermind" Nirvany pozywa zespół za dziecięcą pornografię

Nie wiem, jak wy, ale ja tu żadnej pornografii nie widzę. Cover by Robert Fisher

To nie żart. Co prawda, jak każdy widzi, przedstawia ona całkowicie nagiego Spencera z odsłoniętymi genitaliami, ale każdy chyba zdaje sobie sprawę, że okładka, jak i zawartość merytoryczna całego albumu, jest deklaracją na temat kapitalizmu. Dodatkowo, wedle amerykańskiego prawa, nagie zdjęcia niemowląt, nie mające podtekstu seksualnego, nie są uznawane za dziecięcą pornografię.

Robert Y. Lewis, prawnik Eldena, twierdzi jednak inaczej. Uważa on, że uwzględniony na zdjęciu banknot sprawia, że dziecko wygląda jak sex worker i to właśnie ma być podstawą do uznania kultowej okładki za pornografię. Pozew, złożony w centralnym okręgu Sądu w Kalifornii, wspomina również o jeszcze kilku innych rzeczach:

Oskarżeni celowo wykorzystali komercyjnie dziecięcą pornografię, przedstawiającą Spencera Eldena i wykorzystywali szokujący charakter jego wizerunku, by promować siebie i swoją muzykę na jego koszt. Wykorzystywali pornografię dziecięcą jako istotny element powszechnie wykorzystywanego w przemyśle muzycznym programu promocji płyt, w którym na okładkach albumów pozowały dzieci w sposób prowokacyjny seksualnie, aby zdobyć rozgłos, zwiększyć sprzedaż i przyciągnąć uwagę mediów i krytyków.

Elden domaga się od każdego pozwanego – są to żyjący członkowie zespołu, Dave Grohl i Krist Novoselic, Courtney Love jako wykonawca testamentu Kurta Cobaina, Guy Oseary i Heather Parry jako zarządcy majątku Cobaina, fotograf Kirk Weddle, dyrektor artystyczny Robert Fisher i kilka wytwórni płytowych, które wydawały Nevermind na przestrzeni lat – po 150 tysięcy dolarów.

Pomińmy już tu fakt, że sam Elden już kilka razy na specjalne rocznice odtwarzał kultowe zdjęcie dla różnych magazynów i że ma tatuaż na klatce piersiowej upamiętniający całą płytę, która, jak sam twierdzi, jest jedną z jego ulubionych. Forma pozwu, czyli oskarżenie o pornografię dziecięcą, jest tu ewidentnie wykorzystywana, aby, po pierwsze, zwrócić na cały proces uwagę mediów i, po drugie, sprawić aby wszyscy poszkodowani szybko poszli na ugodę. Nikt chyba nie chce mieć w swojej kartocece nawet wzmianki o dziecięcej pornografii, prawda?

To nie koniec absurdów całego pozwu:

Weddle wykonał serię nagich zdjęć Spencera o charakterze seksualnym. Aby upewnić się, że okładka albumu wywoła u widza instynktowną reakcję seksualną, Weddle aktywował „odruch wymiotny” Spencera, zanim wrzucił go do wody w pozach podkreślających odsłonięte genitalia. Fisher kupił haczyki wędkarskie w sklepie z przynętami i sprzętem wędkarskim, aby dodać je do sceny. W krótkim czasie naświetlono co najmniej jedną taśmę z filmem, która zawierała co najmniej 40 lub 50 różnych ujęć. Cobain wybrał zdjęcie przedstawiające Spencera chwytającego, jak prostytutka, za banknot jednodolarowy, który zwisa z haczyka wędkarskiego przed jego nagim ciałem, z wyraźnie wyeksponowanym penisem.

No dobra, podpinanie pod okładkę Nevermind dziecięcej pornografii jest absurdalne, ale z drugiej strony można niektóre argumenty Eldena zrozumieć. Jego zdjęcie jest jednym z najsłynniejszych w historii popkultury i może on być narażony na bardzo niemiłe żarty ze strony osób znających jego tożsamość. Ciężko również przejść obojętnie obok faktu, że rodzina Eldena otrzymała za zdjęcia jedynie 200 dolarów, a sam Elden, który uważa płytę Nevermind za genialną, platynową płytę i pluszowego misia. Jakby nie patrzeć on również przyczynił się do sławy płyty, której okładkę świat będzie pamiętał do końca świata i jeden dzień dłużej.

Zastanawiające jest jednak czemu dopiero po tylu latach Spencer Elden postanowił pozwać nie tylko zespół, ale i wszystkie osoby z nim i kultowym albumem związane. Nawet byłego członka zespołu, Chada Channinga, który odszedł z Nirvany jeszcze przed ideą powstania Nevermind, jednej z najważniejszych płyt w historii muzyki.

Ocenę pozostawiam wam.

Tym, z was, którzy teraz pragną skomentować, że Elden jest facetem, powinien puścić żarty płazem i być twardym, powiem jedno – słowa ranią, czasem bardziej niż pięść czy broń. Nieważne czy jest się dwumetrowym mięśniakiem z siłowni czy malutką dziewczynką. I każdy z was doskonale zdaje sobie z tego sprawę.

Szymon Czaja
Gracz od czasów Amigi 500 i Desert Strike. Pasjonat Gwiezdnych Wojen i wszystkiego co science fiction - od kampowego pulpu w stylu ''Morderczych pomidorów z Marsa'' do hard science fiction. Nie pogardzi też dobrym i mrocznym fantasy. Warhammer 40000 to, według niego, najlepszy world building w historii gier. Nie lubi używać liczb ani gwiazdek do oceniania rzeczy. Wyznawca mantry ''for gamers by gamers'', nie napisze recenzji, póki nie skończy gry i powie wprost, jak mu się coś nie podoba. Dalej czeka na ekranizację Thorgala i Szninkla i porządną wersję legend arturiańskich, żeby chociaż na chwilę mógł zapomnieć o Excaliburze, którego widział setki razy.

    Mogą Ci się spodobać

    Więcej w kategorii Muzyka