GamingNews

Drodzy państwo, z żalem informujemy, że wycieczka do Night City odbędzie się w innym terminie

-

2 min czytania

Keanu jednak trochę na nas poczeka. Premiera ”Cyberpunka 2077” przeniesiona na 10 grudnia 2020 roku.

A jednak. Już od jakiegoś czasu zastanawialiśmy się w redakcji czy najnowsza produkcja CD Projekt Red wyjdzie w terminie. I na to się zanosiło. Piątego października ogłoszono, że tytuł osiągnął status gold. Oznacza to, że gra jest gotowa i może jechać do tłoczni. Jest to krok milowy w procesie produkcyjnym. Po nim twórcy zajmują się tzw. day one patch, łatką poprawiającą najpoważniejsze i najbardziej naglące błędy.

W dniu dzisiejszym REDzi zaskoczyli wszystkich informacją o, czwartym już, przeniesieniu ich magnum opus o kolejne trzy tygodnie.

red

źródło: Cyberpunk 2077 Facebook page

Jest to bardzo niespotykana sytuacja. Nie przypominam sobie, żeby kiedykolwiek jakiś tytuł został przeniesiony już po osiągnięciu takiego statusu.  Na dodatek jeszcze wczoraj deweloperzy zapewniali graczy, którzy specjalnie brali sobie już wolne na dzień premiery, że gra na pewno wyjdzie.

RED

Well, f*@k indeed…

No cóż, czekaliśmy 8 lat, poczekamy te dodatkowe parę tygodni. Wszystko w tym roku zalicza obsuwy, liczę jednak na to, że 10 grudnia to już finalna data. Niestety powoli zaczyna zamieniać się to w mem. Komentarze pod głównym tweetem przepełnione są zarówno złością, jak i śmiechem. Nie przemyśleli tego REDzi, oj nie przemyśleli.

 

Szymon Czaja
Gracz od czasów Amigi 500 i Desert Strike. Pasjonat Gwiezdnych Wojen i wszystkiego co science fiction - od kampowego pulpu w stylu ''Morderczych pomidorów z Marsa'' do hard science fiction. Nie pogardzi też dobrym i mrocznym fantasy. Warhammer 40000 to, według niego, najlepszy world building w historii gier. Nie lubi używać liczb ani gwiazdek do oceniania rzeczy. Wyznawca mantry ''for gamers by gamers'', nie napisze recenzji, póki nie skończy gry i powie wprost, jak mu się coś nie podoba. Dalej czeka na ekranizację Thorgala i Szninkla i porządną wersję legend arturiańskich, żeby chociaż na chwilę mógł zapomnieć o Excaliburze, którego widział setki razy.

    Mogą Ci się spodobać

    Więcej w kategorii Gaming