Lifestyle

Zamiast ukąszenia wampira, ukłucie igły. W słynnym Zamku Drakuli można dostać szczepionkę

-

2 min czytania

Zamiast ukąszeń wampirów, odwiedzający, którzy udali się do „Zamku Drakuli” w Rumunii, otrzymywali szczepionkę przeciwko COVID-19. Tajemnicza wieża w Transylwanii, popularnie znana jako Zamek Bran, dołączyła do kampanii mającej na celu zwiększenie liczby szczepień w tym kraju.

Zamek w Branie (rum. Castelul Bran) to średniowieczna budowla w rumuńskim Siedmiogrodzie. Wzniesiona na pograniczu z Wołoszczyzną była niegdyś ważnym punktem obronnym. Dzięki słynnej książce Brama Stokera zamek uchodzi za siedzibę wampira Drakuli. Prawdopodobny pierwowzór tej postaci, Wład Palownik, nigdy w nim jednak nie mieszkał. Prawdziwą siedzibą Włada był bowiem Zamek Poenari (również położony na terenie Rumunii). Mimo to zabytek co roku jest tłumnie odwiedzany przez turystów.

Choć podobno niegdyś mieszkali w nim mityczni krwiopijcy, to w tej chwili na zamku nic nie zostanie z turystów wypite. Wręcz przeciwnie. Zamiast z ostrymi kłami wampirów, odwiedzający mogą się zmierzyć z ostrą końcówką strzykawki, zawierającą szczepionkę przeciwko COVID-19. Akcje promują liczne plakaty, które mają zachęcić zarówno do zwiedzenia zabytkowej budowli, jak i do szczepienia. Ci, którzy odważą się wejść na zamek i dostaną zastrzyk, otrzymują wyjątkowy certyfikat za odwagę i odpowiedzialność. Widnieje na nim również informacja, że osoby te będą mile widziane na zamku w Branie przez najbliższe 100 lat. Ponadto, zaszczepione na zamku osoby odwiedzą słynny labirynt Drakuli oraz tajemnicze „komory tortur” zupełnie za darmo. Na terenie obiektu obowiązują standardowe procedury covidowe. Zwiedzający są zobowiązani do używania środka odkażającego i noszenia maseczki. Poza tym obowiązuje dwumetrowy dystans społeczny.

Rząd Rumunii przeprowadza szczepienia nie tylko w szpitalach, czy przychodniach. Ma to też miejsce w dużych obiektach, takich jak Biblioteka Narodowa w Bukareszcie. Takie ośrodki są przeznaczone zwłaszcza dla tych osób, które nie są przyzwyczajone do umawiania się na wizytę online. Ich narodowy program szczepień, napotyka trudności w dotarciu do większej liczby osób mieszkających w miejscach, w których nie ma lokalnego lekarza. Takie punkty szczepień, jak Zamek Drakuli są więc bardzo pomocne.

Czytaj też: Rekiny są wspaniałe! Okazuje się, że używają pola magnetycznego Ziemi do nawigacji

Małgorzata Chuchel
Memy to jej pasja, a jej życie pisze najlepsze pasty. W wolnym czasie jeździ autostopem, jest dj’ką w duecie Typiary Niepokorne i tworzy na Spotify playlisty, których nikt nie słucha. Nadal poszukuje zarówno stylu pisania, jak i życia.

    Mogą Ci się spodobać

    Więcej w kategorii Lifestyle