Ekologia

Dlaczego ryby są uzależnione od narkotyków?

-

5 min czytania

Uzależnione od metamfetaminy pstrągi kręcą się dookoła rur kanalizacyjnych, czekając na dostawę towaru. Nie, to nie jest scena z dziwnej kreskówki. Ryby naprawdę są uzależnione od narkotyków, a winni temu jesteśmy my – ludzie. Jak do tego doszło?

Każdego roku około 269 ​​milionów ludzi na całym świecie zażywa narkotyki. Mało kto robiąc to pamięta o problemie natury biologicznej. Bo przecież to, co w nas wchodzi, musi też jakoś wyjść. Kanały stale są zalewane substancjami, które są wydalane z organizmu, wraz z rozłożonymi składnikami chemicznymi, które mają działanie podobne do samych narkotyków. A ryby, tak jak i ludzie mogą się od nich uzależnić. Oczyszczalnie ścieków nie odfiltrowują tych substancji, ponieważ nigdy nie były do tego zaprojektowane. Wiele ścieków trafia także do rzek i wód przybrzeżnych w stanie nieoczyszczonym. Narkotyki trafiają więc do środowiska, a i ich produkty wpływają na występującą w nim dziką przyrodę. Jakie są tego konsekwencje?

Badanie z pstrągami i metaamfetaminą

W niedawnym badaniu opublikowanym w Journal of Experimental Biology, naukowcy z Czech zbadali, w jaki sposób metaamfetamina – środek pobudzający o rosnącej liczbie “fanów” na całym świecie – może wpływać na dzikiego pstrąga potokowego. Zbadali, czy stężenie metamfetaminy i jednego z jej produktów ubocznych, amfetaminy można wykryć w mózgu pstrąga potokowego. Przyjrzeli się również, czy te stężenie było wystarczające, aby spowodować uzależnienie zwierząt. W celu badania pstrągi wystawiono na działanie metamfetaminy w dużych zbiornikach przez osiem tygodni. Następnie przeniesiono je na 10 dni do zbiornika wolnego od narkotyku. W tym czasie naukowcy przetestowali preferencje ryb do wody słodkiej lub wody zawierającej metamfetaminę i porównali to z reakcjami ryb, które nigdy nie miały kontaktu z narkotykiem.

Ich odkrycia były zaskakujące. Ryby, które miały wcześniej kontakt z metaamfetaminą preferowały wodę, która ją zawierała, podczas gdy nie stwierdzono takiej preferencji w przypadku “czystych” ryb. Naukowcy odkryli również, że podczas 10 dni w czystym zbiorniku, pstrągi, które wcześniej były narażone na działanie metamfetaminy były dużo mniej ruchliwe niż zwykle. Zinterpretowano to jako oznakę niepokoju lub stresu – typowych objawów odstawienia narkotyków u ludzi. Zmienił się również skład chemicznych mózgów uzależnionych ryb. Nawet po tym, jak odchyły w ich zachowaniu zniknęły po 10 dniach odwyku, zmiany w ich mózgach nadal były obecne. Sugeruje to, że narażenie na metamfetaminę ryb może mieć długotrwałe skutki, podobne do tych, które obserwuje się u ludzi.

Dlaczego powinniśmy przejmować się tym, że pstrągi uzależniają się od narkotyków?

Uzależnione od narkotyków ryby znacznie zmieniają swoje zachowanie. Można na przykład zaobserwować, że kręcą się one koło rur, przez które odprowadzane są ścieki w nadziei na to, że znajdzie się w nich towar. Jedną z cech charakterystycznych narkomanii jest utrata zainteresowania innymi czynnościami. Nawet tymi, które zwykle są wysoce zmotywowane, jak jedzenie czy reprodukcja. Możliwe więc, że ryby mogą zacząć zmieniać swoje naturalne zachowanie. W następstwie może spowodować to problemy z ich żerowaniem, rozmnażaniem, a ostatecznie z przetrwaniem. Bo na haju mogą na przykład przestać zwracać uwagę na polujące na nie drapieżniki. Narkotyki obecne w wodach wpływają nie tylko na same ryby, ale także na ich potomstwo. U ryb uzależnienie może być dziedziczone nawet przez kilka pokoleń. Z tego powodu może mieć to długotrwałe konsekwencje dla ekosystemów, nawet jeśli problem zostałby rozwiązany teraz.

Badanie przeprowadzone w Czechach nie było pierwszym, w którym wykryto nielegalne narkotyki w dzikiej przyrodzie. W 2019 r. naukowcy z Wielkiej Brytanii poinformowali o kokainie  w krewetkach słodkowodnych we wszystkich 15 rzekach, z których pobrano próbki. Co ciekawe, częściej wykrywali nielegalne narkotyki niż niektóre powszechnie stosowane środki farmaceutyczne. Szersze skutki obecności narkotyków w wodzie nadal pozostają w dużej mierze nieznane. Przeprowadzono jednak kompleksowe badania nad wpływem farmaceutyków na rzeki.

Wpływ leków obecnych w ściekach na dziką przyrodę

Leki również nie rozkładają się w pełni w naszych organizmach i trafiają do oczyszczalni ścieków w kale i moczu. Większość z nich jest odprowadzana wraz ze ściekami, ale niektóre przedostają się do rzek. Winne są tu przede wszystkim pola uprawne, na których jako nawóz często wykorzystuje się odpady z szamba. Dzika przyroda żyjąca w rzekach i wodach przybrzeżnych jest więc stale narażona na działanie mieszanki leków – od środków przeciwbólowych, przez antykoncepcje, aż po antydepresanty. Wchłaniane przez organizmy wodne substancje zawarte w antydepresantach mogą powodować szeroki zakres zmian behawioralnych, na przykład skłonność do agresji. Badania wykazały także, że ryby uwięzione w klatkach za niektórymi oczyszczalniami wody w ciągu kilku tygodni zmieniły płeć z męskiej na żeńską. Stało się tak ze względu na kontakt z zaburzającymi hormony substancjami chemicznymi znajdującymi się w tabletkach antykoncepcyjnych.

Jeśli chcemy uporać się z ilością farmaceutyków w naszych wodach, należy poprawić filtrację w oczyszczalniach ścieków. Powinniśmy także zmusić firmy wodociągowe do wzięcia większej odpowiedzialności za zapewnienie, że ścieki nie wpływają na dziką przyrodę. Jest to jednak proces bardzo kosztowny i miną lata, zanim sytuacja ulegnie poprawie.

Czytaj też: Zamarznięte Zoo, które może uratować zwierzęta przed wyginięciem

Małgorzata Chuchel
Po latach namawiania przez przyjaciół postanowiła zająć się pisaniem zawodowo. Memy to jej pasja, a jej życie pisze najlepsze pasty. W wolnym czasie jeździ autostopem, jest dj’ką w duecie Typiary Niepokorne i tworzy na Spotify playlisty, których nikt nie słucha. Nadal poszukuje zarówno stylu pisania, jak i życia.

    Mogą Ci się spodobać

    Więcej w kategorii Ekologia