GamingNewsOd redakcji

Darmowe gry od Steam i Epic Games Store

-

3 min czytania

Do zgarnięcia prawdziwy misz masz – action RPG, turowa gra taktyczna, elektroniczna planszówka i dynamiczna platformówka. Uzupełniać kolekcje!

W tym tygodniu do platformy Epic Games Store, co tydzień serwującej nam dwie darmowe gry dostępne w ich sklepowej ofercie, dołącza Steam z duetem klasycznych gier, które powinien znać każdy szanujący się fan RPG-ów akcji oraz taktycznych gier turowych.

Wszystkie produkcje dostępne będą do 23 września, oto one:

Titan Quest Anniversary Edition (wersja Steam)

Titan Quest to jeden z najbardziej popularnych, zwłaszcza w Polsce, klonów Diablo. Wcielamy się w nim w greckiego bohatera bądź bohaterkę i wyruszamy w długą podróż przez antyczną Grecję, Egipt czy Chiny. Naszym celem są Tytani, którzy po uwolnieniu sieją zniszczenie na całym świecie.

Trzeba przyznać, że z wierzchu jest to typowa gra action RPG, w której cały czas przemy naprzód, walczymy z dużymi ilościami wrogów, rozwijamy postać oraz zbieramy mnóstwo sprzętu. Ma jednak w sobie to coś, co pozwala spędzić przy tym tytule wiele godzin całkowicie zapominając o otaczającym nas świecie. Co nas czeka za następnym rogiem? Jakim nowym elitarnym wrogiem, który na dodatek skopie nam tyłek, nas gra zaskoczy? I co z niego za specjalny sprzęt wypadnie? Jeśli podczas grania możemy sobie z ciekawością zadawać takie pytania co chwilę, to jest to oznaką naprawdę dobrej jakości.

Jagged Alliance: Gold Edition (wersja Steam)

Jeśli ciekawi was jak powstał gatunek turowych gier taktycznych, jak utarły się pewne schematy wykorzystywane do dziś i chcecie zagrać w najlepsze tytuły tamtych czasów, to macie dwie opcje – oryginalne serie XCOM/UFO, przedstawiającą nam obronę Ziemi przed inwazją przybyszów z innej planety, oraz Jagged Alliance, realistyczną opowieść, w której prowadzimy oddział najemników.

Podczas gdy widać po Jagged Alliance: Gold Edition upływ lat i jej kontynuacja jest tytułem lepszym i bardziej dopracowanym, to i tak nie można odmówić oryginałowi pierwszorzędnej rozgrywki. Wymaga on trochę cierpliwości, zwłaszcza dla tych z was, którzy nie mieli styczności z tak starymi tytułami i jest momentami bardzo trudny, ale dalej daje ogromną satysfakcję, kiedy nasz pieczołowicie przygotowany zespół, stworzony z puli 60 najemników o własnych statystykach, zwyczajach i głosach, dotrwa od początku do końcowych etapów nieliniowej kampanii. Nie spodziewajcie się jednak takich wyników od razu – AI jest tu naprawdę zabójcze.

Tharsis (wersja EPIC)

Tharsis to planszówka w wersji elektronicznej i najlepiej jest do niej zasiąść w kooperacji ze znajomymi – nie jest co prawda inspirowana żadnym konkretnym tytułem, ale fani kostek i tekturowych plansz znajdą tu wiele znajomych mechanik. Tytuł ten opowiada o misji kosmicznej na Marsa w celu odnalezienia miejsca pochodzenia tajemniczego sygnału, który został odebrany na Ziemi. Tharsis rozpoczyna się prawdziwym kryzysem – nasz statek zostaje uszkodzony przez burzę mikrometeorytów, a w skutek tej katastrofy życie traci dwójka ważnych załogantów. Naszym zadaniem jest, za pomocą kości i specjalnych umiejętności postaci, opanowanie całej sytuacji i bezpieczne wykonanie misji.

Speed Brawl (wersja Epic)

Speed Brawl to bardzo dynamiczna wariacja gier na czas, bijatyk i platformówek. Cała zabawa polega na jak najszybszym przechodzeniu poszczególnych aren, na których znajdziemy coraz to silniejszych i liczniejszych przeciwników. Zagrać możemy w nią sami, w kooperacji przy jednym komputerze oraz przez internet.

czytaj też: Oto, co znajdziecie w otwartej becie Call of Duty: Vanguard

Szymon Czaja
Gracz od czasów Amigi 500 i Desert Strike. Pasjonat Gwiezdnych Wojen i wszystkiego co science fiction - od kampowego pulpu w stylu ''Morderczych pomidorów z Marsa'' do hard science fiction. Nie pogardzi też dobrym i mrocznym fantasy. Warhammer 40000 to, według niego, najlepszy world building w historii gier. Nie lubi używać liczb ani gwiazdek do oceniania rzeczy. Wyznawca mantry ''for gamers by gamers'', nie napisze recenzji, póki nie skończy gry i powie wprost, jak mu się coś nie podoba. Dalej czeka na ekranizację Thorgala i Szninkla i porządną wersję legend arturiańskich, żeby chociaż na chwilę mógł zapomnieć o Excaliburze, którego widział setki razy.

    Mogą Ci się spodobać

    Więcej w kategorii Gaming