GamingNews

Darmowe ferie z zombie od Activision

-

3 min czytania

Tryb zombie w najnowszym Call of Duty dostępny będzie za darmo od 14 stycznia.

Z okazji premiery nowego minitrybu rozgrywki, dodanego niedawno do Call of Duty Zombies w wersji Black Ops, Activision postanowiło udostępnić wspomniany moduł za darmo. Dostępny on będzie od 14 do 21 stycznia tego roku.

Na terenie Polski zostaje odkryte tajemnicze laboratorium, pozostałość po Drugiej Wojnie Światowej. Znajduje się w nim zderzacz cząstek, za pomocą którego Naziści prowadzili badania nad nowymi rodzajami broni i innymi wymiarami. Jak to w tego typu historiach bywa, doszło w pewnym momencie do otwarcia bramy pomiędzy światem żywych a Mrocznym Eterem, miejscem, z którego wydostały się potwory i mroczna siła zmieniająca wszystkich żywych w zombie.

Bunkier został zapieczętowany, aby po latach, w trakcie Zimnej Wojny, został on ponownie otwarty przez oddziały ZSRR. Na scenę w tym momencie wkraczamy my, członkowie międzynarodowego oddziału reagowania o nazwie Requiem. Naszym zadaniem jest zbadanie zaistniałej sytuacji i zamknięcie portalu.

Ten wątek możemy ograć w minitrybie zwanym Die Maschine, ”kampanii” dostępnej w CoD: Zombies (o tym, czemu cudzysłów, za chwilę). Dodatkowo, wyłącznie na konsole Playstation, dostępny jest Onslaught – zostajemy zamknięci na konkretnym fragmencie mapy znanej z podstawowych zombiaków, gdzie musimy zapełnić Mroczną Kulą Eteru duszami nieumarłych. Dopiero wtedy będziemy mogli zmienić pozycję. I tak w kółko.

Nowym minitrybem jest Cranked – polega on na zabijaniu zombie na czas. Dostajemy określoną ilość czasu, po upływie którego nasza postać eksploduje. Aby dodać sekundy do licznika należy, jak nietrudno zgadnąć, zabijać umarlaki.

Darmowe ferie z zombie od Activision

fot by Activision

Naprawdę nie potrafię zrozumieć, czemu twórcy dodają nowy, tak naprawdę nic nie wnoszący minitryb, gdzie gra nagminnie potrzebuje nowej, większej zawartości. Jak na przykład nowa mapa? Cała kampania Die Maschine toczy się na JEDNEJ mapie, która bardzo szybko się nudzi. Co prawda odblokowujemy nowe pomieszczenia w bunkrze, czy nowe elementy fabuły, ale tryb wymaga od nas wielokrotnego podejścia aby odkryć wszystko i poznać całą historię. Uwierzcie mi na słowo, że Zombies w edycji zimnowojennej nudzi się bardzo szybko. Jest to trochę przykre, biorąc pod uwagę ilość fanów, jaki ten moduł posiada i fakt, że poprzednie odsłony były znacznie bardziej rozbudowane – map było kilka, a wątek fabularny był znacznie lepiej poprowadzony.

Nie zmienia to faktu, że w grupce znajomych można się naprawdę fajnie bawić. Przez pierwszą godzinę. Będziecie się mogli o tym przekonać na własnej skórze już jutro – Zombiaki dostępne będą do ściągnięcia na wszystkich platformach.

czytaj też: CoD Warzone – czy granie na słabszym lobby jest ok?

Szymon Czaja
Gracz od czasów Amigi 500 i Desert Strike. Pasjonat Gwiezdnych Wojen i wszystkiego co science fiction - od kampowego pulpu w stylu ''Morderczych pomidorów z Marsa'' do hard science fiction. Nie pogardzi też dobrym i mrocznym fantasy. Warhammer 40000 to, według niego, najlepszy world building w historii gier. Nie lubi używać liczb ani gwiazdek do oceniania rzeczy. Wyznawca mantry ''for gamers by gamers'', nie napisze recenzji, póki nie skończy gry i powie wprost, jak mu się coś nie podoba. Dalej czeka na ekranizację Thorgala i Szninkla i porządną wersję legend arturiańskich, żeby chociaż na chwilę mógł zapomnieć o Excaliburze, którego widział setki razy.

    Mogą Ci się spodobać

    Więcej w kategorii Gaming