GamingNews

Cyberpunk dla fanów Grand Theft Auto 2

-

2 min czytania

Jeśli tęsknicie za GTA z widokiem z lotu ptaka, to koniecznie sprawdźcie demo Glitchpunk.

Grając w Cyberpunk 2077 dość często odnosiłem wrażenie, że gra bardzo mocno inspirowaną serią Grand Theft Auto, zwłaszcza ostatnią, piątą odsłoną. Zdarzyło mi się też wtedy wspomnieć o drugiej odsłonie słynnej marki studia Rockstar. Ona również umiejscowiona była w niedalekiej przyszłości i skąpana była w trochę bardziej jaskrawych tonach niż poprzedniczka. Auta były bardziej futurystyczne, ale gameplay jednak pozostał ten sam. Poza tymi dwoma elementami, Grand Theft Auto 2 z cyberpunkiem miała niewiele wspólnego. Niedługo jednak będziemy mieli szansę zagrać w tytuł, który połączy te wszystkie elementy w całość. Oto Glitchpunk.

Glitchpunk opowiada o androidzie, który dodatkowo pełni funkcję łowcy nagród. W pewnym momencie doznajemy tytułowego ”glitcha”, czyli awarii. Blokady nałożone na naszego bohatera przestają istnieć, wyrusza on więc do walki ze skorumpowanymi politykami i tyranicznymi megakorporacjami.

Do naszej dyspozycji oddane zostaną liczne pojazdy, w tym bojowe, bronie i umiejętności. Zwiedzimy cztery duże miasta, w których znajdziemy gangi uliczne, korporacyjne oddziały specjalne, policję i wiele innych. Ci ostatni będą reagować na nasze poczynania według dziesięciostopniowej skali systemu ścigania, znanego nam dobrze z praktycznie każdej gry z otwartym światem. W produkcji znajdzie się też miejsce dla stacji radiowych ze specjalnie przygotowanymi utworami, reklamami czy audycjami.

Wątek fabularny będzie też bardziej rozbudowany, niż w pierwszych grach z serii GTA. Jak na cyberpunka przystało, scenariusz będzie poruszał temat transhumanizmu, ksenofobii, religii i nauki. Twórcy zapewniają, że nasze poczynania i wybory będą miały wpływ na świat, naszych zleceniodawców, wrogów itp., a wszystko będzie potraktowane bardziej na poważnie, niż w satyrach Rockstara.

Glitchpunk, autorstwa studia Dark Lord, pojawi się we wczesnym dostępie w drugim kwartale 2021 roku. Sam tytuł będziecie mogli przetestować w formie wersji demonstracyjnej, która dostępna będzie na najbliższym Festiwalu Gier Steam. Odbędzie się on już w przyszłym tygodniu.

czytaj też: Potężne Kaczory, czyli The Mighty Ducks powracają.

Szymon Czaja
Gracz od czasów Amigi 500 i Desert Strike. Pasjonat Gwiezdnych Wojen i wszystkiego co science fiction - od kampowego pulpu w stylu ''Morderczych pomidorów z Marsa'' do hard science fiction. Nie pogardzi też dobrym i mrocznym fantasy. Warhammer 40000 to, według niego, najlepszy world building w historii gier. Nie lubi używać liczb ani gwiazdek do oceniania rzeczy. Wyznawca mantry ''for gamers by gamers'', nie napisze recenzji, póki nie skończy gry i powie wprost, jak mu się coś nie podoba. Dalej czeka na ekranizację Thorgala i Szninkla i porządną wersję legend arturiańskich, żeby chociaż na chwilę mógł zapomnieć o Excaliburze, którego widział setki razy.

    Mogą Ci się spodobać

    Więcej w kategorii Gaming