GamingOd redakcjiV.TV

Cybernetyczne ElBuggado 2020 czyli kiedy CD Projekt RED wyprzedziło graczy

-

2 min czytania

QA testerzy i deweloperzy to też ludzie, którzy potrafią bawić się własną pracą – dowodem na to niech będzie urocze wideo Cyber ElBuggado 2020.

Część z Was pewnie pamięta atak, który kilka miesięcy temu przeprowadzili hakerzy na serwery CD Projekt RED. Doszło wtedy do ogromnej kradzieży danych, w której cyberprzestępcy pozyskali kody źródłowe wszystkich gier polskiego studia i wiele innych danych. Te pierwsze wylądowały najpierw na aukcji i w Internecie, a o drugich było względnie cicho. Aż do teraz.

Na portalu 4chan pojawiły się trzy filmy prezentujące błędy w grze Cyberpunk 2077, zatytułowane Cyber ElBuggado 2020, które rzekomo miały być stworzone przez testerów tej produkcji i samych deweloperów. Niedowiarków od razu znalazło się dość dużo, ale na korzyść przecieku działa fakt, że można w nim zobaczyć grę na różnych etapach produkcji, np bez różnych tekstur czy nawet w formie toru testowego dla motocykli. Dodatkowo na Twitterze pojawił się post producenta CP2077, teraz już usunięty, który potwierdza prawdziwość filmów:

Najlepszy jest w tym wszystkim montaż wszystkich błędów. Niczym nie różni się on od filmików przygotowanych przez graczy już dzień po premierze gry. Tutaj też znajdziemy różnorodność bugów czy zabawnie dopasowaną muzykę ilustrującą to, co dzieje się na ekranie.

Widać, że zarówno deweloperzy, jak i testerzy, mieli przy produkcji mnóstwo zabawy i zdawali sobie sprawę ze stanu gry. Szkoda tylko, że te i zapewne inne filmy, jak i sam stan CP2077 i raporty osób testujących, zostały przez zarząd zignorowane. Inaczej takie montaże nie byłyby słodkogorzkie.

Więcej filmów z 4chan znajdziecie na portalu VGC, który pierwszy powiadomił o całym przecieku.

czytaj też: Walijska legenda w mrocznej odsłonie-Recenzja Maid of Sker [PC]

Szymon Czaja
Gracz od czasów Amigi 500 i Desert Strike. Pasjonat Gwiezdnych Wojen i wszystkiego co science fiction - od kampowego pulpu w stylu ''Morderczych pomidorów z Marsa'' do hard science fiction. Nie pogardzi też dobrym i mrocznym fantasy. Warhammer 40000 to, według niego, najlepszy world building w historii gier. Nie lubi używać liczb ani gwiazdek do oceniania rzeczy. Wyznawca mantry ''for gamers by gamers'', nie napisze recenzji, póki nie skończy gry i powie wprost, jak mu się coś nie podoba. Dalej czeka na ekranizację Thorgala i Szninkla i porządną wersję legend arturiańskich, żeby chociaż na chwilę mógł zapomnieć o Excaliburze, którego widział setki razy.

    Mogą Ci się spodobać

    Więcej w kategorii Gaming