Tech

Co się stało z Facebookiem, WhatsApp i Instagramem?

-

3 min czytania
Wczorajsza awaria najpopularniejszych portali społecznościowych zaskoczyła cały świat. Z pewnością jednak najbardziej zaskoczeni byli ich właściciele. Co się tak właściwie wydarzyło? Wyjaśniamy!

Cały świat wczoraj stanął na kilka godzin w miejscu. Przypomnieliśmy sobie czym są SMS-y. Niektórzy pierwszy raz od dawna wyszli z domu. Musieliśmy komunikować się ze sobą w inny sposób, niż do tego przywykliśmy. Wszystko przez globalną awarię portali społecznościowych. I nie ma w tym nic złego. Taki reset to tak naprawdę całkiem fajna sprawa. Co się jednak wydarzyło, że trwało to aż tyle godzin?

Może cię zainteresować: Reżyser „Squid Game” ujawnia plan na drugi sezon

Jaki był problem?

Krótko mówiąc, systemy Facebooka przestały komunikować się z szerszym internetem. To było trochę tak, jakby Mariusz w swojej piwnicy z serwerami wyciągnął jednocześnie wszystkie kable ze swoich centrów danych i odłączył je od Internetu.

Wyjaśnienie Facebooka jest nieco bardziej techniczne, niż moje.

Zmiany konfiguracji na routerach szkieletowych, które koordynują ruch sieciowy między naszymi centrami danych, spowodowały problemy, które przerwały tę komunikację. Przez to powstał kaskadowy efekt zatrzymania naszych usług.

Stwierdzono.

Internet dzieli się na setki tysięcy sieci. Duże firmy, takie jak Facebook, mają własne większe sieci – znane jako systemy autonomiczne. Kiedy chcesz odwiedzić Facebook (lub Instagram lub WhatsApp), system zaplecza, który umożliwia komputerom łączenie się z ich siecią, wykorzystuje protokół Border Gateway Protocol (BGP) – rodzaj usługi pocztowej dla Internetu. Aby skierować ludzi do stron internetowych, które chcą odwiedzić, BGP analizuje wszystkie dostępne ścieżki, którymi mogą podróżować dane i wybiera najlepszą trasę.

W poniedziałek Facebook nagle przestał dostarczać informacje potrzebne do funkcjonowania systemu. Oznaczało to, że żaden komputer nie miał możliwości połączenia się z Facebookiem lub innymi jego witrynami. Nie wiemy jeszcze, czy problem był spowodowany błędem oprogramowania, czy zwykłym błędem ludzkim. Jednak teorie spiskowe już krążą. A celowa nieczysta gra ze strony osoby z Facebooka jest tylko jedną z wielu.

Jaki wpływ na świat miała awaria?

Oczywiście, jak to w przypadku katastrof – są też ofiary. Porażka takich kluczowych graczy internetowych miała wpływ na osoby fizyczne i firmy na całym świecie. Downdetector, który śledzi awarie, podał, że na całym świecie zgłoszono około 10,6 miliona problemów. To największa liczba, jaką kiedykolwiek zarejestrowano.

Dla wielu utrata dostępu do usług Facebooka była tylko niedogodnością. Jednak dla niektórych małych firm w krajach rozwijających się, które nie mają innych niezawodnych sposobów komunikacji z klientami, może to stanowić poważny problem. Podobnie niektóre organizacje, w których pracownicy nadal pracują zdalnie po pandemii i teraz polegają na WhatsApp, aby utrzymać kontakt ze współpracownikami.

Ciężko oszacować jednak, jakie fizycznie straty odniosły poszczególne instytucje, czy osoby.

Przeprosiny Facebooka, w dosyć żenującej formie, zostały opublikowane na konkurencyjnej sieci Twitter.

Ile pieniędzy stracił Facebook?

Być może największym problemem dla samego Facebooka będzie wpływ, jaki awaria wywarła na jego przychody i cenę akcji. Zamknięcie oznaczało, że reklamy nie były wyświetlane na platformach przez ponad sześć godzin. Według niektórych źródeł, awaria mogła spowodować straty w wysokości nawet 6 miliardów dolarów z osobistego majątku Zuckerberga, a jego udziały spadły o prawie 5%.

Czytaj też: Mamy najnowszy zwiastun GOT! Ujawnia on przeszłość Targaryens

Małgorzata Chuchel
Memy to jej pasja, a jej życie pisze najlepsze pasty. W wolnym czasie jeździ autostopem, jest dj’ką w duecie Typiary Niepokorne i tworzy na Spotify playlisty, których nikt nie słucha. Nadal poszukuje zarówno stylu pisania, jak i życia.

    Mogą Ci się spodobać

    Więcej w kategorii Tech