KulturaLifestyle

Co robi olbrzymi termofor i sweter w wiedeńskiej katedrze?

-

2 min czytania

W Katedrze Św. Szczepana w Wiedniu za ołtarzem pojawiło się wielkopostne płótno w postaci ogromnego, fioletowego swetra, oraz pomarańczowy posąg w kształcie termoforu. Co oznaczają nietypowe eksponaty?

Katedra Świętego Szczepana (niem. Stephansdom, Domkirche St. Stephan) to duma i jeden z najbardziej rozpoznawalnych symboli Wiednia. Jest znana z licznych dzieł malarskich, które się w niej znajdują. Wznosi się pośrodku Stephansplatz w samym sercu najstarszej części miasta. Katedra ta należy do największych świątyń europejskich: jej całkowita długość wynosi 107, zaś szerokość 34 metry. Od początku tegorocznego Wielkiego Postu można w niej podziwiać dwie nietypowe instalacje artystyczne. Przedstawiają one olbrzymi, fioletowy sweter oraz posąg termoforu w kolorze pomarańczowym. Eksponaty pochodzą z pracowni wiedeńskiego artysty Erwina Wurma, a ich celem jest “rozgrzanie” wiedeńczyków w czasie Wielkiego Postu i dać im poczucie bezpieczeństwa. Zwłaszcza w przeżywanym w tej chwili trudnym okresie pandemii.

termofor przed kościołem

Termofor stojący przed katedrą, jeszcze zanim został pomalowany na pomarańczowo (fot. Monika Keller)

Do Wielkanocy, która w tym roku przypada w pierwszy weekend kwietnia, na zwiedzających katedrę św. Szczepana czekać będzie czterometrowy termofor oraz sweter zawieszony nad głównym ołtarzem katedry. Ubranie ma powierzchnię aż osiemdziesięciu metrów kwadratowych i zakrywa całą górną część ołtarza. Sam Wurm, zapytany o intencję swojej pracy, nawiązał do istniejącej w ikonografii chrześcijańskiej Matki Boskiej Opiekuńczej.

Sweter nas otula, ogrzewa i jest symbolem ochrony i bezpieczeństwa.

Powiedział.

Artysta stwierdził również, że tak naprawdę to od widza zależy, czy jego praca zyska dodatkowy wydźwięk w związku z trwającą pandemią koronawirusa. Jego instalację można było podziwiać w katedrze również podczas ubiegłego Wielkiego Postu. Ze względu na rozwijającą się w zeszłym roku w okresie wielkanocnym epidemię i nakazany lockdown wielu wiedeńczyków nie miało okazji do zapoznania się ze sztuką Wurma, dlatego też wystawa została powtórzona.

Czytaj też: Tak wolno, jak to tylko możliwe – koncert, który skończy się za 620 lat

Małgorzata Chuchel
Po latach namawiania przez przyjaciół postanowiła zająć się pisaniem zawodowo. Memy to jej pasja, a jej życie pisze najlepsze pasty. W wolnym czasie jeździ autostopem, jest dj’ką w duecie Typiary Niepokorne, tworzy na Spotify playlisty, których nikt nie słucha oraz dokucza znajomym. Przez rok mieszkała w Wietnamie i uczyła dzieci angielskiego, ale stwierdziła, że jednak lubi zimę i wróciła do kraju. Nadal poszukuje zarówno stylu pisania, jak i życia.

    Mogą Ci się spodobać

    Więcej w kategorii Kultura