KulturaSerial

Chiński producent netfliksowego “Three-Body Problem” nie żyje. Prawdopodobnie został otruty

-

3 min czytania

Lin Qi miał 39 lat. Był szefem Yoozoo i producentem ekranizacji “Three-Body Problem”. Trafił do szpitala po tym, jak miał zostać otruty 16 grudnia w Szanghaju.

W środę wieczorem w Chinach Biuro Bezpieczeństwa Publicznego w Szanghaju ogłosiło, że Lin jest leczony po otruciu, a współpracownik Yoozoo z Lin o imieniu Xu został zatrzymany jako podejrzany.

Tak brzmiała informacja, która dotarła do mediów:

O 5 popołudniu. 17 grudnia 2020 roku policja otrzymała telefon ze szpitala w sprawie pacjenta o nazwisku Lin. Podczas leczenia pacjenta szpital stwierdził, że ustalił, że pacjent został otruty. Po wezwaniu policja rozpoczęła dochodzenie. Według dochodzenia na miejscu i dalszych przesłuchań policja stwierdziła, że ​​podejrzany o nazwisku Xu, który jest współpracownikiem ofiary Lin, był najbardziej prawdopodobnym sprawcą. Podejrzany Xu został aresztowany, a śledztwo trwa.”

Nie wiadomo dlaczego Lin Qi miałby zostać zamordowany. Lokalne doniesienia mówią, że spór między kierownictwem chińskiej firmy rozrywkowej poprzedził potajemny atak na Lin, który miał zostać przeprowadzony przy użyciu kubka zatrutej herbaty pu-erh.

Lin miał być producentem “The Three-Body Problem”. Są to jedne z najpopularniejszych książek sci-fi w Chinach. Za ekranizację odpowiadać będą David Benioff i D.B.Weiss. Lepiej znani jako ci goście od “Gry o Tron”.

Trylogia “Three-Body Problem” jest światowym fenomenem wydawniczym. Stał się międzynarodowym bestsellerem, przetłumaczonym na dziesiątki języków i chwalonym przez krytyków.

Netflix wykupił prawa do ekranizacji właśnie z Yoozoo Group i firmy jej podległe -j Three-Body Universe.  To oni zdołali położyć łapy na prawa filmowych, zanim ktokolwiek o tym pomyślał w Europie.

Yoozoo kupiło te prawa w 2015 roku i już wtedy planowało premierę pierwszego filmu z serii na 2016. Narastające problemy doprowadził do tego, że produkcja ostatecznie nie powstała. Yoozoo podobno pogodziło się z tym, że nie będą w stanie stworzyć własnej ekranizacji i postanowili usiąść na tylnym fotelu produkcji przygotowanej przez Netflixa.

Pomimo ogromnego wpływu branży, który pojawił się wraz z Grą o Tron, Benioff i Weiss również ostatnio przeszli nieco kamienistą ścieżką. Kontynuacją kariery panów miał być Confederate, wysokobudżetowy serial HBO osadzony w równoległym uniwersum, w którym Południe wygrało wojnę secesyjną, a niewolnictwo trwa. Ale serial spotkał się z natychmiastową reakcją czarnych aktywistów i ostatecznie został porzucony.

Czytaj też: Epic Games jak św. Mikołaj – codziennie inna darmowa gra!

Mogą Ci się spodobać

Więcej w kategorii Kultura