GamingOd redakcjiStreaming

Chcecie streamować moją gre? Kupcie do niej licencję

-

2 min czytania

A przynajmniej tak sądzi dyrektor kreatywny Google Stadia – platformy udostępniającej gry w chmurze, zarządzanej przez firmę Google. Jego zdaniem, jeżeli streamerzy chcą udostępniać na żywo swoje poczynania, powinni wykupić specjalną licencję.

Alex Hutchinson tu jednak się nie zatrzymał i zasugerował, że streamerzy powinni bać się ”streamować gry, za które nie zapłacili.” Rozwiązanie, jakie zaproponował: niech sami płacą określony procent wydawcy.

 Otwarcie Puszki Pandory

Powodem tego kontrowersyjnego wyznania na Twitterze była aktualna sytuacja na platformie streamingowej Twitch.tv. Od paru dni cyrkuluje informacja na temat zaostrzenia praw autorskich do muzyki – i o tyle, o ile tutaj można zrozumieć walkę o prawa i koszty z nimi związane, tak, niestety dorzucanie do tego licencji streamerskich jest już po prostu nieco niezrozumiałe. Przede wszystkim nie od dziś wiadomo, że developerzy sami proponują klucze do swoich gier streamerom a nierzadko nawet oferują niemałe pieniądze, by Ci zaprezentowali je na swoich kanałach. Hutchinson zdawał się jednak pamiętać o tym. Na katastrofę nie trzeba było długo czekać. Reakcja na wypowiedź Alexa Hutchinsona była potężna. Ciekawe czy tego się spodziewał.

Przez pierwsze parę godzin, tweety Hutchinsona zebrały ponad 10,000 retweetów na Twitterze. Było ich na tyle dużo, by tamtego dnia wypromować ”Stadia” na główny temat w Stanach Zjednoczonych.

YouTuberzy, Streamerzy, Developerzy nie zostawili na nim suchej nitki. Jeden z tych drugich, Jacksepticeye, zwrócił również uwagę na zdjęcie w tle dyrektora.

O wpływie użytkowników niech świadczy przykład, o którym mogliście już u nas przeczytać, gra Among Us. Gra wydana w 2018 wcale nie radziła sobie dobrze, następnie jednak, na początku 2020, została szybko spopularyzowana przez Streamerów oraz YouTuberów.

Hipokryzji ciąg dalszy

Niedługo później pojawił się kolejny tweet, który wydawał się bardziej żartem, aniżeli poważnym oświadczeniem, ale i ten spotkał się z TONĄ negatywnych odpowiedzi.

Na domiar złego, oryginalny tweet jest na tyle zły, by zmusić rzecznika prasowego Google’a do wydania tego oświadczenia.

Ostatnie Tweety autorstwa Alex’a Hutchinsona, dyrektora kreatywnego Montreal Studio, Stadia Games and Entertaiment, nie odzwierciedlają poglądów Stadia, Youtube czy Google

Niedługo po tym wydarzeniu, w bio pod profilem Hutchinsona znaleźć możemy dopisek ”Wszelkie opinie są moimi własnymi.” Ktoś chyba dostał lekcję, ciekawe czy się czegoś nauczył? 😉

Mogą Ci się spodobać

Więcej w kategorii Gaming