GamingNews

CD Projekt RED pomoże Ci ze zwrotem Cyberpunk 2077

-

3 min czytania

Jestem rozdarty. Cyberpunk 2077 na dobrym pececie to jedna z najlepszych gier fabularnych, a na bazowych konsolach poprzedniej generacji to powtórka z Fallouta 76 i jedno z największych rozczarowań ostatnich lat. Gram na obydwu takich sprzętach i przesiadka na bazowe Playstation 4 jest jak kolejna piącha na twarz od Todda Howarda z Bethesdy, który chyba zajął się w CDPR marketingiem. Więcej w ten temat zagłębię się w mojej recenzji, teraz powiem tylko tyle, że CD Projekt RED czeka mnóstwo pracy aby naprawić grę na wszystkich platformach i odbudować swoją pozycję w sercach graczy. I nie wątpię, że tak będzie. Wiedźmin 3 również w momencie premiery był w tragicznym stanie, zwłaszcza na konsolach, i zebrał za to mocne cięgi. Pół roku później gra była w znacznie lepszym stanie a teraz, czyli 5 lat po premierze, jest jedną z najlepszych i najbardziej lubianych gier RPG, która na dodatek dalej jest aktywnie wspierana łatkami poprawiającymi nawet najdrobniejsze, wyłapywane przez graczy, błędy. Cyberbuga 2077 też to czeka.

cp2077

fot by CD Projekt RED

Pierwszym krokiem na tej drodze jest pomoc graczom w uzyskaniu zwrotu pieniędzy za zakupioną grę, zwłaszcza na platformach, na których jest to normalnie niemożliwe, czyli Playstation 4, niektóre sklepy czy inne miejsca oferujące cyfrowy odpowiednik tytułu. Stworzony też został specjalny adres mailowy (helpmerefund@cdprojektred.com), na który można wysyłać prośby o pomoc, gdy dana platforma odmawia współpracy.

Twórcy w wiadomości również przepraszają za stan gry w wersjach na konsole starej generacji – swoją drogą REDzi, kłamaliście marketingowo, jak EA czy Bethesda, jeszcze kilka dni przed premierą, malutki akapit na ten temat to chyba troszkę za mało – i proszą o cierpliwość i szansę u graczy. Podczas gdy kompletnie rozumiem, po raz pierwszy, nawet największych hejterów (poza grożeniem śmiercią rodzinom twórców itp, ludzie! co z wami?!) i łączę się z nimi w bólu, to jestem gotowy CDPR tę szansę dać. Przeżywałem to samo piekło 5 lat temu z przygodami Geralta i wiem, że CP2077 da się naprawić.

Wiadomość wspomina też o pierwszych dużych patchach, które już były (potwierdzam, że wersja konsolowa działa i wygląda troszeńkę lepiej, ale daleko temu to dobrej gry technicznie) i o tych, które się pojawią. Następna fala dużych łatek pojawi się już w tym tygodniu i na bieżąco będą dodawane najmniejsze poprawki.

Mówcie sobie co chcecie, ale wyobraźcie sobie Bethesdę czy EA, które oddają w ten sposób pieniądze nawet osobom, które tytuł już skończyły. Ja nie potrafię i trzymam kciuki, aby każdy mógł w końcu komfortowo zagrać w CP2077. Bo cholernie warto. O tym jednak przeczytacie za kilka dni.

cp2077

źródło: starecat.com

Czytaj też: Super moc, którą posiadasz, ale jeszcze o tym nie wiesz

Szymon Czaja
Gracz od czasów Amigi 500 i Desert Strike. Pasjonat Gwiezdnych Wojen i wszystkiego co science fiction - od kampowego pulpu w stylu ''Morderczych pomidorów z Marsa'' do hard science fiction. Nie pogardzi też dobrym i mrocznym fantasy. Warhammer 40000 to, według niego, najlepszy world building w historii gier. Nie lubi używać liczb ani gwiazdek do oceniania rzeczy. Wyznawca mantry ''for gamers by gamers'', nie napisze recenzji, póki nie skończy gry i powie wprost, jak mu się coś nie podoba. Dalej czeka na ekranizację Thorgala i Szninkla i porządną wersję legend arturiańskich, żeby chociaż na chwilę mógł zapomnieć o Excaliburze, którego widział setki razy.

    Mogą Ci się spodobać

    Więcej w kategorii Gaming