GamingNews

Call of Duty walczy z teamkillerami

-

2 min czytania

Oszuści, korzystający z ułatwień, to nie jedyny problem Call of Duty – są nim także tzw. teamkillerzy, czyli osoby zabijające własnych współtowarzyszy.

Wchodzisz do gry i grasz w zespole. Dobrze wam idzie, ale nagle, tuż przed końcem rundy, obrywacie wszyscy i giniecie. Nie od kul przeciwnika, ale własnego towarzysza, który pozabijał was wszystkich z satysfakcją i premedytacją. Zjawisko teamkillerów jest tak stare, jak gry sieciowe. Niektórzy niestety wolą spędzić te kilka godzin nie na zabawie, tylko na psuciu jej innym.

Deweloperzy odpowiedzialny za Call of Duty wypuścili właśnie łatkę, zawierającą bardzo ciekawe rozwiązanie tego problemu, zwłaszcza w rozgrywkach ligowych – od tej pory każdy morderca będzie otrzymywał obrażenia równe temu, co sam zadał swoim współtowarzyszom. Aby nie karać osób, które zrobią to przypadkowo (nasi współtowarzysze nie zawsze zauważą, że wchodzą nam pod lufę albo na rzucony przez nas granat), zastosowano zasadę ”od drugiego zabicia”. Dopiero od drugiego przewinienia gra zacznie nas automatycznie karać wspomnianymi obrażeniami. Po dwóch następnych takich zabójstwach (czyli łącznie czterech), gra automatycznie wyrzuci nas z rozgrywki. Rozwiązanie to zostało bardzo ciepło przyjęte przez wszystkich graczy, o czym dali twórcom znać w mediach społecznościowych.

Podobny system istnieje od jakiegoś czasu w innych grach, m.in. w Rainbow Six: Siege od 2019 roku.  Nie jest oczywiście bez wad, jak każdy system monitorujący. Czasem zdarza mu się oznaczyć kogoś jako ”tego złego”, nie jest to jednak tak częste w grach ligowych, gdzie każdy stara się grać uczciwie. Jeśli już trafi się nam ”morderca swoich”, to potrafi być to bardzo deprymujące i ewidentne. Zwłaszcza jak gramy o wysoką pozycję w tabeli.

Cała łatka, wpływająca na Call of Duty: Black Ops Cold War i tryb Warzone, zawiera także kilka bugfixów, naprawiających pomniejsze błędy, zarówno w zwykłym trybie sieciowym, jak i zombie. Dotyczą one głównie interfejsu i pozycjonowania. Pełną listę zmian znajdziecie w poście na głównej stronie studia Treyarch.

czytaj też: Scenarzyści “Cobra Kai” i “Deadpoola” stworzą serialowy “Twisted Metal”!

Szymon Czaja
Gracz od czasów Amigi 500 i Desert Strike. Pasjonat Gwiezdnych Wojen i wszystkiego co science fiction - od kampowego pulpu w stylu ''Morderczych pomidorów z Marsa'' do hard science fiction. Nie pogardzi też dobrym i mrocznym fantasy. Warhammer 40000 to, według niego, najlepszy world building w historii gier. Nie lubi używać liczb ani gwiazdek do oceniania rzeczy. Wyznawca mantry ''for gamers by gamers'', nie napisze recenzji, póki nie skończy gry i powie wprost, jak mu się coś nie podoba. Dalej czeka na ekranizację Thorgala i Szninkla i porządną wersję legend arturiańskich, żeby chociaż na chwilę mógł zapomnieć o Excaliburze, którego widział setki razy.

    Mogą Ci się spodobać

    Więcej w kategorii Gaming