GamingNews

Całkiem ładny ten ”nowy” Rust

-

2 min czytania

Sieciowa gra survivalowa Rust już niedługo przejdzie operację plastyczną – w majowej łatce twórcy przygotowali całkowicie odświeżony świat gry.

Pomimo, że Rust w momencie premiery wyglądał dobrze, to jednak przez dwa lata zdążył się zestarzeć. Deweloperzy z Facepunch przez kilka lat pracowali nad usprawnieniami silnika gry i w końcu są gotowi zaprezentować nam efekt swojej pracy.

Wszystko zostało przemodelowane i wzbogacone o nowe tekstury w wyższej rozdzielczości. To nie koniec – dodano nowe modele drzew i innych elementów otoczenia w celu większego zróżnicowania tego, co widzimy na swojej drodze. Niektóre mniejsze lokacje zostały całkowicie zmienione wraz z ukształtowaniem terenu a monumenty, czyli największe i najbardziej charakterystyczne miejsca, zostały stworzone od nowa bez większych zmian. Poza jednym – złomowisko zostało stworzone całkowicie od nowa. Ma to swój cel – na jej terenie znajdziemy w pełni funkcjonalny dźwig, który pozwoli nam na zezłomowanie pojazdów w celu pozyskania zasobów. Wszystkie większe lokacje zostały połączone siecią tuneli metra, które teraz będzie można znaleźć w ich okolicy.

Pozostałe ulepszenia, które wprowadza majowy patch to:

  • Wprowadzono opcję NVidia Reflex, która pozwala na zmniejszenie input laga.
  • Umożliwiono korzystanie z emotek podczas korzystania z pojazdów.
  • Naprawiono stoły do pokera.
  • Obozy bandytów od teraz mają dodatkowy recycler.
  • Usprawniono działanie koryta i system głodu u wierzchowców.
  • Wprowadzono działające windy samochodowe.
  • Z powodu problemów z nowościami graficznymi tymczasoso usunięto wyspę Hapis z listy dostępnych map. Powróci ona po ukończeniu.
  • Usprawniono system generowania światów i usprawniono łączenie losowego terenu z istniejącymi monumentami.

Reszta zmian to typowy balans, naprawy błędów itp. Pełną listę znajdziecie na oficjalnej stronie gry. Warto tam zerknąć, bo zmieniono adresy IP kilkunastu europejskich serwerów. Nowe znajdują się pod koniec wszystkich zmian wspomnianych w tym tekście.

czytaj też: Miasto zbudowało gigantyczny posąg latającej kałamarnicy za pieniądze na ratowanie gospodarki

Szymon Czaja
Gracz od czasów Amigi 500 i Desert Strike. Pasjonat Gwiezdnych Wojen i wszystkiego co science fiction - od kampowego pulpu w stylu ''Morderczych pomidorów z Marsa'' do hard science fiction. Nie pogardzi też dobrym i mrocznym fantasy. Warhammer 40000 to, według niego, najlepszy world building w historii gier. Nie lubi używać liczb ani gwiazdek do oceniania rzeczy. Wyznawca mantry ''for gamers by gamers'', nie napisze recenzji, póki nie skończy gry i powie wprost, jak mu się coś nie podoba. Dalej czeka na ekranizację Thorgala i Szninkla i porządną wersję legend arturiańskich, żeby chociaż na chwilę mógł zapomnieć o Excaliburze, którego widział setki razy.

    Mogą Ci się spodobać

    Więcej w kategorii Gaming