KulturaSerial

Brytyjski Rząd grozi Netflixowi. Amerykańską platformę mogą czekać nowe regulacje

-

2 min czytania

Brytyjski Rząd nie przestaje naciskać na Netflixa, aby ci dołączyli do najnowszego sezonu The Crown informacje, iż serial jest w produkcją dramatyzowaną.

Jak dotąd Netflix nie ugiął się pod presją Borisa Johnsona i spółki, ale Brytyjczycy nie zamierzają tak łatwo odpuścić.

Minister Kultury John Whittingdale w trakcie spotkania parlamentarnego we wtorek powiedział, że nie widzi żadnych potencjalnie negatywnych następstw, gdyby Netflix zdecydował się dać taką informację. Dodał, że chociaż serial jest oparty na prawdziwych wydarzeniach, nadal jest głównie “spekulacją albo wyobrażeniami na temat tego, co mogło się wydarzyć twórcy serialu Petera Morgana.

Whittingdale, który przyznał się, że oglądał tylko część pierwszego sezonu, został zapytany przez laburzystę Kevina Brennana, czy uważa, że ​​Brytyjczycy są „na tyle głupi, by myśleć, że to dokument”. Minister odpowiedział: „Mam nadzieję, że nie. Większość ludzi zdaje sobie sprawę, że udramatyzowane relacje z rzeczywistych wydarzeń nieuchronnie wymagają spekulacji scenarzystów na temat tego, co się wydarzyło”.

Brennan dodał: Czy uważasz, że sekretarz stanu zrobił się trochę głupkowaty, sugerując, że Brytyjczycy potrzebują ostrzeżenia zdrowotnego o The Crown”?

Minister odpowiedział, że nie widzi negatywnego wpływu takiej decyzji na serial. Nie widzę, jak mogłoby to być nie pomocne, żeby przypomnieć ludziom, że to produkcja, która nie jest oparta na wewnętrznej wiedzy, ale na wyobraźni twórcy.

Oczywiście Rząd z UK nie ma żadnej władzy nad Netfliksem, ponieważ amerykański gigant podlega regulacjom holenderskim. Właśnie tam znajduje się europejskie biuro firmy. Jednak Whittingdale zasugerował, że Brytyjczycy mogą niedługo zacząć zastanawiać się nad nowymi regulacjami dla zagranicznej platformy.

Tradycyjni nadawcy w Wielkiej Brytanii podlegają dość rygorystycznym wymaganiom… tutaj masz usługi wideo na żądanie, które tak naprawdę nie podlegają żadnym przepisom ani wymogom podkreślił minister.

Pytanie czy taka decyzja brytyjskiego rządu nie dałaby ciekawych pomysłów innym krajom, które mogą nie być zadowolone z programów, które pojawiły się na Netflixie.

Czytaj też: Nicolas Cage nauczy nas historii przeklinania w nowym programie na Netflixie

Mogą Ci się spodobać

Więcej w kategorii Kultura