GamingNews

Bethesda naprawiła Fallout 3

-

2 min czytania

Fallout 3 został pozbawiony wymogów względem usługi Games for Windows Live. W końcu można zagrać w ten tytuł bez żadnych problemów.

Wolelibyśmy wam napisać, że Bethesda naprawiła w końcu Fallout 76, ale niestety nie można mieć wszystkiego. Zamiast tego chcemy was poinformować, że w końcu możecie zagrać w trzecią odsłonę kultowej serii Fallout bez jakichkolwiek problemów na każdej, pecetowej platformie.

Do tej pory z grą Fallout 3 były ogromne problemy jeśli chodzi o jej uruchomienie, zwłaszcza korzystając z Windows 10.  Przyczyną była usługa Games for Windows Live, czyli pecetowa wersja Xbox Live i launcher, który miał połączyć użytkowników pecetów i konsoli Xbox. Miało to zapewnić konsolowe osiągnięcia, ten sam profil oraz możliwość komunikacji w podobny sposób, co użytkownicy przed telewizorami.

Rzeczywistość wyglądała kompletnie inaczej – Games for Windows Live okazał się tak naprawdę jedynie przeszkodą, która, poza bardzo słabym interfejsem, nie pozwalała się grom poprawnie uruchomić, spowalniała ich działanie czy nawet powodowała zawieszenia systemu (w ekstremalnych przypadkach). Na szczęście zrezygnowano z tej usługi w 2014 roku i od czasu musimy się jedynie borykać z kilkunastoma już launcherami do wielu gier w naszych bibliotekach.

Wielu z wydawców i deweloperów już wtedy dość szybko pousuwało kod usługi i wszystkie wymagania z plików gry. Z jakiegoś jednak powodu Bethesda nigdy zrobiła tego z Fallout 3, jedną z najbardziej popularnych gier RPG ostatnich lat i tą, do której gracze bardzo często wracają. Zmuszało to więc graczy do korzystania z modów, grzebania w plikach gry czy nawet rejestrze. Na szczęście Todd Howard i spółka zaczęli, po akwizycji przez Microsoft, ogarniać co jest pięć i usunęli Games For Windows Live z Fallout 3 w niespodziewanej aktualizacji wszystkich wersji gry. Teraz uruchomicie ją bez żadnych problemów.

Najwyższa pora, aby zajęli się teraz tymi samymi błędami w kilku tytułach, które gracze muszą od lat naprawić za nich. Po potworku, jakim był w momencie premiery Fallout 76, taryfa ulgowa się dla nich skończyła.

czytaj też: Masters of the Universe: Revelations powróci już w listopadzie

Szymon Czaja
Gracz od czasów Amigi 500 i Desert Strike. Pasjonat Gwiezdnych Wojen i wszystkiego co science fiction - od kampowego pulpu w stylu ''Morderczych pomidorów z Marsa'' do hard science fiction. Nie pogardzi też dobrym i mrocznym fantasy. Warhammer 40000 to, według niego, najlepszy world building w historii gier. Nie lubi używać liczb ani gwiazdek do oceniania rzeczy. Wyznawca mantry ''for gamers by gamers'', nie napisze recenzji, póki nie skończy gry i powie wprost, jak mu się coś nie podoba. Dalej czeka na ekranizację Thorgala i Szninkla i porządną wersję legend arturiańskich, żeby chociaż na chwilę mógł zapomnieć o Excaliburze, którego widział setki razy.

    Mogą Ci się spodobać

    Więcej w kategorii Gaming